Szlakiem Walk majora Hubala 2018. Filippo Fortin dopiął swego

Na ostatnim etapie Wyścigu Szlakiem Walk majora Hubala najlepszy okazał się Filippo Fortin (Team Felbermayr - Simplon Wels), który w ten sposób odniósł swoje czwarte zwycięstwo w tym roku.

Na pierwszych kilometrach szalonego etapu Włoch oszczędzał siły. Kiedy inni zawodnicy marnowali siły, starali się zabrać w odjazd i walczyć na premiach on był osłaniany przez kolegów z ekipy. Taka taktyka zaowocowała drugim zwycięstwem na tym wyścigu dla ekipy Felbermayr - Simplon Wels.

Nie czułem się dobrze na starcie, bo wczoraj był długi dzień, ale z kilometra na kilometra na kilometr czułem się lepiej. Taki szybki start był dla mnie chyba lepszy, bo przepaliłem nogę, sprawdziłem jak się czuję. Cały etap osłaniali mnie koledzy, pilnowali mnie i byli ze mną w niebezpiecznych sytuacjach. W finale jechaliśmy razem, na ostatnim kilometrze koledzy dali z siebie wszystko bym ja mógł zafiniszować. Zostawili mnie na czele 300 metrów przed metą, a ja wiedziałem, że jeśli wjadę jako pierwszy w ostatni zakręt, to wygram

- opowiadał płynnym angielskim szczęśliwy Włoch.

Dla 29-latka nie był to pierwszy wyścig w Polsce. Rok temu ścigał się w barwach Tirol Cycling Team na trasie CCC Tour, gdzie okazał się najlepszy na pierwszym etapie. Powrót na polskie szosy w tym roku zalicza do jak najbardziej udanych. Na pierwszym etapie "Hubala" finiszował jako drugi, a jego kolega z ekipy na swoją korzyść rozstrzygnął odcinek drugi.

Byłem na CCC Tour, wygrałem etap, dla mnie to fajne ściganie, bo peleton jest dość mocny - nie WorldTour, ale mocny. Są tu mocni kolarze. Dla mnie to największy sukces w karierze, bo to pierwsze zwycięstwo w wyścigu pierwszej kategorii

- kontynuował.

Zwycięstwo etapowe na tym wyścigu było dla niego czwartym w tym sezonie. Fortin w tym roku pokazuje się w końcówkach sprinterskich każdego wyścigu, w którym bierze udział. Do tej pory zgromadził zwycięstwa w GP Adria Mobil oraz na etapach Flèche du Sud i Rhône-Alpes Isère Tour.

Ten sezon póki co układa się dobrze, mam na koncie cztery zwycięstwa. Próbuję dostać się na wyższy poziom, do zespołu ProContinenal. Wiem, że jest to łatwe, ale dlatego wygrywam. Przed rokiem wygrałem pięć razy, w tym roku chcę wygrać przynajmniej sześć. Cztery już mam, dwa jeszcze przede mną

- dodał.

Dla ekipy 29-latka głównym celem jest Tour of Austria, gdzie brylować ma Ricardo Zoidl, trenujący obecnie w Livigno. Fortin pragnie mu pomóc oraz powalczyć na płaskich etapach. Wcześniej wystartuje on w Oberösterreichrundfahrt, gdzie rok temu wygrał jeden z etapów.

Włoch wierzy, że dobra postawa w tym roku da mu przepustkę do ekipy drugiej dywizji. W ubiegłym roku starał się o angaż do CCC Sprandi Polkowice, ale polska ekipa postawiła na Słoweńca Marko Kumpa. Pytany o to gdzie by chciał trafić, powiedział, że jego marzeniem nie jest powrót do włoskiej ekipy, raczej szukanie szans w zespołach poza rodzinnymi stronami.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: