Vuelta a Espana 2018. Rafał Majka: „dam z siebie wszystko na rzecz naszego lidera”

Rafał Majka

To nie był dobry dzień dla Rafała Majki. Kolarz Bora-hansgrohe szósty etap Vuelta a Espana ukończył ze startą ponad 3 minut do głównej grupy, przyprowadzonej przez Nacera Bouhanniego, co oznacza, że musi przeorientować swoje zadania w wyścigu.

Płaski odcinek z Huercal-Overa do Saint Javier nie zapowiadał dramatów. Przebiegał według klasycznego scenariusza, do przodu została wypuszczona kilkuosobowa grupa, trzymana na krótkiej smyczy przez ekipy zainteresowane masowym sprintem.

Statyczny obraz etapu zmienił się nagle 30 kilometrów przed metą. Boczny wiatr sprawił, że w peletonie nastąpiło przyspieszenie, a cała grupa rozpadła się na części. Majka znalazł się tam gdzie powinien, lecz tylko przez krótką chwilę cieszył się jazdą z przodu wyścigu. Defekt i brak pomocy ze strony kolegów z zespołu, doprowadziły do tego, że na metę dojechał dopiero w trzeciej grupie.

Jestem zawiedziony. Byłem w pierwszej grupie, gdy peleton się podzielił, i złapałem gumę. Zostałem później już za grupą Keldermana i samemu było niemożliwe, aby dojść. Tym bardziej jestem wkurzony na ten pech, że naprawdę czułem się dobrze i miałem nie tracić w generalce, aby walczyć o wysokie pozycje razem z Emanuelem Buchmannem. Mówi się trudno, taki jest sport, a teraz dam z siebie wszystko na rzecz naszego lidera

 - powiedział Majka po zakończeniu etapu.

Kolarz z Zegartowic przesunął się z 12. na 23. pozycję w klasyfikacji łącznej, a jego strata do lidera Rudy’ego Molarda wzrosła do 4:28. Generalka praktycznie uciekła, z drugiej strony uchyliły się drzwi do pokuszenia się na jeden z górskich etapów.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

10 Comments

  1. dracula

    30 sierpnia 2018, 21:55 o 21:55

    Dziwi mnie postawa Majki, i to coraz bardziej. Wiara we własne możliwości jest u niego bardzo słaba. Wystarczy małe niepowodzenie i już jest lamen i płacz. Co zrobi Wilko, nie będzie płakał że stracił tylko będzie walczył. Niestety nasz rafal gdzieś się pogubił nawet sam nie wie gdzie!!

    • reko

      30 sierpnia 2018, 22:46 o 22:46

      pytanko...długo śledzisz kolarstwo? Bo dla tych co śledzą już trochę to to co się wydarzyło nie jest wielkim zaskoczeniem. Liderem jest Buchmann, Majka złapał kapcia, a że liderem nie jest i został za Wilko to samemu na rantach dojście jest nie możliwe (....spróbuj jak nie wierzysz). Wilko jest liderem i cały Sunweb został mu do pomocy, Majka nie jest liderem więc nikt do pomocy nie mógł nawet zostać- z dwóch przyczyn. 1. ich lider jechał w głównej grupie, 2. Sagan miał szanse na etap więc nie było szansy żeby choćby połowa teamu została. De facto taki układ zdarzeń był do przewidzenia. Majka pewnie dołoży teraz trochę straty żeby w górach mieć większy komfort walki o etapy. Takie jest kolarstwo. Pewnie , że szkoda trochę generalki bo była szans na 5-10, ale przez zbieg zdarzeń, które opisałem powyżej niezawinionych na tym wyścigu przez Majkę teraz wejdzie plan B.

      • Knopfler

        31 sierpnia 2018, 07:22 o 07:22

        Majka w górach nie będzie walczył o etapy. Będzie pracował na lidera. Sam to powiedział. Sytuacja się zmieni jeśli jego lider zaliczy kryzys.

        • reko

          31 sierpnia 2018, 08:28 o 08:28

          no i jak to zawsze w kolarstwie bywa wszystko zależy od rywali. Przed wyścigiem zadanie miał jedno- walka o etapy wg kierownictwa Bora. Zobaczysz za parę dni- będzie walczył o etap. Oczywiście jeśli dalej generalka dla wielu będzie sypać to jest szansa , że Rafał robiąc swoje mozolnie jeszcze odrobi straty i wejdzie do top 10. Wtedy faktycznie mogą odpuścić etap. Gdybać można dalej bo jeśli Buchmann będzie miał szanse na top 3 to faktycznie na pomoc mogą rzucić wszystkie siły. Ta Vuelta jest dość ciekawa i taką będzie do końca- chyba jedyny wyścig którego SKY "nie zepsuje".

      • dracula

        31 sierpnia 2018, 17:23 o 17:23

        Tak długo oglądam i podziwiam kolarstwo. Nie zrozumiałeś sensu mojego pytania. Zastanawia mnie fakt dlaczego on od razu mówi że mu wszystko ucieklo- chociaż tak nie jest. Góry przyjdą i tam się okaże kto ile jest wart- a jeśli już mnie pytasz o to. To niektórzy wygrywali wielkie wyścigi mając więcej strat- Froom, Nibali i inni też. Nie uważam że Rafal jest w stanie wygrać to Ale dla kogoś kto ma aspiracje do bycia liderem to top 10 jest wymagane. Bo już w niedalekiej przyszłości z lidera może stać się gregario czego mu i mam nie życzę...

  2. Coffee Ride Kraków

    30 sierpnia 2018, 22:16 o 22:16

    Zal mi GO tak po kolarsku, bo CHŁOP tak bardzo chce a ch mu idzie. Moze to jakas karma..?? Moze czas Rafale otworzyc sie na kibiców, a nie uciekac od nich. Moze ich moc to dla Ciebie pomoc ?
    Kwiato...Maniek...Bodi....Goly...czerpia z tego wiele. Powodzenia chłopaqu!!!!

  3. Yev

    31 sierpnia 2018, 07:51 o 07:51

    Przecież 3-4 minuty starty to jeszcze nie koniec walki o wysokie miejsce w kl. gen!
    Mając taką stratę na koniec przez ostatnie lata kończyłby w top5, a często na podium.

    Froome po 15 etapach Giro miał prawie 5 minut straty.
    I wygrał.
    Wygrał głównie z Dumoulinem, a reszta rywali się dramatycznie posypała.
    Pinot wogóle nie ukończył. Yates strzelił bardzo spektakularnie.
    Mniej spektakularnie, ale za to równie skutecznie od faworytów odpadł Pozzovivo.

    I teraz też nei wszyscy faworyci, nie wszyscy z czołowych miejsc top 10 po dwóch tygodniach dotrą do mety bez kryzysu.
    Gdyby Majka miał jechać po jak najwyższe miejsce w KG to wciąż jeszcze nic nie stoi na przeszkodzie by top5 ugrać. Nawet bez spektakularnych akcji a'la Froome na Giro czy Contador. Wystarczy jechać swoje.
    Według mnie w układzie sił (Buchmann liderem) nie zmieniło się nic

  4. Chińczyk

    31 sierpnia 2018, 09:32 o 09:32

    Rok temu Contador też tracił ponad 3 minuty do lidera wyścigu i skończył w top 5. Czemu Rafał miałby tego nie powtórzyć.

    • Karol

      31 sierpnia 2018, 11:06 o 11:06

      Bo nie był, nie jest i nigdy nie bedzie Contadorem. Śmieszne porównanie Majki do jednego z najlepszych kolarzy w historii.

  5. Artut

    1 września 2018, 10:48 o 10:48

    Ale zdjęcie Rafała - petarda, szkoda że nikt z kolegów nie pomógł, w końcu w generalce był bardzo wysoko...

%d bloggers like this:

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: