Criterium du Dauphine 2018. Czasowcy dla górali, czyli wstęp do alpejskiej gonitwy

Jazda drużynowa na czas rozstawi górali przed czterema górskimi etapami Criterium du Dauphine. Zespoły Sky, Mitchelton-Scott i Quick-Step Floors w głowach mają dwa cele.

Organizowany w czerwcu wyścig Criterium du Dauphine ma trudną strategicznie pozycję w kalendarzu. Dla wielu kolarzy jest jednym z dwóch ostatnich przetarć przed lipcowym Tour de France, ale z perspektywy budowania pozycji wśród etapówek i przyciągania widzów, organizatorzy musieli pomyśleć o czymś więcej niż tylko poleganiu na zapewnianiu trasy do rozgrzania się najważniejszych zawodników w peletonie.

Amaury Sport Organisation w ostatnich sezonach na trasie francuskiej etapówki dokonała pewnych zmian i postawiła na krótkie etapy, zdecydowanie górską trasę, która zaważyła na zmianie dynamiki wyścigu i zaowocowała podniesieniem widowiskowości wydarzenia.

Nie inaczej jest w tym roku. Już dwa pierwsze odcinki, choć zakończone sprintami z peletonu, były najeżone górskimi premiami niższych kategorii, a o zwycięstwo na ostatnich metrach rywalizowali kolarze wszelkiej specjalności - od sprinterów po górali.

Przed etapem trzecim - 35-kilometrową jazdą drużynową na czas - oraz kolejnymi górskimi odcinkami, różnice w klasyfikacji generalnej nie są duże. Główni faworyci drużynowych zmagań- zespoły Sky, Mitchelton-Scott i Quick-Step Floors w głowach mają dwa cele - wygrać etap i wypracować jak największe różnice nad konkurencją przed górskimi etapami.

Jak wczoraj, etap na papierze wyglądał na taki, który skończy się sprintem, ale ciężko było przez cały dzień. Dziś znowu o zwycięstwo etapowe walczyć chciało na finiszu walczyć z 50 zawodników. "Kwiato" upadł, pech, miejmy nadzieję, że nie będzie to miało poważniejszych konsekwencji. To fakt, jesteśmy faworytami "drużynówki", mamy silny zespół, ale także rywali, którzy niczym nam nie ustępują

- powiedział Gianni Moscon po drugim odcinku, jako głównych rywali wymieniając ekipy Quick-Step Floors i Mitchelton-Scott.

Włoch wraz z Michałem Kwiatkowskim, Geraintem Thomasem, Lukiem Rowem, Jonathanem Castroviejo, Dylanem van Baarle i Tao Geogheganem Hartem powalczyć chce o zwycięstwo. Thomas i Kwiatkowski są wprawdzie poobijani, ale zespół Sky i tak stoi na pozycji faworytów.

Pojedziemy jak zwykle, ile fabryka dała

- dodał Moscon.

W zespole Quick-Step Floors także nastroje bojowe, choć belgijska ekipa nie przyjechała w najsilniejszym składzie pod kątem jazdy drużynowej na czas. Zespół poprowadzą Niki Terpstra, Peter Serry i Bob Jungels, po udanym początku "Delfinatu" próbując ustawić w dobrej pozycji Jungelsa oraz Juliana Alaphilippe'a.

Na pierwszym etapie mieliśmy wariacki sprint, na jednej prostej walczyli górale, kolarze, którym zależy na generalce, klasykowców i sprinterów. Chciałem wygrać, ale nie jestem zmartwiony, taki wynik dodaje ufności w moje możliwości

- komentował piąty w klasyfikacji generalnej Alaphilippe.

Jungels i Alaphilippe po udanej kampanii ardeńskiej we Francji wracają do rywalizacji i spokojnie szykują się do "Wielkiej Pętli".

Jako ostatni z rampy startowej trzeciego etapu zjadą kolarze Mitchelton-Scott, broniąc koszulki zdobytej wczoraj przez Daryla Impeya. Kolarz z RPA na koncie zapisał już wygrany odcinek, a na trasie jazdy drużynowej walczył będzie nie tylko o utrzymanie prowadzenia, ale o zabezpieczenie wyjściowej pozycji Adama Yatesa.

Młody Brytyjczyk, lider zespołu, póki co jedzie spokojnie i po dwóch etapach notuje 21 sekund straty do Michała Kwiatkowskiego i 14 sekund do Boba Jungelsa. 25-latek także spokojnie rozkręca nogi, najlepszą dyspozycję planując na lipiec.

Impeya i Yatesa wesprą specjaliści w jeździe drużynowej na czas - Damien Howson i Alexander Edmondson, a także Lucas Hamilton, Robert Power i Carlos Verona.

Mamy świetny zespół na "drużynówkę", musimy pojechać najlepiej by obronić koszulkę. No i musimy wypracować jak największą przewagę dla chłopaków walczących w klasyfikacji generalnej, więc na pewno wyciśniemy z siebie wszystko

- zapowiedział Impey.

Na płaskiej trasie drużynowej jazdy na czas swoje grosze wtrącić powinni kolarze BMC Racing. Patrick Bevin, Damiano Caruso, Danilo Wyss, Tom Bohli i Brent Bookwalter to spora siła rażenia, acz nie jest jasne jaki plan na dalsze etapy ma amerykański zespół. Póki co 10. lokatę zajmuje Caruso, natomiast w górskich końcówkach powinien odnaleźć się także Dylan Teuns.

Lista startowa do 3. etapu "Delfinatu":

1. TEAM SUNWEB                          14:50
2. VITAL CONCEPT CYCLING CLUB           14:53
3. TEAM DIMENSION DATA                  14:56
4. TEAM LOTTO NL – JUMBO                14:59
5. BAHRAIN – MERIDA                     15:02
6. TEAM FORTUNEO – SAMSIC               15:05
7. WANTY – GROUPE GOBERT                15:08
8. COFIDIS, SOLUTIONS CREDITS           15:11
9. UAE TEAM EMIRATES                    15:14
10. TEAM KATUSHA ALPECIN                15:17
11. AG2R LA MONDIALE                    15:20
12. BORA-HANSGROHE                      15:23
13. TEAM EF EDUCATION FIRST – DRAPAC    15:26
14. ASTANA PRO TEAM                     15:29
15. GROUPAMA – FDJ                      15:32
16. MOVISTAR TEAM                       15:35
17. TREK – SEGAFREDO                    15:38
18. QUICK – STEP FLOORS                 15:41
19. BMC RACING TEAM                     15:44
20. LOTTO SOUDAL                        15:47
21. TEAM SKY                            15:50
22. MITCHELTON – SCOTT                  15:53

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

5 Comments

  1. Andrzej

    6 czerwca 2018, 11:30 o 11:30

    *Rower Power 🙂 Może i Robert się nie obrazi tym razem ale wstawiajcie do każdego postu możliwość korekty bo jak widzę nie wszędzie opcja ctrl+enter jest 😉

    • Andrzej

      6 czerwca 2018, 11:32 o 11:32

      Albo jest i nie działa.

  2. TomAsz

    6 czerwca 2018, 11:57 o 11:57

    Patrzę i działa. Jaki system i przeglądarka?

    • Bury

      6 czerwca 2018, 16:49 o 16:49

      U mnie również nie działa. System Linux i Firefox, którykolwiek....

      Dodam też, że już nie pierwszy ani nie drugi rok (!) istnieją błędy w tłumaczeniach cytatów... To aż woła o pomstę, gdy widzisz wypowiadającego się faceta w rodzajniku żeńskim. Bezsensowne powtórzenia wyrazów oraz bezokoliczniki w co poniektórych zdaniach.

      Czy ktoś przed zatwierdzeniem przed opublikowaniem informacji czyta choć raz, co przetłumaczył translator?

      Pozdrawiam

    • Andrzej

      6 czerwca 2018, 23:02 o 23:02

      Windows 7 i chrome. Czasem działa czasem nie. Różnie bywa.

%d bloggers like this:

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: