Vuelta a Espana 2018. Simon Yates: "Tego nie było w planie"

Simon Yates

Simon Yates jest w gronie głównych kandydatów do zwycięstwa w Vuelta a Espana. No co stać kolarza grupy Mitchelton-Scott mogliśmy się przekonać podczas Giro d'Italia. We Włoszech Simon jednak przeszarżował i chyba jeszcze nie wyciągnął z tego wniosków.

Anglik w Giro odniósł trzy etapowe zwycięstwa, dominując nad całą stawką przez pierwsze dwa tygodnie wyścigu. Za szastanie siłami jednak słono zapłacił w trzecim tygodniu. Łącznie na trzech decydujących etapach stracił grubo ponad godzinę, spadając ze szczytu poza pierwszą dwudziestkę wyścigu.

26-latek również podczas Vuelty nie potrafi spokojnie usiedzieć w peletonie i poczekać na najtrudniejsze etapy. Zaatakował już podczas czwartego dnia, na Puerto de Alfacar, meldując się na mecie 27 sekund przed liderem Michałem Kwiatkowskim (Team Sky) i tym samym przesuwając się w klasyfikacji łącznej na trzecie miejsce.

Tego nie było w planie, zaatakowałem, ale czułem się dobrze i zwietrzyłem szansę

 - opowiadał za metą.

Właściwie nie wiem o czym pomyślałem. Może chciałem sprawdzić stawkę i przypuszczałem, że ktoś do mnie dołączy. Nie próbuję robić z siebie nie wiadomo kogo, po prostu spróbowałem i udało się odjechać.

Yates zbliżył się do Kwiatkowskiego na zaledwie 10 sekund, a zatem na niedzielnym etapie, z metą na La Covatilla, powinien podjąć akcję przejęcia czerwonej koszulki.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

8 Comments

  1. Apollo

    29 sierpnia 2018, 12:41 o 12:41

    Następne "cudowne" dziecko brytyjskiej farmakologii :).

    • vip

      29 sierpnia 2018, 15:01 o 15:01

      Kolego Apollo, więcej merytoryki w swoich wpisach!

      • Apollo

        29 sierpnia 2018, 15:57 o 15:57

        Kolego Vip, proszę uczyć się czytać treśći "między wierszami" . Merytoryka w przypadku Yeatsa sprawdza się tak samo jak w przypadku Froome'a . Mogę pisać o rzeczach oczywistych a jednak o wyimaginowanych. 😉

        • vip

          29 sierpnia 2018, 18:10 o 18:10

          A jak się sprawdza Twoja ''merytoryka'' w tym temacie wobec wszystkich pozostałych kolarzy? Biorą tylko Froome i Yates, czy może kogoś jeszcze znajdziesz poza UK?

          • arek

            29 sierpnia 2018, 19:15 o 19:15

            Gdyby wygrał Włoch, to byłby sukces "włoskiej farmakologii" a gdyby holender - to byłby dzieckiem "holenderskiej farmakologii" (albo farmakologii Beneluksu). To ma nawet swoją naukową nazwę - paranoja.

          • Apollo

            29 sierpnia 2018, 20:36 o 20:36

            Absolutnie nie o dopingu chciałem tu pisać ! Chodzi o uczestnictwo w sportowej rywalizacji "chorych" osób wspomaganych różnymi medykamentami . !

  2. Apollo

    29 sierpnia 2018, 20:41 o 20:41

    Panie "arek" pana postawa nazywana jest ignorancją . Do jej diagnozy potrzeba nawet nauki.

    • vip

      29 sierpnia 2018, 21:24 o 21:24

      Chłopie, zastanów się dwa razy zanim coś napiszesz czy powiesz.

%d bloggers like this:

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: