Przeciwko bólowi. Tramadol najczęściej stosowany w kolarstwie

Środek przeciwbólowy Tramadol to środek bardzo rozpowszechniony wśród kolarzy, pokazują statystyki programu monitorującego Światowej Agencji Antydopingowej (WADA) za rok 2017.

WADA opublikowała wyniki programu monitorującego, który obejmuje substancje, które nie są zabronione, ale znajdują się pod lupą w celu zrozumienia skali ich użycia i potencjalnego nadużycia. Wśród nich znajduje się przeciwbólowy syntetyczny lek opioidowy - tramadol.

W 2017 roku, na 12554 próbki przebadane wśród zawodników i zawodniczek uprawiających kolarstwo 548 zawierało więcej niż 50 ng/ml [nanograma na mililitr] tramadolu. To 4,37% wszystkich próbek, wynik najwyższy wśród wszystkich sportów.

Dla porównania, w 2015 roku na 12358 przebadanych próbek w 730 wykryto obecność tramadolu na poziomie większym niż 200 ng/ml (5,9% wszystkich próbek).

Tramadol monitorowany jest tylko w testach podczas wyścigów, podczas których najczęściej badani są zawodnicy z czołówki i wyrywkowo kolarze z dalszego szeregu. Podane przez WADA dane pokazują zatem pewien wzór, ale nie pełny obraz stosowania tego środka.

Tramadol, którego skutki uboczne to obniżona koncentracja, senność i zawroty głowy, do szerszej świadomości w kolarskim światku trafił w 2012 roku, po tym jak głośno o jego nadużywaniu wypowiedział się Taylor Phinney. Od tego czasu stosowanie tak silnego środka przeciwbólowego znalazło się pod lupą - tramadol trafił na listę środków monitorowanych, a także na czołówki gazet.

W 2014 roku były kolarz Michael Barry przyznał, że w zespole Sky środek ten był nadużywany wraz ze środkami nasennymi, natomiast Brytyjczyk Jonathan Tiernan-Locke stwierdził, że tramadol oferowali mu lekarze brytyjskiej kadry podczas mistrzostw świata w 2012 roku. Do nadużywania tego środka oraz produktów kofeinowych przyznał się także niedawno Holender Lieuwe Westra.

Z wyników opublikowanych przez WADA wynika również, że około 3 do 4% kolarzy podczas badań miało w swoim krwiobiegu ponad 1 ng/ml glikokortykosteroidów. W przeciwieństwie do sławetnych sterydów anabolicznych, stymulujących przyrost tkanki mięśniowej, działanie glikokortykosteroidów jest raczej kataboliczne i pozwala pozbyć się nadmiaru tłuszczu z organizmu.

Sportowców do ich używania skłaniają działania takie jak rozluźnienie dróg oddechowych, a przy dłuższym stosowaniu efekty znieczulające. Otwarte drogi oddechowe i wyższy próg bólu, sprawiają, że zawodnicy mogą trenować i ścigać się z wyższymi obciążeniami.

Zabronienia używania glikokortykosteroidów podczas zawodów domaga się od kilku lat Ruch na Rzecz wiarygodnego Kolarstwa (MPCC). Jak na razie bez skutku, choć ekipy należące do organizacji zobowiązują się nie przyjmować tych środków i regularnie badają swoich zawodników na ich obecność.

W wynikach opublikowanych przez WADA na 3199 próbek pobranych podczas zawodów 121 było pozytywnych na glikokortykosteroidy. W ostatnim czasie poważne wątpliwości wzbudziło ich przyjmowanie przez Sir Bradley'a Wigginsa, który na zastrzyki środków z tej samej rodziny uzyskiwał w latach 2011-13.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

2 Comments

  1. salimot1

    17 czerwca 2018, 22:55 o 22:55

    Błąd proszę poprawić. Drug oddechowych źle się kojarzy szczególnie jak w potocznym angielskim to słowo przetłumaczymy. Swoją drogą byłem zmuszony do tramadolu przez tydzień( kręgosłup wysiadł) . Dokładnie te objawy miałem.

  2. kuba

    19 czerwca 2018, 10:07 o 10:07

    salomot1 proszę poprawić "drug", źle mi się kojarzy

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this:

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: