Tejay van Garderen w EF Education First-Drapac

Tejay van Garderen

Amerykanin Tejay van Garderen podpisał kontrakt z zespołem EF Education First-Drapac p/b Cannondale i w koszulce z różowymi akcentami jeździł będzie od roku 2019.

Reprezentujący od 6 lat ekipę BMC Racing Amerykanin zmienia barwy w obliczu zmian w zespole Jima Ochowicza. Zespół BMC Racing w obecnym kształcie przestaje bowiem istnieć z końcem sezonu, a jego kadłub kontynuował będzie pod bliżej niesprecyzowaną nazwą sponsorowaną przez polską firmę CCC.

Van Garderen w nowej ekipie liczy na nowe otwarcie, acz nie nakłada na siebie żadnej presji.

Nie jestem już zawodnikiem młodym, ale jestem wciąż zbyt młody by myśleć o zakończeniu kariery. Miałem wzloty i upadki, wciąż jestem ciekawy odkrywania się w nowych rolach, bez względu na to, czy jest to pomoc kolegom czy jazda na siebie. Wciąż mogę sporo zaoferować ekipie

 - powiedział w oficjalnym komunikacie zespołu.

Będę pozytywnie wspominał mój rozdział w BMC Racing, ale są w życiu momenty, w których potrzebne są nowe pomysły, nowe twarze, nowe otoczenie. Szczególnie, gdy wkraczam w drugą część kariery, po ukończeniu 30. roku życia. Widzimy czasem, że kolarze zaczynają kariery bardzo mocno, później nie nawiązują do tego poziomu i po paru latach odżywają. To miało miejsce z kilkoma kolarzami tej ekipy. Myślę, że nowe otoczenie może wykrzesać motywację, o której istnieniu nie mamy pojęcia

 - dodał.

Karierę 29-letniego Amerykanina można póki co podzielić na dwie fazy. Jako wchodzący do peletonu kolarz dał się poznać jako świetny specjalista od wyścigów etapowych - wygrał USA Pro Challenge (2013 i 2014), Tour of California (2013), zajął 2. miejsce w Criterium du Dauphine (2015), w sezonach 2012 i 2014 kończył na 5. lokatach Tour de France. W 2015 roku do 17. etapu "Wielkiej Pętli" jechał po podium wyścigu. Od 22 lipca 2015 roku, od wycofania się z wyścigu, van Garderen w wyścigach trzytygodniowych nigdy nie nawiązał do tych wyników.

Przyczyn tego stanu rzeczy szukano w zbyt dużej presji i okrzyknięciu go szybko najlepszym amerykańskim kolarzem, który, w domyśle, wygrywać miał największe imprezy świata. Van Garderen w ostatnich sezonach na koncie zapisywał miejsca w czołowych dziesiątkach i piątkach wyścigów etapowych, wygrał etap Tour de Suisse (2016), Giro d'Italia (2017), a rok temu zajął nawet 10. miejsce w Vuelta a Espana, ale jego rola i pozycja w ekipie uległa sporym zmianom.

To nowy rozdział, może nawet nowa książka. Tejay pokazał niesamowity potencjał jako młody kolarz, przez lata jeździł pod olbrzymią presją, bo włożono go w buty najlepszego kolarza USA. To olbrzymie wyzwanie, dla każdego, kto zostanie przed nim postawiony

 - tłumaczył manager ekipy EF Education First-Drapac Jonathan Vaughters.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

5 Comments

  1. fred

    8 sierpnia 2018, 11:40 o 11:40

    To będzie: GvA + CCC = o co chodzi w tym jednorocznym projekcie???

  2. reko

    8 sierpnia 2018, 11:53 o 11:53

    ciekawi mnie polityka BMC/CCC...odchodzą najlepsi grandtourowcy i ich pomocnicy. Oczywiście ogłosili przeprofilowanie się na klasyki, ale samym GvA za dużo nie ugrają. To nie lider pokroju Sagana wokół , którego można zbudować sportowo i marketingowo drużynę. Niby mają pozyskać kogoś na klasyki, ale co z GT...chyba że wariant z Majką jest realny- do tego do pomocy Antunes, Cieślik i paru przyzwoitych górali i coś się ulepi.

    • Macias

      8 sierpnia 2018, 15:36 o 15:36

      Skład Majka(lider)+ Antunes, Kreuziger, Cieślik (pomocnicy)+Banaszek(sprinter)+ktoś na ucieczki= przyzwoity wynik na GT.

      • Xedron

        8 sierpnia 2018, 23:51 o 23:51

        Szczerze to co piszesz brzmi tak słabo, że gorzej być nie może. Paweł ma już 32 lata i nie wejdzie już na poziom WT. Amaro bardzo daleko do zostania jakimkolwiek pomocnikiem na GT. Kreuziger (o ile znajdzie się w drużynie) jest solidną marką, ale swoje najlepsze lata ma już za sobą i bliżej jemu do skończenia kariery niż wrócenia do najwyższego poziomu. Już Muhlberger i Poljański wychodzą po tym roku lepiej niż ta trójka mogłaby w przyszłości. Alan nie zrobił oczekiwanych postępów, a rówieśnicy na świecie odjeżdżają i jeżeli nie będzie wyników to na zapowiedziach solidnego sprintera się skończy.

      • Ojciec Franka

        9 sierpnia 2018, 09:51 o 09:51

        Majka ma wiele lepszy team niż to, co podałeś teraz, a marudzi się, że słaby.

%d bloggers like this:

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: