Mistrzostwa Europy 2018. Filip Maciejuk: "jestem bardzo rozczarowany"

Filip Maciejuk nie krył rozczarowania wynikiem, jaki udało mu się wywalczyć podczas piątkowej czasówki na mistrzostwach Europy w Brnie.

Plan był znaleźć się w top5, to na pewno, gdzieś tam medal z tyłu głowy był. Ja przyjechałem na pewno walczyć o złoto, ale cóż. Nie udało się. Może nie tyle, że to nie był „ten dzień”. Dzień był dobry, może nie wspaniały, ale po prostu dobry

tak mówił po czasówce Filip Maciejuk, który - patrząc na wyniki czasówki w Brnie - jest siódmym najlepiej jeżdżącym na czas orlikiem w Europie. Choć talent Filipa jest ewidentny i nie raz pokazywał on już swoje możliwości, w Brnie coś "nie poszło".

Przygotowania były do tego wyścigu solidne, nastawiałem się na walkę tu, ale po prostu nie poszło. Zdarza się tak.

Czasem trudno "na gorąco" znaleźć przyczyny słabszego występu. Na gorszą niż spodziewana jazdę składać się może wiele czynników. Zarówno tych, na które ma się wpływ, jak i tych pozostających poza zasięgiem zawodnika.

Trasa była ciężka. Dwa razy podjazd, nawroty, silny wiatr, kiepska nawierzchnia, która wybijała z rytmu - to wszystko dawało się we znaki. Starałem się pojechać ze wszystkich sił, ale starczyło ich tym razem tylko na 7. miejsce

szukał przyczyn swojego niepowodzenia Maciejuk.

Jestem bardzo rozczarowany. Chciałem wypaść lepiej, ale nie poszło.

Rywalizację w Brnie Filip Maciejuk zakończył na 7. miejscu. Dokładnie taką samą pozycję wywalczył w zesżłym roku podczas mistrzostw Europy w Danii, sięgając kilka miesięcy później po brąz na mistrzostwach świata w Bergen w tej samej konkurencji. Czy sytuacja może się powtórzyć?

Rozmawialiśmy o tym z trenerem, że mistrzostwa Europy mi widocznie nie idą i może tak po prostu musi być. Może, jeśli uda mi się wystartować, na mistrzostwach świata znów pójdzie mi lepiej, uda się powalczyć o wyższe miejsce? Na pewno będę walczył.

Abstrahując od mistrzostw Europy, zapytaliśmy Filipa również o plotki dotyczące jego ewentualnego startu na czasówce na mistrzostwach Europy elity, które na początku sierpnia odbędą się w Glasgow.

Rzeczywiście, pojawiła się wstępnie taka opcja, że mógłbym wystartować w czasówce na mistrzostwach Europy elity. Musimy jednak najpierw dokładnie sprawdzić przepisy, czy na pewno jest to możliwe. Jestem orlikiem, więc musimy się upewnić, czy przepisy mi tego nie zabraniają, tym bardziej, że startuję właśnie na mistrzostwach Europy dla swojej kategorii wiekowej.

Maciejuk brany jest również pod uwagę przy ustalaniu składu kadry Polski na tegoroczny Tour de Polonge. Dla pierwszorocznego orlika taki start to z jednej strony ogromna szansa i możliwość zebrania cennego doświadczenia. Z drugiej jednak to ogromne obciążenie dla organizmu. Dodatkowy problem stanowi fakt, ze zaledwie kilka dni po Tour de Pologne rozpoczyna się najważniejszy z młodzieżowych wyścigów świata, Tour de l'Avenir. Dla wielu orlików to brama do kolarskiej przyszłości.

Tak, wiem że jestem również brany pod uwagę w kontekście kadry na Tour de Pologne, jednak kilka dni później rozgrywany jest ważny i ciężki wyścig dla młodzieżowców - Tour de l’Avenir. Na pewno będzie trzeba to omówić i zastanowić się, jakie rozwiązanie będzie najlepsze. Zarówno jeden wyścig, jak i drugi są naprawdę ciężkie i obu na pewno pojechać nie mogę, bo to mogłoby być za wiele. Trzeba będzie więc coś wybrać

dodał na koniec Maciejuk.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: