Mistrzostwa Polski 2018. Michał Kwiatkowski: "ścigamy się po to, żeby zwyciężać"

Michał Kwiatkowski

Michał Kwiatkowski sięgnął po brązowy medal mistrzostw Polski w jeździe na czas. Jak sam mówi, pojechał dobrą czasówkę, ale źle rozłożył siły.

Myślę, że trochę za szybko zacząłem i źle rozłożyłem siły. Każdy chciał chyba psychicznie to wszystko rozegrać, ale mnie od połowy dystansu zabrakło sił. Na pewno Maciek i Marcin byli dziś silniejszy. Trochę za bardzo chciałem obronić ten tytuł i za mocno od startu ruszyłem. Ale no cóż, pojechałem całkiem dobra czasówkę, ale nie dziś jest najważniejsze

- mówił na mecie przy Polach Grunwaldu Kwiatkowski, który w piątkowe popołudnie bronił mistrzowskiego tytułu wywalczonego przed rokiem w Krokowej.

W tym roku dokonano zmiany w programie mistrzostw Polski. Zawodnicy do lat 23 o medale w swoich kategoriach wiekowych walczyć będą we wrześniu w Kaliszu, a pod Grunwaldem i w Ostródzie rywalizować mogą razem z elitą. Kwiatkowski na takie rozwiązanie patrzy bardzo pozytywnie.

Myślę, że fajną rzeczą jest to, że orlicy ścigają się w tym roku z nami, na tych samych dystansach i tych samych wyścigach. Myślę, że to super rozwiązanie. W tych czasach 18-19 latkowie mogą z powodzeniem ścigać się w WorldTourze i fajnie, że tego się nie dzieli. 19-latek może zostać mistrzem polski w elicie i myślę, że to dobry sposób. Łatwo można zobaczyć jak mało ich potrafi dzielić od takich zawodników jak Maciej Bodnar, który potrafi wygrać czasówki na Tour de France. I tak powinno zostać.

Podczas niedzielnego wyścigu wspólnego elity Kwiatkowski startować będzie razem z dwójką kolegów z Team Sky - Michałem Gołasiem i Łukaszem Wiśniowskim. Jaki mają plan na ten wyścig?

Przede wszystkim celem jest bezpiecznie dojechać do mety. Fajnie, że znów to jest krótszy dystans. Dzięki temu wyścig będzie bardziej dynamiczny. Bardzo dziękuję też organizatorom, że przenieśli czasówkę na piątek. Dzięki temu mogę wystartować w obu wyścigach - tak na czas, jak i ze wspólnego. Zobaczymy, jak to wyjdzie. Fajnie się będzie pościgać razem z Łukaszem Wiśniowskim i Michałem Gołasiem. Zawsze się staramy wypaść jak najlepiej, co nie jest łatwe, bo oczy całego peletonu są skierowane na nas. Ale ścigamy się po to, żeby zwyciężać. Zobaczymy co nam się uda w niedzielę wywalczyć

- powiedział mistrz Polski ze startu wspólnego z roku 2013.

Kwiatkowski myślami jest już przy Tour de France, na trasie którego stanie 7 lipca i pomagał będzie Chrisowi Froome'owi i Geraintowi Thomasowi.

Każdy dzień spędzony tu w Polsce odciąga mnie od treningu wysokogórskiego, który teraz też byłby dla mnie bardzo ważny. Oczywiście fajnie jest przyjechać do Polski w tym okresie, jednak nie mam czasu robić rekonesansu. Dopiero jutro zobaczę trasę wspólnego, w niedzielę start, a w poniedziałek samolot gdzieś w Alpy.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: