Kolarskie historie Piotra Ejsmonta. Tour de France i Ali Neffati

O pierwszym zawodniku z Afryki, który wystartował w Tour de France, a także jego polskich tropach przy okazji "Wielkiej Pętli" pisze Piotr Ejsmont. Oto historia Alego Neffatiego.

Pierwowzorem Czarka Benedettiego był Tunezyjczyk Ali Neffati. Ali urodził się 22 stycznia 1895 roku w Tunisie. Od 1881 roku Tunezja znajdowała się pod protektoratem Francji, a dopiero w 1903 roku założona została Tunezyjska Unia Kolarska.

W 1908 roku Ali zadebiutował w wyścigach kolarskich. Miał wówczas tylko 13 lat. Rozpoczął od wyścigów na torze za motorem. W 1912 roku został mistrzem kraju w tej dyscyplinie, podobnie jak w sprincie. Po wygranej w wyścigu szosowym z Tunisu do Sousse znany francuski kolarz Henri Pelissier namówił go do przyjazdu do Francji i startu w Tour de France.

Ali miał wtedy zaledwie 18 lat i stał się najmłodszym uczestnikiem w krótkiej jeszcze historii wyścigu. Dostał numer 147 i wystartował w kategorii izolowanych, czyli bez wparcia drużyny, zdany na siebie samego. Do przejechania było aż 5388 kilometrów. Ali od razu stał się ulubieńcem kibiców i prasy, bowiem zamiast kolarskiej czapeczki nakładał na głowę tradycyjny fez.

Neffati pierwszy etap ukończył w środku stawki, na 55. miejscu, ponad 2 godziny za zwycięzcą, którym był Włoch Giovanni Micheletto. Na kolejnym etapie był lepszy, zajął 44. miejsce, na mecie meldując się ze stratą 50 minut. Następnie trzeci etap ukończył już na 30. miejscu - ledwie 24 minuty za Pelissierem. Czwarty etap prowadził z Brestu do La Rochelle i liczył 470 kilometrów. Przez cały dzień dokuczał mocny upał. Tego dnia z wyścigu wycofało się aż 23 kolarzy, pośród których był był Ali. Patron wyścigu, Henri Desgrange, zapytał się o powody rezygnacji z dalszej jazdy:

Och, panie Desgrange... Jest mi bardzo zimno

odparł.

Tunezyjczyk wprawdzie nie ukończył wyścigu, ale przeszedł do historii jako pierwszy Afrykanin biorący w nim udział.

Rok później znowu pojawił się na starcie. Miał numer 125. Szło mu dobrze. Na pierwszym etapie dojechał do mety jako 25., nieco ponad 17 minut za Philippem Thysem. W Cherbourgu był 33., w Breście 52., w La Rochelle 57., a w Bayonne 54. Szósty etap prowadził do Luchon. Na podjeździe pod Aubisque potrącił go samochód organizatora. Z tego powodu miał prawo dokończyć etap w oficjalnym samochodzie i mógł startować w kolejnym etapie, ale już bez udziału w klasyfikacji generalnej. W Perpignan był 30., a etapu do Marsylii nie zdołał ukończyć. Przed nim z wyścigu wycofało się już 65 zawodników.

W 1917 roku Neffati wrócił do Francji. Dwa razy zajął 9. miejsce w Paryż-Tours, a w 1919 roku wygrał dwa kilkuetapowe wyścigi. Najpierw Circuit du Midi, a potem Circuit du Sud Est. Po raz pierwszy z propozycją zatrudnienia zwrócił się do niego zespół Bianchi. Nie uzyskał jednak dobrych wyników i postanowił wrócić na tor. Ścigał się w sześciodniówkach w Paryżu i Nowym Jorku. Startował w Australii, Francji, Włoszech i w Polsce, a w 1930 roku zakończył sportową karierę. Desgrange pamiętał o nim i zatrudnił go jako kierowcę. Po II wojnie światowej Nefatti znalazł pracę w "L’Equipe".

Nie wiadomo kiedy, być może podczas występów w Warszawie, Ali poznał pianistkę pochodzącą ze szlacheckiego, polskiego rodu. Ożenił się z nią i miał córkę Gisele, która została baletnicą opery w Paryżu.

Neffati zmarł 19 kwietnia 1974 roku w wyniku obrażeń, jakie odniósł po potrąceniu przez tramwaj. Z racji małżeństwa z Polką, można uznać go za pierwszy polski ślad w Tour de France.

Cykl "Kolarskie historie Piotra Ejsmonta" od lat stanowił nieodłączny element portalu Pro-Cycling.org. Zakurzone przez upływ lat historie z kolarskiej przeszłości przywoływał Piotr Ejsmont, którego na gościnne występy kontynuujemy po fuzji portali.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: