Vuelta a Espana 2018. Kto wejdzie do pierwszej dziesiątki?

Przedstawiamy 10 kandydatów, którzy, naszym zdaniem, będą walczyć o miejsce w pierwszej dziesiątce Vuelta a Espana. Zgadzacie się z tym wyborem?

Po rozegranych w maju i lipcu Giro d'Italia i Tour de France, które padły łupem Chrisa Froome'a i Gerainta Thomasa (obaj Team Sky), czas na ostatni w sezonie Wielki Tour, a zatem okazję dla tych kolarzy, którzy do tej pory nie spełnili marzeń na ten rok i szukają szansy, aby pokazać, na co ich stać.

Głównym sprawdzianem na trasie hiszpańskiego wyścigu będą górskie odcinki oraz dwie czasówki - otwierający rywalizację etap w Maladze i ten szesnastego dnia rywalizacji, łączący Santillanę del Mar i Torrelavegę. Nie można jednak pominąć bardziej pagórkowatych etapów oraz tych, na których karty może rozgrywać wiatr. Czy dwie czasówki równoważą dziewięć górskich finiszy? Kto odnajdzie się w hiszpańskich warunkach, kogo zawiodą nogi? Vuelta to wyścig zasadniczo górski, mało przewidywalny, a tegoroczna edycja nie ma wyraźnego faworyta, co na pewno zapewni solidną dawkę emocji przez trzy tygodnie.

W kolejności częściowo przypadkowej pod lupę bierzemy dziesięciu kolarzy, o których ostatnio głośno w świecie kolarstwa i którzy już pokazali, że mają predyspozycje do walki na hiszpańskich szosach.

Richie Porte

Richie Porte.

fot. © Chris Auld Photography

Głodny wyników Tasmańczyk, który ostatnio ukończył jakikolwiek Wielki Tour dwa lata temu. Podczas lipcowej "Wielkiej Pętli" upadł dziewiątego dnia rywalizacji i złamał prawy obojczyk, przez co musiał wycofać się z rywalizacji. Teraz, po 6 latach przerwy, powraca na hiszpańskie szosy. Na korzyść podopiecznego Jima Ochowicza przemawiać będzie zarówno otwierająca rywalizację czasówka, jak i ta, która odbędzie się szesnastego dnia rywalizacji. Wiadomo również, że stać go na świetne wyniki w górskim terenie. Porte potrafi bardzo sprawnie pokonywać długie wspinaczki, ale nie brakuje mu eksplozywności na krótszych, co wielokrotnie pokazywał w Europie i w Australii.

W przedstartowych komentarzach Porte sam przyznał, że nie jest jest pewny swojej formy po kraksie we Francji i wobec problemów ze zdrowiem. Jeśli te ostatnie nie dadzą mu się we znaki, z pomocą mocnego składu BMC Racing Team może być jednym z czołowych graczy.

Simon Yates

fot. Unipublic/Luis Angel Gomez

Niespodzianka majowego Giro d'Italia przystępuje do Vuelta a Espana z jeszcze większymi nadziejami. We Włoszech Yates poradził sobie świetnie z pierwszymi osiemnastoma etapami, aczkolwiek kres marzeniom położył odcinek z metą na Monte Jafferau, gdzie poniósł 40-minutową stratę. W górach radzi sobie znakomicie, a nieraz pokazał już, że potrafi zaatakować z wyprzedzeniem i nie boi się samotnie pokonywać ostatnich kilometrów trudnych wspinaczek.

Wspierany przez brata Adama i pewny formy po drugim miejscu w klasyfikacji generalnej Tour de Pologne (gdzie również odnotował zwycięstwo etapowe w Bukowinie Tatrzańskiej) z pewnością da o sobie znać. Zmorą Brytyjczyka będzie jednak jazda indywidualna na czas, w której - pomimo poprawy umiejętności - nie bryluje i może szykować się na straty. 

Rigoberto Uran

fot. Unipublic/Luis Angel Gomez

Kolejny zawodnik, który wystartuje w Maladze po nieudanym Tour de France. Tak jak Porte, 31-latek poległ na brukowanym odcinku z metą w Roubaix, a po pierwszym alpejskim odcinku, który ukończył w gruppetto, nie przystąpił do dalszej rywalizacji. Szóstym miejscem w Clasica San Sebastian Uran pokazał jednak, że wciąż jest w dobrej dyspozycji i wciąż stać go na dobre wyniki.

Kolumbijczyk jest znany ze swoich dynamicznych ataków, gdy tylko meta znajduje się na podjeździe, a strome odcinki również będą mu mocno sprzyjać. Kolarz EF Education First-Drapac jest również świetnym czasowcem i z pewnością będzie mógł zyskać podczas dwóch samotnych bitew z zegarem. W górach będzie mógł liczyć na wsparcie m.in. Simona Clarke'a, Pierre'a Rollanda i Michaela Woodsa. 

Wilco Kelderman

Nastawiający się od połowy sezonu na ten start Holender liczy przynajmniej na powtórzenie ubiegłorocznego wyniku odniesionego w Hiszpanii - zajął bowiem 4. miejsce w klasyfikacji generalnej. Co prawda podkreśla on, że dla niego Vuelta jest sprawdzianem po kontuzji barku, lecz w tym roku potwierdził już umiejętności na Abu Dhabi Tour, ukończony na 2. miejscu, i na Tour de Suisse, gdzie był piąty. W górach najczęściej dojeżdża w czołówce faworytów, minimalizując straty do najważniejszych rywali, a nadrabia nad nimi na czasówkach, na których często wykręca świetne wyniki. Jeżeli wytrzyma trudy najważniejszych wspinaczek, będzie się liczyć w "generalce". 

Miguel Angel Lopez

fot. Unipublic/Luis Angel Gomez

Mistrz górskich finiszów, który przed rokiem na Vuelta a Espana wygrał na trasach dwóch etapów, a w tym sezonie był już trzeci w Giro d'Italia. Jest obecnie w wyśmienitej formie, co udowodnił na Vuelta a Burgos, wygrywając na trasie jednego górskiego etapu i kończąc wyścig na drugim miejscu. Może również liczyć na idealną pomoc na najtrudniejszych odcinkach, gdzie wspierać go będą m.in. Pello Bilbao, Dario Cataldo, Omar Fraile i Jan Hirt. Bardzo prawdopodobne są jednak duże straty na czasówkach - w maju, podczas Giro d'Italia, na 35-kilometrowym odcinku z Trento do Rovereto młody Kolumbijczyk stracił do ostatecznego zwycięzcy, Chrisa Froome'a, ponad 2 minuty. 

Thibaut Pinot

Thibaut Pinot

fot. Gian Mattia D'Alberto - LaPresse

Obok Simona Yatesa największy pechowiec Giro d'Italia. Francuz stracił pewne miejsce na podium wyścigu podczas przedostatniego etapu w wyniku odwodnienia i ogólnej choroby, a teraz chce się odkuć na hiszpańskich szosach. Pinot przez lata poprawił zarówno swoje umiejętności jazdy na czas, jak i na zjazdach i teraz stać go na walkę z najlepszymi niemalże na każdym terenie.

Brylujący w tygodniowych wyścigach Francuz do tej pory nie był jednak w stanie przełożyć sukcesów w mniejszych wyścigach na czołowe lokaty w najważniejszych imprezach. Dotychczas raz ukończył Tour de France na najniższym stopniu podium i jeszcze trzykrotnie plasując się w czołowej "dziesiątce" Wielkich Tourów. Jeżeli się przełamie, a utrzyma formę zaprezentowaną na ukończonym na trzecim miejscu Tour de Pologne, 28-latek będzie z pewnością w stanie zaatakować podium. 

Steven Kruijswijk

fot. ASO/Alex BROADWAY

Nieprzewidywalny Holender, który, jeśli nogi kręcą jak należy, nie boi się atakować i próbuje zyskać przewagę, nie myśląc nawet o potencjalnym niepowodzeniu akcji. 31-latek może również minimalizować straty na czasówkach. Tour de France ukończył na piątej lokacie, a w Clasica San Sebastian był dziewiąty, pokazując również, że obecnie nie może pogardzić swoją dyspozycją. Teraz będący liderem ekipy LottoNL-Jumbo Holender będzie miał szansę, aby znów walczyć o jak najwyższe lokaty. 

Emanuel Buchmann

fot. ASO/A.Broadway

Co prawda w ekipie Bora-hansgrohe z numerem "1" wystartuje Peter Sagan, lecz kandydatem niemieckiego zespołu do walki o najwyższe lokaty będzie raczej ambitny 25-letni Niemiec. Na górskich etapach czwarty kolarz tegorocznego Vuelta al Pais Vasco nie raz udowodnił swój talent, a świetnie radzi sobie przede wszystkim na bardziej stromych wspinaczkach, których w Hiszpanii nie mało. Buchmann jeszcze w tym roku nie zaliczył ani jednego trzytygodniowego wyścigu, a więc powinien mieć więcej energii, zaś 7. lokatą w Tour de Pologne potwierdził aktualną formę. Jego zmorą będzie jednak jazda indywidualna na czas, w której radzi sobie przyzwoicie, lecz nie bryluje. 

Nairo Quintana

fot. Unipublic/Luis Angel Gomez

Kolejny kolarz, który może być niezadowolony z występu na Tour de France. Quintana co prawda zdołał sięgnąć po zwycięstwo etapowe, lecz dziesiąte miejsce w "generalce" jest zdecydowanie poniżej jego możliwości. 28-latek nie może plątać się na tyłach peletonu, gdyż to zwykle kończy się stratami, musi przede wszystkim szukać swoich szans atakując zakończonych dłuższymi wspinaczkami etapach.

Kolumbijska górska kozica będzie musiała jednak pogodzić się ze stratami podczas jazdy indywidualnej na czas - podopieczny Eusebio Unzue nie jest bowiem mocny w tej rywalizacji, a jego obecna forma nie jest pewna, gdyż jego ostatnim startem był właśnie występ nad Sekwaną. 

Bauke Mollema

fot. Unipublic/Luis Angel Gomez

Bardzo wszechstronny Holender, który na Tour de France zupełnie nie błyszczał w Alpach, lecz w Pirenejach przypominał o sobie i pokazał, że nie zapomniał, jak się wspinać. Radzi on sobie znakomicie zarówno w wysokich górach, jak i na odcinkach bardziej przypominających klasyki oraz na tych, gdzie kluczową rolę grają zjazdy. Trzy tygodnie temu był w drugi w Clasica San Sebastian, potwierdzając formę i wysyłając poważny sygnał ostrzegawczy do rywali, że będzie walczył. Drobnym problemem mogą być etapy jazdy indywidualnej na czas - 31-latek co prawda w miarę radzi sobie w samotnej walce, aczkolwiek nie jest to jego najmocniejsza strona. 

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

8 Comments

  1. XMM2

    25 sierpnia 2018, 14:55 o 14:55

    Ja tam Kwiatkowskiego widzę w pierwszej 10.

    • Mikołaj Krok

      25 sierpnia 2018, 15:48 o 15:48

      Też możliwe. Nie do końca wiadomo jednak, czy Michał będzie tylko skupiał się na Mistrzostwach Świata i na Vueltcie będzie tylko sprawdzał nogę, czy ma również w planach walkę. Z tego samego powodu brakuje tu m.in. Nibalego.

  2. Wlada

    25 sierpnia 2018, 15:51 o 15:51

    Jak spojrzeć chłodnym okiem, to brak Majki nawet wśród kandydatów do dziesiątki, świadczy o tym, że wszyscy pogodzili się z regresem formy tego zawodnika po zmianie ekipy i trwałym wypadnięciem z grona grand Tourowców.
    Czyżby był to przypadek taki, jak naszych piłkarzy z lat 90, którzy zadowalali się pensją w dewizach i siedzeniem na ławce?
    Na szczęście Kwiatek to wyższe ambicje, ale chyba przesadził z liczbą ciężkich wyścigów i treningow, mam wrażenie , że może lepiej by pojechać " na świeżości"

    • szymon

      25 sierpnia 2018, 16:09 o 16:09

      Majki, podobnie zresztą jak i Nibaliego nie ma tutaj ponieważ nie nastawiają się na walkę w generalce.

      • Wlada

        25 sierpnia 2018, 17:27 o 17:27

        Właśnie o to mi chodzi, odkąd Majka jest w Borze , na własne życzenie wypisał się z grona Grand Tourowców. Widać ta sytuacja mu odpowiada a pomaganie Buchmanowi zaspokaja jego ambicje sportowe.
        A przecież ten zawodnik miał talent i wyniki

        • reko

          25 sierpnia 2018, 17:49 o 17:49

          a Kwiatka się nie uczepisz, że tyra na innych na grantourach, na klasykach pocieniował w tym roku i zaspokoił się funciakami. Oczywiście pisze przekornie bo Kwiato ten rok miał bardzo dobry. No nie do końca tak wygląda kolarstwo zawodowe. Oczywiście jestem zdania, że Bora dla Majki nie była dobrym wyborem, ale jak już się tam znalazł (jako lider na GT) to kontrakt trzeba było wypełnić. Niestety widocznie lepszej oferty nie dostał zapewne i trzeba było w Borze zostać.Teraz nie pozostaje nic innego jak udowodnić że jest się grandtourowcem, zmienić program przygotowań itp. Majka ma swoje ambicje,ale podobnie jak Kwiato jest profesjonalistą, zatem jak nogi nie ma to trzeba tyrać na innych-taki sport. I na koniec nikt nie powiedział, że Majka ma jechać na Buchmana- ma jechać swoje jako "wolny" i pewnie cicha alternatywa na generalkę. Tak więc gadanie o tym, że na własne życzenie wypisał się z grona gt jest trochę nie fair.

  3. dracula

    25 sierpnia 2018, 17:44 o 17:44

    A ja myślę że u Rafała zawodzi głowa. Jestem sam ciekaw jak pojedzie w Hiszpanii bo to jest drugi tour w tym roku, kiedyś błyszczał po giro. Mam nadzieję że właśnie tak będzie. Bo patrząc obiektywnie to ma mocną drużynę, Buchmann , Formolo byli w top 10 giro, do tego mccarthy więc Bora ma 4 dobrych górali, jest czym się bić.
    Mam tylko nadzieję że masz Majeczka nie nalapie już w pierwszym tygodniu 30 min. Po to by to puścili w ucieczkę...

  4. xavi

    26 sierpnia 2018, 10:11 o 10:11

    Kilka lat temu Nairo Quintana zapowiadał się na kandydata do wygrania TdF. Niestety ostatnie sezony to mocny zjazd w dół z formą i już nawet nie jest pewniakiem do miejsca na podium w Giro czy Vuelcie, że o TdF nie wspomnę. Ciekawe czy będzie jeszcze w stanie odbić się i walczyć na równi z najlepszymi. Osobiście życzę mu tego i trzymam kciuki.

%d bloggers like this:

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: