Vuelta a Espana 2018. Michał Kwiatkowski: „mam nadzieję, że będę gotowy na niedzielę”

Michał Kwiatkowski

Z obandażowanym lewym ramieniem i kolanem rozpoczął Michał Kwiatkowski ósmy etap Vuelta a Espana. To efekt upadku w końcówce siódmego etapu, który kosztował trochę zdrowia i pierwsze straty w wyścigu.

Nie czuję się idealnie, ale takie zdarzenia są częścią kolarstwa. Mam jakieś siniaki i zadrapania. Nic poważnego

 - powiedział Kwiatkowski dziennikarzowi „Velonews”, po wyjściu z autobusu Team Sky, przed ósmym etapem Vuelty.

To był bardzo śliski zakręt, nawet nie wiem czy dotknąłem hamulców. Nie było czasu na reakcję. Podobno najbezpieczniej jest jechać z czubie, a nas trzech rozbiło się właśnie z przodu. Nie mogliśmy tego uniknąć. Zawsze mogło skończyć się jednak gorzej, można było coś sobie złamać.

Kwiatkowski po intensywnym lecie, spędzonym na Tour de France i Tour de Pologne, przyjechał na Vuelta a Espana, aby sprawdzić jak długo potrafi jechać z najlepszymi w wyścigu trzytygodniowym. Upadek nie był w planie, ale mistrz Polski ma nadzieję, że to nie wpłynie na jego dyspozycję.

Chcę jak najdłużej trzymać się czołówki, miejmy więc nadzieję, że pomimo kraksy będę gotowy na niedzielne podjazdy. Wczoraj byłem bardzo zmotywowany i po prostu miałem pecha. Trudno po tym być zadowolonym, ale nadal chcę się ścigać. Nie mogę zacząć myśleć o upadku, bo oszaleję.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: