Vincenzo Nibali: "To już cyrk, nie kolarstwo"

Vincenzo Nibali

Vincenzo Nibali w rozmowie z "La Gazzetta dello Sport" powrócił do wydarzeń z tegorocznego Tour de France. 33-letni Włoch doznał poważnej kontuzji podczas dwunastego etapu wyścigu, gdy podjeżdżając w szpalerze widzów na Alpe d'Huez zahaczył o pasek aparatu fotograficznego jednego z nich.

Kolarz Bahrain-Merida nie miał możliwości uniknąć upadku, tym bardziej, że widoczność znacznie ograniczyły zapalone race. "Rekin" uważa, że kolarstwu czasem bliżej do cyrku, niż do poważnego sportu.

Kibice są potrzebni, ale nie w ten sposób. Za dużo piją i wymyślają cokolwiek, aby zwrócić na siebie uwagę telewidzów. Stoją na środku, często z flagami, a my jedziemy na ślepo, nie widząc co przed nami i modląc się by droga się rozstąpiła.

Przygotowujący się do startu w Vuelta a Espana kolarz przypomniał, że jego wycofanie przyniosło wymierne straty sponsorowi, gdyż 70 procent widoczności drużyny w mediach zależy od Tour de France. Nibali zwrócił też na inną, poważną sprawę. Jego kontuzja dotyczyła kręgosłupa i mogła skończyć się dramatem, gdyż natychmiast po upadku został bez pytania przez osobę z tłumu postawiony na nogi.

To było szaleństwo. Leżałem z ogromnym bólem nieruchomo na ziemi. Niewiele brakowało i być może teraz nie byłbym w stanie się poruszać. Na mecie nie mogłem zsiąść z roweru. Zespół od razu zrozumiał, że to poważna sprawa. Ale najgorszy był moment, kiedy powiedziano mi, że potrzebuję trzech miesięcy przerwy. Szczęka mi opadła, jednak operacja przyspieszyła okres leczenia.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

14 Comments

  1. Eder

    14 sierpnia 2018, 14:48 o 14:48

    Faktycznie masakra...

  2. zulu

    14 sierpnia 2018, 14:50 o 14:50

    Jakie kolarstwo (i kolarze) tacy kibice.
    Lepiej byś powiedział co cię skłoniło do tego by grzeczniutko pogodzić się z tym jak ci ukradli zwycięstwo w Vuelcie...

    • Mcjs

      14 sierpnia 2018, 16:58 o 16:58

      Co jedno ma wspólnego z drugim?

      • zulu

        14 sierpnia 2018, 20:43 o 20:43

        Jest ścisły związek. Ale jeśli masz klapki na oczach...

        • Mcjs

          15 sierpnia 2018, 10:38 o 10:38

          Ale ja z chęcią przeczytam uzasadnienie Twojej opinii. Byle merytorycznie. Potrafisz?

          • zulu

            15 sierpnia 2018, 11:24 o 11:24

            Proszę bardzo, skoro nie dociera: Żrą doping, UCI to kryje, kolarze się na to zgadzają. Wszystko to razem jest kpiną z kibica. Więc Nibali, który sam bierze w tym aktywny udział niech nie robi z siebie niewiniątka a z kibiców wrogów kolarstwa.
            Owszem kolarstwo jest cyrkiem, ale w tym cyrku widzowie akurat trzymają poziom. Chociaż może przydałoby się więcej torebek z moczem dla otrzeźwienie co poniektórych.

          • Mcjs

            15 sierpnia 2018, 16:23 o 16:23

            Naprawdę? Po takie argumenty sięgasz? Jeśli nie podoba Ci się, nie przychodź na trasę, możesz w ten sposób zaprotestować. Oblewanie kogokolwiek moczem, żeby wyrazić swoje niezadowolenie, jest prostackie. Rozumiem, że gdybym Ciebie oblał, bo się z Tobą nie zgadzam, to wszystko byłoby w porządku?

  3. n/pol

    14 sierpnia 2018, 19:27 o 19:27

    Cały sens tego i innych cyrków światowych to aby wysławiać i czcić wierzchołek piramidy i tych co na nim są i najlepiej nie pytać o drugie dno, sprawy zakulisowe itd.

    • asd

      14 sierpnia 2018, 20:01 o 20:01

      To w takim razie kibice kolarscy o tym nie wiedzą - dla nich sensem jest lecieć w klapakach za jednym kolarzem i blokować innych albo świecić gołą du.ą przed kamerami. Ewentualnie wyleźć na środek drogi (jak krowy w Indiach) i pierd..ąć sobie sweetfocię (tu widać wyraźnie wyższość krów nad ludźmi).

  4. asd

    15 sierpnia 2018, 01:18 o 01:18

    Ten zulu pierpoli głupoty jak połamany. Niech przeczyta co napisał i przemysli. Ja tego nie moge zrozumieć. Szkoda każdego kolarza po szlifie i kraksie a ten kuwra filozof.

  5. jabolpunk

    15 sierpnia 2018, 12:27 o 12:27

    Jak mawiał Rasmussen - wiesz ile to gówno(doping) kosztuje, a tu prze kibica się zmarnowało, to się wkurzył.

  6. Romek

    16 sierpnia 2018, 08:28 o 08:28

    "by droga się rozstąpiła." - ktoś to czyta zanim opublikujecie? Jakby mu się droga rozstąpiła to wpadłby do dziury 😛

  7. Galon

    16 sierpnia 2018, 10:29 o 10:29

    Niestety kolarstwo jest wypadkową całego współczesnego sportu - liczy się kasa. Jeszcze 20 lat byli tacy którzy chcieli walczyć z dopingiem, ale ówczesne afery dały do zrozumienia włodarzom, że to się nie opłaca. Co nastąpiło wówczas? Spadek oglądalności, masowe wycofywanie się sponsorów, ogólnie kryzys i mniej kasy. No i coś z tym trzeba było zrobić i pojawiła się piękna historia o gościu co jeździł ogony aż zachorował na raka aż wyleczył się stał się dominatorem tego sportu na długie lata. Historia tak nierealna, że "ciemny lud" ją kupił i kasa znowu zaczęła płynąć szerokim strumykiem. W między czasie jeszcze podejrzenia, że kolarze wspomagają się ukrytymi "motorkami", w tym kolejne złote dziecko ze Szwajcarii, które potrafiło wykręcać czasy w jeździe indywidualnej nieosiągalne dla innych - no ale to tylko wredne plotki zawistnych.
    Teraz w tym sporcie rządzi największa TV z UK - która żyje z abonamentów TV - którzy płacą kibice. Czego oni chcą? Wygrywających Brytoli i mamy to od 6 lat na okrągło - poza jednym wypadkiem przy pracy - wszak zdarzeń losowych nie wyeliminujesz, ale możesz na nie się lepiej przygotować tak jak w tym sezonie - mając 2 liderów z paszportami UK. Karuzela kręci się dalej dopóki ludzie będą chcieli to oglądać i kupować produkty sponsorów płacących na ten cyrk.
    Oglądając to, klikając w newsy, świadomie lub nie akceptujesz istniejący stan rzeczy

    • Skajowiec

      16 sierpnia 2018, 21:49 o 21:49

      ...Galon, nie pisz Tak, bo jeszcze "kibice kolarstwa" uwierzą...😀😁😂🤣😃😄😅😆😉

%d bloggers like this:

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: