Andrea Peron: "Grand Tour z Novo Nordisk to nasz cel"

Przewlekłe choroby zwykle stają na drodze do zawodowego uprawiania sportu. O tym, że w przypadku cukrzycy nie musi tak być, o ściganiu w Polsce i planach startu w największych wyścigach świata opowiada nam Andrea Peron z Team Novo Nordisk.

Andrea Peron to chyba najbardziej rozpoznawalny zawodnik Team Novo Nordisk. W amerykańskiej drużynie ściga się od początku jej istnienia, czyli od 5 lat, a jego specjalnością są sprinty. W swojej karierze 14 razy finiszował w pierwszej dziesiątce wyścigów pierwszej kategorii. Ponadto ma za sobą starty w Tour de Pologne, Tirreno-Adriatico i Mediolan-San Remo, a w tym roku po raz kolejny gościła na polskich szosach, startując w wyścigu Szlakiem Walk majora Hubala (2.2).

Peron, który w tym sezonie dwukrotnie zajął 9. miejsca na etapach Dubai Tour, a na ostatnim odcinku "Hubala" przyjechał 11., sport uprawiał już regularnie, kiedy, w wieku lat 16, zdiagnozowano u niego cukrzycę.

Byłem bardzo młody, byłem wciąż juniorem. Miałem szczęście, że miałem czas i ludzi którzy pomogli mi zrozumieć co się dzieje, jak to działa i jak sobie z tym radzić

- powiedział w rozmowie z "Rowery.org" podczas wyścigu Szlakiem Walk majora Hubala.

Grupa Novo Nordisk, która skupia zawodników chorych na cukrzycę, w peletonie występuje jako zespół drugiej dywizji i coraz częściej pojawia się na trasach prestiżowych etapówek, walcząc nie tylko o sportowe wyniki, ale i propagowanie świadomości w kwestiach radzenia sobie z cukrzycą i uprawiania sportu na wysokim poziomie pomimo tej choroby.

Projekt sponsorowany jest przez duński koncern farmaceutyczny Novo Nordisk, jednego z największych producentów leków stosowanych w leczeniu i kontrolowaniu cukrzycy.

Misją zespołu Novo Nordisk, którego struktury obejmują oprócz kolarzy także biegaczy, triathlonistów, jest inspirowanie, edukowanie i zmienianie społecznego postrzegania cukrzycy typu 1 i 2 - by nie były kojarzone tylko jako choroby wykluczającej z aktywności sportowej i części życia społecznego. Złożony przez Phila Southerlanda projekt, w latach 2008-2012 noszący nazwę Team Type 1, swoją misję definiuje prosto:

Po zdiagnozowaniu cukrzycy wielu ludzi myśli, że oznacza to brak możliwości życia takiego, o jakim marzyli. Team Novo Nordisk chce pokazać światu, co jest możliwe z cukrzycą.

Peron zaznacza, że nie traktuje siebie jako cukrzyka jeżdżącego na rowerze, tylko jako zwykłego zawodowca. Pomimo przeciwności losu i choroby dzielnie rywalizuje z najlepszymi kolarzami na świecie.

Przyzwyczaiłem się, wiem jak działa moje ciało. Musimy się przygotowywać i zarządzać, bo to jest kluczowe, ale daję sobie radę. Kiedy się ścigasz, nie myślisz o tym, ale kiedy widzisz ludzi przy trasie czy na wyścigach, których inspiruje nasz projekt i to co robimy... to fajne uczucie.

Włoch dość wcześnie traktować zaczął sport jako ścieżkę życia, a starty w coraz ważniejszych imprezach zaliczał finiszami na poziomie pierwszej dziesiątki lub akcjami zaczepnym, jak podczas Mediolan-San Remo.

Mam wiele wspomnień, ale najlepszy moment kariery kiedy byłem jeszcze młodzieżowcem i wygrałem jeden z najważniejszych wyścigów młodzieżowych we Włoszech. Kiedy przeszedłem na zawodowstwo mogłem ścigać się w wyścigach takich jak Dubai Tour, przeciwko najlepszym kolarzom.

Peronowi ciągle w palmares brakuje zawodowego zwycięstwa. Gdyby udało mu się je odnieść, byłoby to pierwsze zwycięstwo dla ekipy Novo Nordisk. Niemniej jednak jego największych marzeniem wydaje się być start w Grand Tourze.

Grand Tour z ekipą to cel, jasne. Jechaliśmy już kilka dużych wyścigów, trzy razy Mediolan-San Remo, dwa razy byłem w ucieczce. To dla nas to szansa by pokazać jaka jest nasza misja. To było bardzo dobre.

Od kilku lat Novo Nordisk przyjeżdża na wyścigi do Polski. Poza startami w Tour de Pologne amerykańska ekipa wzięła udział w wyścigu Szlakiem Walk majora Hubala. Sam 29-latek dostrzega różnice między ściganiem się w imprezach WorldTour, a w wyścigach pierwszej kategorii.

Tu wyścigi są otwarte. Kiedy jedziesz przeciw ekipom WorldTour, możesz się zabrać w ucieczkę, ale wiesz, że zostanie ona złapana w większości przypadków. Tutaj pociągi sprinterów nie są takie zorganizowane. W WorldTourze jeśli czekasz na sprint, to jest bardzo trudno, trzeba się trzymać innych zespołów, jeśli Twój nie jest w stanie z nimi walczyć. Tutaj te wyścigi są bardziej otwarte, nie jedziemy wolniej, ale jest więcej opcji, bo nie ma dużych ekip, które będą kontrolowały sytuację, albo ciągnęły przez 20 kilometrów na czele z prędkością 70 km/h. Czasem drogi są wariackie, dużo kraks, i niektórzy dyrektorzy przejeżdżają przez środek grupy. Ale to fajne ściganie.

Włoch jest kapitanem swojej ekipy i przyznał się, że czuje się w niej jak w domu i nie zmieniłby jej za nic w świecie.

To jest jak moja druga rodzina, jestem z nimi od początku. Znam każdego od dawna, dobrze się dogaduje z chłopakami i oby tak było zawsze

- zakończył.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: