Tour de France 2018. Rafał Majka: "nie było szans żebym dojechał sam do mety"

Rafał Majka w akcji

Choć Rafał Majka (Bora-hansgrohe) nie wygrał piętnastego etapu, to swoją postawą pokazał, że nie powiedział jeszcze ostatniego słowa podczas tegorocznej edycji Tour de France.

Polak, który nie liczy się już w walce o czołowe miejsca w klasyfikacji generalnej zdecydował się dołączyć do 29-osobowej ucieczki, która powstała 37 kilometrów po starcie odcinka. W akcji dnia uczestniczyli także koledzy z drużyny Majki. Paweł Poljański oraz Peter Sagan

Kolarz z Zegartowic po nieudanych etapach w Alpach chciał dzisiaj dołożyć kolejne w swojej karierze etapowe zwycięstwo w "Wielkiej Pętli". Majka zaatakował w połowie podjazdu pod Pic de Nore, na szczycie zyskując około 30 sekund nad resztą zawodników. Była to jednak niewystarczająca przewaga do utrzymania prowadzenia do końcowej kreski. Brązowy medalista Igrzysk Olimpijskich z Rio po ukończeniu etapu jednak stanął na podium, otrzymując czerwony numer startowy dla najaktywniejszego zawodnika etapu.

Czuję się lepiej i chciałem spróbować czegoś dzisiaj. Naszym planem była jazda dla Petera Sagana, ale był zmęczony po rywalizacji w ostatnich dniach. Kiedy dostałem zielone światło zaatakowałem na ostatnim podjeździe i objąłem prowadzenie. Niestety moja przewaga była zbyt mała. Później był długi zjazd i płaski fragment, więc nie było szans żebym dojechał sam do mety. Myślę, że z przewagą dodatkowej minuty także byłoby mi ciężko

– powiedział 28-latek.

W poniedziałek peleton czeka dzień przerwy, a po nim rozpocznie się decydująca faza rywalizacji z trzema górskimi odcinkami oraz jazdą indywidualną na czas.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

9 Comments

  1. fred

    23 lipca 2018, 11:24 o 11:24

    To po co było tracić energię? Skumulować na 1 etap w 3 tygodniu

  2. Adrian4900

    23 lipca 2018, 11:55 o 11:55

    Jego odskok był dobrym pomysłem w tym miejscu ale byłby udany gdyby ktoś doskoczył np. Pozzovivo czy Mollema wtedy ta 2-3 by miała możliwość odjazdu bo z tyłu tylko dwójka z Astany musiała pracować nad pogonią bo chyba Skujins czy Izagirre nie goniła swojego kolegę z teamu ale niestety nikt nad tym nie pomyślał bo wiadome było że Nielsen jest zdecydowanie z nich najszybszy.

    • fred

      23 lipca 2018, 13:36 o 13:36

      Jedynym celem jego odskoku była półgodzinna reklama BORA w niedzielne popołudnie, czyli dużej oglądalności. Sportowo nie miał żadnych szans na zwycięstwo w żadnych zmyślanych układach

  3. Bruno

    23 lipca 2018, 13:03 o 13:03

    Pięknie zrobiłeś copyright z wypowiedzi Tomka Jarońskiego w Eurosport 🙂

    • Bruno

      23 lipca 2018, 13:04 o 13:04

      Mam namysli oczywiście wypowiedź "Adrian 4900"

  4. fred

    23 lipca 2018, 13:33 o 13:33

    Jedyne etapy która Rafał miał szanse wygrać to 11 i 16. Ma bardzo kiepskiego dyrektora sportowego i trenera od przygotowań. Majka i generalka TdF? Bez żartów. Powinien większość etapów jechać w grupetto. Poza tym Majka z tym Poljańskim przygotowywali się w Sierra Nevada czy Las Vegas?

    • Paweł K.

      23 lipca 2018, 14:32 o 14:32

      kiepski trener? czy to nie tam sam człowiek którego zawodnik wygrał P-R w tym roku i pewnie wygra Zieloną koszulkę i kilka etapów TDF?

  5. fred

    23 lipca 2018, 14:52 o 14:52

    Trenerem Sagana jest Szmyd. A dyrektor sportowy nie potrafi należycie ocenić możliwości Rafała ("dwa wyścigi") czyli jest beznadziejny. A duetowi Majka-Poljan kończą się kontrakty i będzie zaraz Domin

  6. Paweł K.

    23 lipca 2018, 15:02 o 15:02

    trenerem obu jest Patxi Vila, Szmyd jest na razie asystentem

%d bloggers like this:

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: