Mariusz Witecki podsumowuje udany weekend Voster ATS

kolarze Voster

To był bardzo udany weekend dla drużyny Voster ATS. W rozmowie z "Rowery.org" podsumował go dyrektor sportowy Mariusz Witecki.

Ekipa Voster ATS ma spore powody do zadowolenia po rozgrywanych w miniony weekend wyścigach. Mateusz Grabis triumfował w sobotnim Memoriale Henryka Łasaka (1.2), a dzień później razem z Michałem Podlaskim stanęli na podium Pucharu Uzdrowisk Karpackich (1.2), zajmując tam odpowiednio 3. i 2. miejsce.

Ten weekend był bardzo udany dla naszego zespołu. W sobotę bardzo ładnie i mądrze pojechał Mateusz Grabis, sięgając dzięki temu po swoje pierwsze zwycięstwo w wyścigu UCI. Rozstrzygnął końcówkę po mistrzowsku. Wiedział, że Rosjanin Vorganov z Mińska będzie bardzo mocny na finiszu i pilnował go, wykorzystując to na ostatnich metrach

 - mówił w rozmowie z "Rowery.org" Mariusz Witecki.

W niedzielę mieliśmy jechać na Mateusza i Michała Podlaskiego, którzy mieli zabierać się w poważniejsze odjazdy. Reszta miała pomagać w tym, żeby się tam znaleźli. Oby im udało się załapać do tej 14-osobowej grupy.

Michał, razem z Maciejem Paterskim, odskoczyli od czołówki, gdy było jeszcze daleko do mety. Na zjeździe zyskali kilka sekund, pociągnęli mocniej i jechali dalej swoje. W grupie nie było nikogo, kto byłby w stanie odpowiedzieć na ich atak, choć próbowali ich gonić. Przez długi czas różnica utrzymywała się poniżej minuty.

W tej drugiej grupce został Mateusz Grabis, który doskonale kontrolował sytuację. Umiejętnie wykorzystał to, że nie musiał tam pracować i gonić odjazdu i finiszował jako pierwszy z grupy, dopełniając miejsca na podium. Także pierwsze i trzecie miejsce dla Mateusza Grabisa, drugie dla Michała Podlaskiego, który musiał uznać wyższość Macieja Paterskiego. Jechali cały czas mocno, współpracowali równo. Na ostatnim podjeździe Maciej okazał się silniejszy i wygrał zasłużenie

 - tak Witecki opisał przebieg rywalizacji na niedzielnym klasyku na Podkarpaciu.

Dla "Witka" obecny sezon jest drugim w roli dyrektora sportowego ekipy Voster ATS, którą objął po zakończeniu zawodniczej kariery. Nie ukrywa, że jest zadowolony z dobrej jazdy swoich zawodników, choć po dobiegającym końca polskim sezonie pozostaje pewien niedosyt.

Dla mnie to też duża satysfakcja, bo nie ukrywam, że liczyliśmy w tym sezonie na trochę lepsze rezultaty niż do tej pory osiągaliśmy. Wiem, że chłopaki przez cały sezon byli w dobrej dyspozycji, ale po prostu brakowało nam tej kropki nad „i”.

Choć mamy dopiero połowę sierpnia, okres startowy w Polsce dobiegł już niemalże końca. Dyrektor sportowy Voster ATS zapowiedział jednak, że dla jego ekipy to nie koniec ścigania. Kalendarz uzupełniony został o kilka wyścigów zagranicznych rozgrywanych w sierpniu i we wrześniu.

W ten weekend mieliśmy w Polsce ostatnie wyścigi UCI, odnieśliśmy piękne sukcesy. W kraju zostały nam już tylko Górskie Mistrzostwa Polski oraz mistrzostwa par i drużyn, ale przed nami starty za granicą. Jedziemy na Baltic Chain Tour [23-26 sierpnia], Okolo jiznich Cech [5-9 września], później jeszcze klasyk w Austrii 16 września [Grand Prix Judendorf-Straßengel] i stamtąd prosto pojedziemy na Turul Romaniei [19-23 września]. Tak więc jeszcze trochę tego ścigania jest, może jeszcze jakieś wyścigi dojdą nam na końcówkę sezonu, ale czekamy na odpowiedzi od organizatorów

 - zakończył Witecki.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: