Kask niezbędny na rower

Kaski przeszły długą drogę, aby zaistnieć w świadomości rowerzystów, jako niezbędny element stroju. Od skórzanych, poprzez plastikowe, do dzisiejszych wysoko rozwiniętych technologicznie konstrukcji. O tym, że kask może uchronić przed urazami, a nawet uratować życie, nikogo nie trzeba już przekonywać. Ale jak dobrać ten odpowiedni? Na co zwrócić uwagę i jakie technologię są najlepsze? W wyborze pomoże Katarzyna Solus-Miśkowicz medalistka mistrzostw Polski, olimpijka w zawodach MTB, zawodniczka Volkswagen Samochody Użytkowe MTB Team.

Najważniejsze jest bezpieczeństwo i komfort. Kask musi być dopasowany oraz posiadać odpowiednie atesty, aby chronić w razie wypadku. Egzemplarze sprzedawane w autoryzowanych punktach powinny spełniać wymagane normy, ale aby się upewnić, należy szukać na etykiecie w wewnętrznej części kasku oznaczenia EN 1078. Jest to norma Unii Europejskiej, która mówi o wysokim poziomie bezpieczeństwa sprzętu oraz o odpowiedniej elastyczności i odporności.

Kaski można podzielić na kilka kategorii ze względu na typ jazdy. Kaski szosowe mają zapewnić jak największą opływowość. W niektórych modelach zrezygnowano z otworów wentylacyjnych, zwłaszcza w tych czasowych i do triathlonu. Mają one dość charakterystyczny wygląd przez starannie zaprojektowane wycięcie na twarz, głębokie wewnętrzne kanały i duże wyloty z tyłu. Głowa pozostaje w nich chłodna, nie stawiając oporów powietrza. Są one lekkie, dopasowane i bezpieczne dzięki zastosowaniu wytrzymałych, odpowiednio amortyzujących materiałów.

Kaski MTB różnią się od szosowych mocniej zabudowanym tyłem, który lepiej chroni potylicę. Niektóre modele mają odpinany daszek, który w modelu MTB jest dodatkową ochroną przed wodą i słońcem. Ilu kolarzy tyle opinii, dlatego najlepiej sprawdzić samemu jak czujemy się z takim daszkiem.

Zawodnicy najbardziej ekstremalnych dyscyplin sięgają po kaski osłaniające twarz – full-face. Mają one technologię dopasowywania się do głowy, jednocześnie ją chroniąc. Kaski typu orzeszek są najczęściej kupowane przez fanów BMX. Charakteryzują się słabą wentylacją, ale chronią całą głowę.

Kaski miejskie są podstawową ochroną w codziennym poruszaniu się na rowerze po mieście. Są lekkie, wytrzymałe i posiadają odpowiedni systemem wentylacji. Dobrze, aby miały elementy odblaskowe.

Wybierając kask, należy dobrać go w pierwszej kolejności pod kątem zastosowania do jazdy, a następnie indywidualnych preferencji. Najlepiej przymierzyć kilka modeli i sprawdzić, w którym czujemy się najlepiej. Należy także zwrócić uwagę na ilość otworów wentylacyjnych, wagę oraz dodatki, takie jak odblaski czy oświetlenie (występują modele z lampkami). Najważniejsze, o czym powinniśmy pamiętać, to to, że kask przede wszystkim musi mieć odpowiednie atesty bezpieczeństwa.

Katarzyna Solus-Miśkowicz:

Przed założeniem kasku należy poluzować systemy dopasowania, następnie umieszczamy go na głowie w taki sposób, aby sięgał do połowy czoła. Ostatni etap to skręcenie systemów dopasowania na tyle mocno, aby kask nie przemieszczał się na głowie, ani jej nie uciskał.

Częsty błąd popełniany przez kobiety to niewyciągnięcie splecionych w kucyk bądź warkocz włosów z prześwitu nad mechanizmem regulacji. Dopiero po tym można mocno zapiąć kask i jest on dobrze dopasowany.

Nie każdy kask jest odpowiedni dla każdego. Różne modele posiadają różne kształty, dlatego należy przymierzyć kilka wariantów, aby dopasować ten właściwy. Pamiętajmy, że najważniejsze jest, aby kask „nie latał” i nie uciskał. Należy go starannie dopasować i sprawdzić czy nie uwiera. Pamiętajmy, że takie same zasady zakładania kasku obowiązują również u dzieci.

Rząd planuje od 2019 roku wprowadzić obowiązek jazdy w kasku dla dzieci do 14 roku życia. Kaski dla dzieci pod względem technologicznym niczym nie różnią się od tych dla dorosłych. Są tylko ich mniejszą wersją. Mogą mieć dodatkowy mechanizm regulujący rozmiar, aby „rosły” wraz z dzieckiem. Każdy kask, ale zwłaszcza dziecięcy powinien mieć regulację z tyłu, aby dopasowanie było jeszcze łatwiejsze. Można znaleźć różne kolorowe wzory, aby zadowolić najbardziej wymagającego małego kolarza.

Należy pamiętać, że zadaniem kasku jest przyjęcie energii powstającej podczas uderzenia spowodowanego upadkiem, dlatego bardzo ważne jest, żeby po mocnym uderzeniu koniecznie wymienić go na nowy.

Podsumowując, kask musi być dopasowany do głowy, ale również do sposobu użytkowania. Ważne by miał niezbędne atesty, był lekki i odpowiednio wentylowany. Reszta dodatków zależy od gustu i preferencji każdego z nas.

inf. prasowa

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

10 Comments

  1. Apollo

    2 sierpnia 2018, 14:20 o 14:20

    Człowiek na rowerze bez kasku to rowerzysta, napewno nie kolarz, za to na 100% ignorant .

    • wolność

      2 sierpnia 2018, 15:09 o 15:09

      No proszę, właśnie się dowiedziałem, że Sylwek Szmyd to nawet nie jest kolarz. Cipollini też nie. Kaskowi naziści, moja prośba: zakładajcie, zachwalajcie, ale innym dajcie możliwość wyboru. Kask rowerowy, w przeciwieństwie do np. motocyklowego, pozostaje tylko atrapą. pozdrawiam

      • vip

        2 sierpnia 2018, 22:15 o 22:15

        Kolega powyżej, odnośnie nazywania kasku kolarskiego atrapą, zmieniłby szybko zdanie po pierwszym szyciu głowy po kraksie bez kasku. Po drugie, nie chciałbym, aby za moje pieniądze leczyli w publicznej służbie zdrowia takiego ignoranta, który zaliczy czaszką w asfalt bo tak ze swojej wolności postanowił skorzystać. W sumie pasów w samochodzie też nie warto zapinać a poduszki powietrzne to już w ogóle zbytek.

  2. taki tam

    2 sierpnia 2018, 16:48 o 16:48

    Kask na glowie a rękawiczek brak..... A to ręce najłatwiej poranić.

    • TomAsz

      2 sierpnia 2018, 18:04 o 18:04

      Spróbuj żyć bez głowy.

      • vip

        2 sierpnia 2018, 22:22 o 22:22

        Komentarz jak z onetu niestety. Kolega taki tam ma dużo racji bo prawdopodobieństwo zranienia dłoni jest dużo wyższe jak głowy więc za te kilka złotych lepiej kupić rękawiczki do kompletu.

  3. jan

    2 sierpnia 2018, 18:51 o 18:51

    W dobrze dobranym kasku, wygląda sie zawodowo i bardziej anonimowo oraz jest bardziej przewiewnie niż w np. czapeczce.

  4. ojmat

    2 sierpnia 2018, 22:57 o 22:57

    Kiedyś czytałem w jakichś badaniach europejskich, że kierowcy wyprzedzają rowerzyste jadącego w kasku w odległości około 30 ÷ 40 cm, natomiast rowerzyste bez kasku w odległości jednego metra. Dotyczy to głównie wschodniej części Europy. Poza tym co jest lepsze przeżyć po potrąceniu jadąc w kasku i zostac kaleką, czy bez kasku powędrować do świata umarłych?

    • Mcjs

      3 sierpnia 2018, 08:42 o 08:42

      No to to jest dobry powód, żeby kasku nie zakładać, lol.
      Kask znacznie zwiększa szansę, że z takiego wypadku głowa wyjdzie bez szwanku.
      Oczywiście to wciąż wolny kraj. Niech każdy robi co chce.

    • vip

      3 sierpnia 2018, 20:17 o 20:17

      Kolego ojmat zapytaj sportowców na wózkach czy woleliby jednak zginąć. Odnośnie wyprzedzania rowerzystów to nie zauważyłem żadnej różnicy czy ma się kask na głowie czy nie. Te badania to jakieś naciągane są bo 30-40 cm to jest bardzo blisko i poza nielicznymi przypadkami kierowcy wyprzedzają jednak z dużo większej odległości.

%d bloggers like this:

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: