Giro d'Italia U23 2018: Prolog okiem Adama Kusia

Adam Kuś - Prolog Giro d'Italia U23 2018

Adam Kuś rozpoczął ściganie w młodzieżowym Giro d'Italia. Pisze o szybkim prologu i pięknej oprawie wyścigu.

No i nadszedł czas Giro! Podróż na start minęła szybko. Każdy w słuchawkach na głowie skoncentrowany przemierzal kolejne kilometry podróży. Mimo, że każdy z nas myśli o starcie i presji związanej z Giro, to w ekipie panuje bardzo dobra atmosfera. Dzięki pozytywnym emocjom w drużynie, nie przeżywamy tego wyścigu aż tak bardzo.

Na pierwszy rzut organizatorzy przewidzieli krótki prolog. Po rekonesansie trasy wiedziałem, że będzie mi ciężko walczyć o wysokie lokaty. Po pierwsze, nie byłem w ogóle przygotowany pod kątem jazdy na czas, a po drugie trasa też nie przypadła mi do gustu - była bardzo szybka i mało techniczna. Prolog był szybki, a mój wynik pozostawia dużo do życzenia, ale to był mój drugi dzień na rowerze czasowym. Biorąc to pod uwagę, myślę, że poszło mi przyzwoicie... Pierwsze koty za płoty.

Po wyścigu pojechaliśmy jak najszybciej do hotelu. Regenerację zaczęliśmy nawet po tak krótkim prologu. Trzeba przecież myśleć o tym, że przed nami jeszcze 10 dni, także każde zaoszczędzone siły mogą się przydać.

Oprawa Giro to coś pięknego! Wszędzie jest mnóstwo kibiców. Może nie aż tylu, co w Bergen podczas mistrzostw świata, ale też ogrom. Wszyscy tutaj żyją kolarstwem. Start czy wjazd na metę to naprawdę fajne uczucie, kiedy jedziesz, a dookoła wszyscy cię dopingują praktycznie przez całe 4km. Przy takiej oprawie naprawdę super się ściga.

Adam Kuś, zawodnik Delio Gallina Colosio Eurofeed i jeden z 2 Polaków startujących w Giro d'Italia U23, będzie codziennie dzielił się swoimi przeżyciami i obserwacjami z Wyścigu Dookoła Włoch.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: