Tour de France 2018: etap 5 – przekroje/mapki

Zapowiedź 5. etapu Tour de France. 11 lipca: Lorient - Quimper (204,5 km).

profil 5. etapu Tour de France 2018

Piąty odcinek tegorocznej "Wielkiej Pętli" jest pierwszym etapem, który przez organizatorów nie został oznaczony jako płaski. Będzie on także najdłuższym etapem pośród tych, które dotychczas pokonali kolarze. Zarówno miasto startu, jak i miasto, w którym zapadną etapowe rozstrzygnięcia, są położone nieopodal wybrzeża Atlantyku, w Bretanii. Po opuszczeniu Lorient kolumna początkowo będzie przemieszczać się wzdłuż linii brzegowej, by następnie wjechać w głąb lądu, okrążyć Quimper od wschodu i finalnie wjechać do miasta leżącego w pobliżu ujścia rzeki Odet od północnego-zachodu.

Podczas pokonywania pierwszych 50-kilometrów kolarze nie doświadczą zbyt wielu trudności związanych z pokonywaniem wzniesień. Na tym odcinku zawodnikom uprzykrzać życie mogą za to podmuchy wiatru. Gdy kolumna wyścigu oddali się od linii brzegowej, pojawią się na trasie wzniesienia, które nie powinny sprawić większych trudności, jednak mogą być dobrym miejscem do oderwania się od peletonu.

Po zaliczeniu lotnej premii, na 93 kilometrze, kolarzom przyjdzie walczyć o punkty na pięciu premiach górskich.

Pierwszą z nich jest premia 4. kategorii Cote de Kaliforn (1,7 km; 7,1%) na 106 kilometrze etapu. Po przejechaniu zaledwie kolejnych siedmiu kilometrów zapadną rozstrzygnięcia na drugiej premii górskiej 4. kategorii - Cote de Trimen (1,6 km; 6,6%).

Pozostałe trzy premie górskie zostały sklasyfikowane już jako premie 3. kategorii i wyrastają między 141, a 185 kilometrem etapu. Podjazdy nie przekraczają 3 kilometrów długości, ale powinny podmęczyć sprinterów. Na 12 kilometrów przed metą wyznaczono premię bonusową na podjeździe Côte de la chapelle de la Lorette (700 m, 9%).

Analizując ostatnie kilometry etapu z Lorient do Quimper można odnieść wrażenie, że jest to odcinek stworzony z myślą o Peterze Saganie czy Gregu Van Avermaecie. Miejskie uliczki pełne są zakrętów, a ostatni kilometr to wzniesienie o średnim nachyleniu 4,8%, czyli Cote de Stang Bihan (1 km; 4,8%), podjazd znany z wyścigu Tour du Finistère.

Wśród faworytów można upatrywać także Michaela Matthewsa, Philippe'a Gilberta czy Alejandro Valverde i Michała Kwiatkowskiego, choć dwaj ostatni skupiają się na pilotowaniu odpowiednio Nairo Quintany i Chrisa Froome'a. Apetyty klasykowców nie osłabią jednak czujności sprinterów - kolarze pokroju Fernando Gavirii, Andre Greipela, Sonny'ego Colbrellego czy  Arnauda Demare'a nie oddadzą etapu bez walki.

trasa 5. etapu Tour de France 2018

Lotna premia: 92,5 km, premia bonusowa: 192,5 km.

Górskie premie:
Côte de Kaliforn (106 km; kat. 4; 1,7 km; 7,1%)
Côte de Trimen (113 km; kat. 4; 1,6 km; 5,6%)
Côte de la Roche du Feu (140,5 km; kat. 3; 1,9 km; 6,6%)
Côte de Menez Quelerc’h (159,5 km; kat. 3; 3 km; 6,2%)
Côte de la montagne de Locronan (181 km; kat. 3; 2,2 km; 5,9%)

Start do etapu o godz. 12:20, planowany finisz: 17:19-17:47.

trasa i przekrój końcówki 5. etapu Tour de France 2018

grafiki: ASO/Geoatlas

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

3 Comments

  1. Apollo

    10 lipca 2018, 20:29 o 20:29

    Ja stawiam jutro na Polaków !!! Marczynski, Poljanski ! 🙂
    Kwiatkowski to nie Landa wychylić nosa przed szereg nie zaryzykuje .:)

    • Apollo

      10 lipca 2018, 20:31 o 20:31

      Ps. No chyba że Nairo jak feniks z popiołów ruszy odrabiać straty !!! 🙂 🙂

  2. Escapado

    11 lipca 2018, 13:24 o 13:24

    Panowie dzisiaj bedzie kocioł i liczą sie ci ktorzy beda w czubie, a sprinterzy poza Saganem nic nie ugraja. Ciekawy etap moze byc z niespodzianka

%d bloggers like this:

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: