Mathieu van der Poel na trzech frontach

Mathieu van der Poel

Mathieu van der Poel nie pozostaje w tyle za swoim wielkim rywalem z sezonu zimowego Woutem van Aertem. Mistrz świata w kolarstwie przełajowym świetnie zaprezentował się wiosną w brukowych klasykach, za to wicemistrz z Valkenburga do rywalizacji na szosie przystąpił dopiero na początku czerwca, a odniósł już trzy zwycięstwa.

Kolarz grupy Corendon-Circus wygrał etap i klasyfikację generalną francuskiego wyścigu Boucles de la Mayenne (2.1), natomiast w minioną niedzielę ograł na finiszu z peletonu Nacera Bouhanniego w belgijskiej jednodniówce Ronde Van Limburg (1.1).

Zostałem świetnie obsłużony przez moich kolegów z drużyny, dlatego mogłem we właściwym momencie wyjść z koła Bouhanniego

- opowiadał 23-latek na mecie.

W przeciwieństwie do Van Aerta, którego kuszą zespoły z najwyższej półki, Van der Poel póki co sezon szosowy nadal będzie traktował jako formę przygotowań do wyścigów MTB i przełajów.

Uwielbiam tę różnorodność, wszystko sprawia mi wielką przyjemność

- dodał wnuk Raymonda Poulidora, który jest szosowym mistrzem świata juniorów z 2013 roku.

Van der Poel w okresie letnim koncentruje się na kolarstwie górskim. W konkurencji cross-country celuje w medal na igrzyskach olimpijskich Tokio 2020. W tym roku w dwóch pierwszych edycjach Pucharu Świata MTB uplasował się na czwartym i trzecim miejscu, dlatego ma pełne prawo wierzyć w sukces w Japonii. Najwcześniej po tej imprezie na poważne weźmie się za kolarstwo szosowe.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: