Tour de France 2018. Bernard Hinault rewolucjonistą

Bernard Hinault uważa, że przed startem 105. edycji Tour de France powinien odbyć się strajk.

Ostatni francuski zwycięzca "Wielkiej Pętli" stwierdził w rozmowie z gazetą "Ouest France", że w razie nierozstrzygnięcia sprawy pozytywnego testu antydopingowego Chrisa Froome'a (Team Sky) przed 7 lipca, peleton powinien ogłosić strajk i zażądać wycofania się broniącego tytułu kolarza z rywalizacji.

Peleton powinien się zatrzymać i postawić sprawę jasno - "jeśli on jedzie, to my nie". Peleton jest zbyt łagodny

- powiedział pięciokrotny triumfator Touru, w latach 80. ubiegłego wieku "boss" peletonu.

Froome we wrześniu ubiegłego roku zanotował pozytywny test antydopingowy na salbutamol. Ponieważ salbutamol to substancja dozwolona w pewnych dawkach, test klasyfikowany jest jako wynik niekorzystny analitycznie, a Brytyjczyk nie został zawieszony i ściga się - w maju wygrał Giro d'Italia. 33-latek cały czas podtrzymuje, że jest niewinny i zapewnia, że robi wszystko by oczyścić swoje imię.

Sprawą obecnie zajmuje się Trybunał Antydopingowy, do którego wpłynąć miała obfita dokumentacja sztabu prawników Froome'a, którzy swojego klienta mają chcieć wyciągnąć dowodząc, że na feralnym etapie nieprawidłowo działały jego nerki. Termin rozstrzygnięcia sprawy nie jest znany - nie zna go prezydent Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI), a na przewlekłość postępowania pieklą się dyrektorzy Grand Tourów - Christian Prudhomme z ASO, Mauro Vegni z RCS Sport i Javier Guillen z Unipublic.

Chris Froome nie powinien pojawić się na starcie. To proste, miał pozytywny test, to dla mnie nie jest anormalny wynik testu. Potępia się Contadora za to samo, facet dostał karę. A tu nic? Jak zwykle, decyzje nie są podejmowane, gdy powinny być. UCI powinna postawić sprawę jasno - "wpadłeś, zostajesz w domu"

- tłumaczył oburzony Hinault.

Sprawa Froome'a jest o tyle skomplikowana, że salbutamol to substancja, której wyrycie w podwyższonej ilości nie nakłada na organy antydopingowe obowiązku zawieszenia zawodnika. Prawnicy Froome'a mają przygotowywać się do zakwestionowania naukowych podstaw testu antydopingowego, acz szanse powodzenia tej strategii nie wydają się duże.

Jeśli Froome'owi uda się wygrać Tour, będzie pierwszym w XXI wieku zawodnikiem, któremu udało się dokonać tej sztuki. Pisanie historii w cieniu dopingowego zamieszania nie podoba się Hinault, który w przeszłości bardzo krytycznie wypowiadał się o liderze Team Sky.

Francuz po triumfie Froome'a w Giro d'Italia oświadczył, że Brytyjczyk "nie jest częścią legendy kolarstwa", natomiast wcześniej postulował zakazanie przyznawania wyłączeń dla celów terapeutycznych (TUE) na zabronione środki.

Hinault sam nie jest krystalicznie czysty w kwestii zabronionego wspomagania - w 1982 roku jako jeden z pięciu kolarzy odmówił poddania się kontroli antydopingowej podczas Critérium de Callac, za co otrzymał karę finansową i miesiąc dyskwalifikacji.

Dla 63-latka protesty to za to nie pierwszyzna. W 1978 przewodził strajkowi peletonu podczas Tour de France, gdy organizatorzy zaplanowali najpierw długi transfer, a kolejnego dnia wczesną pobudkę i dwa etapy jednego dnia. W 1984 roku natomiast, gdy drogę jednego z etapów Paryż-Nicea zablokowali strajkujący związkowcy, Hinault sprawy natychmiast wziął w swoje ręce. "Borsuk" nie wykazał się zrozumieniem dla problemów restrukturyzacji stoczni, zsiadł z roweru i dał próbkę bokserskich umiejętności, których pozazdrościć mógłby mu młodszy kolega po fachu Nacer Bouhanni.

Popularny "Borsuk" po zakończeniu kariery pracował dla organizatora Touru, Amaury Sport Organisation (ASO), argumenty siły stosując także kilkukrotnie wobec wbiegających na podium wyścigu protestujących lub kibiców. Froome'owi konfrontacja z krewkim Bretończykiem nie grozi - Hinault na emeryturę przeszedł w ubiegłym roku, choć na trasie wyścigu zapewne się pojawi.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

5 Comments

  1. fan

    20 czerwca 2018, 20:55 o 20:55

    Obiektywnie patrząc to jest granda nie grandtour. Sprawa jest ewidentna i potrzeba wykopać koksa z peletonu!

  2. Apollo

    20 czerwca 2018, 22:11 o 22:11

    Nie oglądałem Giro przez Froome'a i prawdopodobnie zrobię to samo z TdF . To mój wkład w brak konsekwencji wobec zasad. Wybitniejsi kolarze od Kenijczyka dostawali po łapach za wspomaganie, więc i jego to nie powinno ominąć !!!

    • P S

      21 czerwca 2018, 19:26 o 19:26

      Na pewno ktoś się tym przejmie, nie rozwalaj struktur UCI.

  3. don

    21 czerwca 2018, 13:08 o 13:08

    Astma do tego chore nerki , nie jeden chciałby być tak zdrowy jak on jest chory.

  4. Escapado

    22 czerwca 2018, 00:42 o 00:42

    Troche racji ma co do Froome'a, ale z drugiej strony Hinault jest wybitnym pajacem, pamietam tez jak kiedys agresywnie spychal jakichs protestujących ludzi ze sceny. Nie umie panowac nad tym co mowi i robi.

%d bloggers like this:

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: