Giro d'Italia 2019 zakończy się w Weronie?

Niewykluczone, że kolejna edycja Giro d'Italia zakończy się w Weronie, a ostatnie odcinki rozegrają się w regionie Wenecja Euganejska.

Ostatnio "Corsa Rosa" miała swój finisz w mieście Romea i Julii w 2010 roku, gdy czasówkę z metą przy Amfiteatrze wygrał Gustav Larsson, a triumf w wyścigu przypieczętował Ivan Basso. Od tego czasu wyścig kończył się w różnych miejscach - w Mediolanie, w Brescii, w Trieście, w Turynie i w Rzymie. Teraz, według strony "Tuttobiciweb", jest "bardzo prawdopodobne", że meta znów znajdzie się w Weronie. 

Już od kilku miesięcy działamy pełną parą razem z prezydentem regionu, Luką Zaią, aby Giro ponownie wjechało do Wenecji Euganejskiej i do Werony. Zarówno my, jak i władze regionu jesteśmy w stałym kontakcie z organizatorem wyścigu, aby dokładnie ustalić wszystkie szczegóły

– tłumaczył zarządzający miastem Federico Sboarina.

W 2010 roku ostatnim etapem była 15,3-kilometrowa czasówka, ze startem i metą na Piazza Bra, prowadząca częściowo po ulicach Werony, a częściowo po okolicznych wzgórzach. Na trasie znalazł się podjazd pod Toricelle (4,55 km; 4,5%). Teraz, Sboarina tłumaczy, iż to właśnie jazda indywidualna na czas miałaby kończyć wyścig, aczkolwiek jej meta byłaby na środku Amfiteratru, gdzie 8 lat temu odbyła się tylko dekoracja zwycięzców. 

Giro d'Italia kończył się również w Wenecji w 1981 i 1984 roku, gdy na czasówkach wygrywali Knut Knudsen oraz Francesco Moser. W 1984 roku do ostatniego etapu w różowej koszulce przystępował Laurent Fignon, lecz na 42-kilometrowym etapie z Soave do centrum miasta stracił do "Szeryfa" dwie minuty i 24 sekund, co, ku radości miejscowych kibiców, kosztowało Francuza pierwsze miejsce wyścigu, które przejął ich rodak. 

Przyjazd do Wenecji Euganejskiej jest tym bardziej prawdopodobny, że region pozostaje jedynym kandydatem do organizacji mistrzostw świata w kolarstwie szosowym w 2020 roku. Giro mógłby zajrzeć do Vicenzy i zapoznać kolarzy z rundą wyścigu ze startu wspólnego.

Trasa 102. Giro d'Italia zostanie najprawdopodobniej podana późną jesienią. Wstępne plotki sugerują dłuższą wizytę w Trydencie, etap z metą w Ponte di Legno, po pokonaniu Passo di Mortirolo (12,4 km; 10,5%) oraz pagórkowate odcinki w Toskanii. 

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: