Criterium du Dauphine 2018. Krajobraz po drużynówce, czyli niebo na razie bez chmur

Michał Kwiatkowski prowadzi Gerainta Thomasa

Michał Kwiatkowski i Geraint Thomas kontra Romain Bardet, Julian Alaphilippe, Marc Soler, Adam Yates i Ilnur Zakarin. Końcówka tygodnia podczas Criterium du Dauphien poważny sprawdzian formy przed Tour de France.

Team Sky po wygranym etapie jazdy drużynowej na czas na trzecim odcinku Criterium du Dauphine do czterodniowej przeprawy przez Alpy przystępuje na pozycji zespołu broniącego koszulki lidera i mającego dwie karty w rozgrywce o zwycięstwo w prestiżowej etapówce.

Michał Kwiatkowski i Geraint Thomas po świetnym występie całego zespołu zajmują odpowiednio pierwsze i czwarte miejsce. Obaj świetnie jeżdżą na czas i z roku na rok poprawiają jazdę w górach - Thomas już w przeszłości pokazał, że ma wystarczająco dużo mocy i opanowania by walczyć o podium Tour de France, a Kwiatkowski podąża podobną drogą, przed rokiem na trasie "Wielkiej Pętli" prezentując się jako najlepszy pomocnik Chrisa Froome'a.

Liderzy brytyjskiej ekipy mają sporą przewagę nad najgroźniejszymi rywalami, co, biorąc pod uwagę styl rozgrywania przez ekipę Sky wyścigów, powinno sprzyjać bronieniu się przed atakami na długich alpejskich podjazdach. Kwiatkowski, który "Delfinat" rozpoczął od wygranego prologu, w klasyfikacji generalnej ma 21 sekund przewagi nad Thomasem, co w kontekście nadchodzących etapów nie jest jednak przewagą predestynującą go do niekwestionowanego przywództwa.

Nie wszyscy jednak obecni na trasie zawodnicy szykują się do walki o laury w czerwcowych zmaganiach. Dla co najmniej kilku liderów ekip wyścig jest sprawdzianem formy przed rozpoczynającym się 7 lipca Tour de France. Na miesiąc przed jego rozpoczęciem bycie w optymalnej lub zbliżonej do optymalnej dyspozycji nie jest wskazane, jeśli celem jest walka w klasyfikacji generalnej.

W klasyfikacji generalnej "Delfinatu" 52 sekundy do Kwiatkowskiego traci Damiano Caruso (BMC Racing), ale Włoch nie jest typem kolarza eksplozywnego i w górach atakującego i skupiał się raczej będzie na trzymaniu równego tempa.

Ponad minutę straty notują Julian Alaphilippe i Bob Jungels z Quick-Step Floors, których na pewno obejrzymy w akcjach ofensywnych. Francuz z pewnością będzie chciał odrabiać i swoją eksplozywność powinien pokazać już na czwartym etapie, który zakończony jest niewielką wspinaczką do Lans-en-Vercors (4,8 km, 7,5%).

Jutro zaczyna się nowy wyścig i zobaczymy, gdzie będę na podjazdach w porównaniu z konkurencją. Bez względy na to, co się wydarzy, trzeba pamiętać, że do Tour de France wciąż droga daleka

- komentował jego drużynowy kolega Bob Jungels, powtarzając wcześniejsze komentarze Alaphilippe'a.

Samotnych ataków na bardziej stromych wspinaczkach nie boi się Adam Yates. Brytyjczyk z Mitchelton-Scott w rozmowie z "Cyclingnews" przyznał, że jedzie póki co na 85% swoich możliwości i nie będzie zabijał się o wygraną w "Delfinacie", ale końcówka na etapie czwartym w Lans-en-Vercors powinna mu odpowiadać.

Podobnie pojechać ma Romain Bardet, który także najlepszą formę zachowuje na lipiec. Lider formacji AG2R La Mondiale swoją dyspozycję sprawdzić powinien szczególnie na etapach piątym i siódmym, gdy peletonowi przyjdzie finiszować w stacji narciarskiej Valmorel (12,7 km, 7%) oraz w Saint-Gervais-Les-Bains (7 km, 7,7%). Ostatni odcinek będzie o tyle trudniejszy, że przed ostatnim podjazdem wyrosną dwie długie wspinaczki, każda wiodąca na wysokość blisko 2000 metrów n.p.m.

W trybie sprawdzania nogi pojedzie na pewno Vincenzo Nibali. Włoch z Bahrain-Merida ma 2:28 straty do Kwiatkowskiego i otwarcie powiedział "La Gazzetta dello Sport", że czerwcowe manewry to zbyt wcześnie by być w najlepszej formie. "Rekina z Mesyny" obejrzeć powinniśmy w akcji ofensywnej, ale raczej nie w walce o podium wyścigu.

Do ugrania sporo ma młody Marc Soler (Movistar Team). Hiszpan w lipcu pomagał będzie tercetowi Nairo Quintana, Mikel Landa i Alejandro Valverde, więc czerwcowe ściganie to dla niego pole do popisu. Blisko 2 minuty straty to dla niego dobra pozycja wyjściowa - nie za dużo do odrobienia i wystarczająco dużo by zostać, przynajmniej chwilowo, odpuszczonym przez ekipę Sky, która nadawać będzie tempo wyścigowi.

Straty czasowe najważniejszych zawodników Criterium du Dauphine 2018 po 3. etapie:

1. Michał Kwiatkowski (Team Sky)
2. Geraint Thomas (Team Sky)                    00:21
3. Damiano Caruso (BMC Racing)                  00:52
4. Bob Jungels (Quick-Step Floors)              01:08
5. Julian Alaphilippe (Quick-Step Floors)       01:09
6. Adam Yates (Mitchelton-Scott)                01:17
7. Marc Soler (Movistar Team)                   01:51
8. Romain Bardet (AG2R La Mondiale)             01:52
9. Ilnur Zakarin (Katusha-Alpecin)              02:07
10. Vincenzo Nibali (Bahrain-Merida)            02:28
11. Dan Martin (UAE Team Emirates)              02:57

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: