Giro d'Italia U23 2018. Adam Kuś: "jestem gotowy dać z siebie wszystko"

Adam Kuś opowiada o wywalczonym w ostatniej chwili miejscu w składzie na młodzieżowe Giro d'Italia, a także o swoich zadaniach i odczuciach przed wyścigiem.

Giro d'Italia U23, to najważniejszy wyścig we włoskim amatorskim kalendarzu i jeden z najważniejszych wyścigów dla młodych zawodników w kalendarzu. Imprezę niegdyś znaną pod nazwą Girobio, wygrywały późniejsze tuzy zawodowego peletonu: Francesco Moser, Marco Pantani, Gilberto Simoni, a w ostatnich latach, nieco niespełnione nadzieje, jak Joe Dombrowski i Caros Betancur.

O możliwość startu w młodzieżowym Giro d'Italia, jako jednej z wielu przesłanek przemawiającej za dołączeniem do włoskiej drużyny Delio Gallina Colosio Eurofeed, Adam Kuś pisał już na początku roku. Pierwsze miesiące na Półwyspie Apenińskim pierwszorocznego orlika naznaczone były problemami z kolanem i wszystko wskazywało, że start w najważniejszej imprezie dla młodych zawodników trzeba będzie odłożyć przynajmniej o rok.

Pobyt w Polsce w okresie maturalnym i zbudowana forma pozwoliły zawodnikowi z Wielunia niespodziewanie wywalczyć miejsce w składzie. Z 19-latkiem, mistrzem Polski juniorów z Gdyni, rozmawialiśmy o odczuciach przed pierwszym w karierze startem w tak wymagającym wyścigu.

Kiedy dowiedziałeś się, że jednak startujesz w Giro d'Italia U23?

W ostatnią niedzielę, po wyścigu.

Spodziewałeś się tego powołania?

Miałem to może gdzieś z tyłu głowy, ale raczej w kategorii "marzenia".

A jak wyglądał proces selekcji do drużyny?

Skład został wybrany dosyć wcześnie, już ponad miesiąc temu. Kryterium były wyścigi, które wtedy jechaliśmy. Lecz kiedy przyjechałem do Włoch po przerwie spowodowanej maturami, sztab szkoleniowy zobaczył w jakiej formie aktualnie jestem i jak radzę sobie w ciężkich wyścigach i zdecydowali się zrobić mała zmianę. Tak wywalczyłem sobie miejsce w składzie. Myślę, że miała na to wpływ moja dobra jazda w górach i to, jak potrafiłem poświęcić się dla drużyny.

Jak się czujesz tuż przed startem?

Czuje się dobrze, ostatnio jestem w dobrej dyspozycji, ale to będzie mój debiut na Giro, także sam nie wiem, czego się do końca spodziewać.

Na co nastawiasz się Ty i drużyna?

Ja nastawiam się na walkę i bardzo ciężki wyścig. Ciężko mi powiedzieć, na które miejsce stać mnie w klasyfikacji generalnej i co będę w stanie pokazać na tym wyścigu, ale na pewno dam z siebie wszystko. Przede wszystkim będę starał się pomóc ekipie i realizować zadania, jakie otrzymam. Zobaczę, jak Giro się rozwinie i jakie będę miał możliwość i o co będę w stanie walczyć. Drużna natomiast jedzie na dwóch liderów, jeden będzie się skupiał na klasyfikacji generalnej, drugi na etapach płaskich, gdzie będzie walczył o wygrane. Ekipa liczy na mnie pod kątem jazdy w górach i pomocy na płaskich etapach, zanosi się że przez całe Giro będę miał kawał roboty.

Mówisz, że sam nie wiesz, czego się spodziewać. Jechałeś kiedyś tak ciężkie podjazdy, znasz drogi, po których będziecie się ścigać?

Niestety tylko jeden z etapów przebiega niedaleko moich terenów treningowych we Włoszech. A więc to tylko jeden odcinek tegorocznego Giro, który choć trochę będę znał, reszta jest dla mnie obca. Wiem tylko tyle, co widziałem na profilach trasy w książce wyścigu. Kilka razy podjeżdżałem takie podjazdy na treningach, ale nigdy nie ścigałem się na tak długich wzniesieniach. Dlatego naprawdę nie wiem jak do końca zareaguje mój organizm.

Przygotowujesz się jakoś psychicznie do tego startu?

Jestem gotowy dać z siebie wszystko, walczyć i robić swoje. Myślę, że tyle wystarczy.

Jaką naukę na przyszłość chciałbyś wynieść z tego Giro?

Jak wygrać taki wyścig! A tak na poważnie, to czego się nauczę, będę mógł dopiero powiedzieć po Giro. Na pewno będę starał się na wszystko zwracać uwagę, żeby jak najwięcej właśnie tej nauki wynieś z tego wyścigu.

Giro jest dla Ciebie nowe, ale jeden etap jest zupełną nowością dla wszystkich. Ostatni etap jazdy indywidualnej na czas zostanie rozegrany w zupełnie nowym systemie, w którym zawodnicy nie będą startować w jednakowych odstępach czasu, a odstępach jakie naprawdę dzielą ich w klasyfikacji generalnej. Co o tym sądzisz?

Dla mnie to trochę dziwny sposób rozgrywania czasówki, ale moim zdaniem będzie bardziej widowiskowa dla kibiców.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: