Tour de France 2018. UCI prześwietlała peleton

Ponad 3 tysiące testów na obecność oszustw technologicznych przeprowadziła Międzynarodowa Unia Kolarska (UCI) podczas 105. edycji Tour de France. Wszystkie dały wynik negatywny.

Unia w wydanym komunikacie potwierdziła, że rowery uczestników wyścigu testowane były rygorystycznie na każdym etapie. Przed startami 21 etapów pracownicy UCI za pomocą magnetycznego skanera wykonali 2852 badania sprzętu.

164 testy w trakcie wyścigu przeprowadzono przy użyciu specjalnie skonstruowanego skanera wykorzystującego promieniowanie rentgenowskie. Każdego dnia sprawdzano od 5 do 10 rowerów, w tym maszyny etapowych zwycięzców i lidera klasyfikacji generalnej. Unia badała peleton także kamerami termowizyjnymi w trakcie rywalizacji.

Skaner wprowadzony został do arsenału UCI w tym roku, a jego zastosowanie ma ostatecznie wykluczyć możliwość stosowania silniczków elektrycznych i innych oszustw technologicznych.

Według komunikatu UCI w toku jest już projekt oznakowania wszystkich rowerów w peletonie, a umiejscowione na sprzęcie czipy mają być w stanie wykryć silniczki elektryczne w trakcie rywalizacji. Pierwsza faza testów, w porozumieniu z niektórymi ekipami, zakończyła się podczas tegorocznego Touru.

Jak dotąd przypadki stosowania oszustwa technologicznego - silniczków elektrycznych w komponentach roweru - wykryto u młodzieżowej mistrzyni Europy w przełajach Femke van den Driessche oraz u kolarzy-amatorów z Francji i Włoch.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: