Tour of Slovenia 2018. Primoz Roglić gotowy na podbój Francji

Primoz Roglic robi telemark na podium

Primoz Roglić (LottoNL - Jumbo) okazał się bezkonkurencyjny w swoim domowym wyścigu. Tour of Slovenia był dla niego ostatnim przetarciem przed lipcowym Tour de France.

Wczoraj 28-latek okazał się najlepszy na górskim etapie, a dziś potwierdził swoją dominację, wygrywając jazdę indywidualną na czas. Od drugiego Jana Tratnika okazał się lepszy o 27 sekund.

Wynik jest świetny. Jestem szczęśliwy ze zwycięstwa w swoim domowym wyścigu, ale to nie byłoby możliwe bez wsparcia ekipy i fanów. Fani byli ze mną cały tydzień i ta wygrana jest też dla nich. Nigdy nie zapomnę tego tygodnia

- powiedział uradowany Słoweniec.

Oczywiście narodowy wyścig nie był dla Roglicia imprezą docelową. Jego zadaniem było przepalenie nogi i przygotowanie jak najlepszej dyspozycji na lipcowy Tour de France, który rozpocznie się już za 20 dni - 7 lipca.

To był dla mnie idealny wyścig, który pozwoli przygotować dobrą formę na Tour de France. Tour rozpoczyna się za trzy tygodnie i teraz będę miał czas na odzyskanie mocy w nogach. Najbliższe dni będą się składały głównie z odpoczynku i treningu, ale mam nadzieję, że będę gotowy na Tour

- dodał zawodnik, który we wcześniejszej fazie sezonu zgromadził na swoim koncie zwycięstwa w Vuelta al Pais Vasco i Tour de Romandie oraz etapowy triumf w Tirreno-Adriatico.

Teraz dyrektorzy sportowi LottoNL - Jumbo będą mieli ogromny ból głowy. Od początku sezonu powtarzali, że liderem na lipcowe zmagania będzie Steven Kruijswijk. Niemniej, na przestrzeni całego sezonu to Roglić osiągał lepsze wyniki i z pewnością ma więcej argumentów, aby pretendować do tego miana. Kruijswijk jest jednak kolarzem o wiele bardziej doświadczonym, a Słoweniec póki co jeszcze nigdy nie przejechał trzytygodniowego wyścigu jako lider zespołu walczący o miejsce w czołowej dziesiątce.

Być może holenderska ekipa wystawi dwóch liderów na klasyfikację generalną i trzeciego sprintera - Dylana Groenewegena.

Kruijswijk tymczasem na 8. miejscu zakończył Tour de Suisse, do zapisanych wcześniej miejsce w pierwszych dziesiątkach Vuelta a Andalucia, Volta a Catalunya i Tour de Romandie dodając kolejny solidny wynik.

Jestem zadowolony z tego jak poszło. Czułem się dobre, choć zawsze liczę na więcej niż tylko dobrze. To dobry krok przed Tourem

- powiedział po ostatnim górskim etapie.

Stevie przejechał bez problemów, jest tam, gdzie powinien być. Jest dobrze

- komentował krótko dyrektor sportowy Addy Engels.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

3 Comments

  1. szadok

    18 czerwca 2018, 08:59 o 08:59

    trochę zazdroszczę słoweńcom. chcialbym żeby ktoś z naszych był takim pewniakiem w polskim turze.

    • reko

      18 czerwca 2018, 11:06 o 11:06

      a po co...Słownia, czy Chorwacja to poważne wyścigi, z poważnymi górami i etapami, na których można przygotować się pod wielki tour albo celować w niego (cała masa słoweńców w top10 generalki).. Nasz tour de balon jest pozbawiony tych aspektów (jako to stwierdził Wigo to wyścig drugich noży) więc nikt tam nie będzie się zarzynał po zwycięstwo z naszych (poza Majką bo to walczak i honorowy koleś-zresztą raz wygrał, raz był drugi więc chyba jakimś tam pewniakiem jest....co czyni mój cały poprzedni wywód bezsensownym.

      • szadok

        18 czerwca 2018, 23:38 o 23:38

        😆 właśnie o ten brak zarzynania mi chodzi. z czysto kibolskiego punktu widzenia - się rozumie 😆. pamiętam jak Majka walczył w 2014 ale też pamiętam jak jechał w zeszłym roku, zatem całkowicie zgadzam się z Twoim wywodem jakkolwiek byłby on bez sensu bo w sumie moje kibolskie tęsknoty też go raczej nie mają 😆

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this:

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: