Światowy Dzień Roweru: rozmowa z Leszkiem Sibilskim

3 czerwca został ustanowiony przez Organizację Narodów Zjednoczonych Światowym Dniem Roweru. O kulisach tego procesu rozmawiamy z inicjatorem inicjatywy - profesorem Leszkiem Sibilskim.

12 kwietnia 2018 w nowojorskiej siedzibie Organizacji Narodów Zjednoczonych dzień 3 czerwca ustanowiono Światowym Dniem Roweru. Celem inicjatywy jest podniesienie globalnej świadomości na temat społecznych korzyści z używania roweru jako środka transportu i relaksu.

Uchwalenie Światowego Dnia Roweru odbiło się echem w kolarskim świecie. Sekretarz Generalny Europejskiej Unii Kolarskiej, Berhard Ensink, powiedział, że "kolarstwo jest źródłem korzyści dla społeczeństwa, ekonomii i środowiskowa - zbliża do siebie ludzi. (...) Deklaracja ONZ jest potwierdzeniem wkładu kolarstwa w program Celów Zrównoważonego Rozwoju."

Deklaracja zachęca wszystkie kraje członkowskie i innych zainteresowanych do celebrowania i informowania o Światowym Dniu Roweru. Kraje w jej myśl powinny szczególną uwagę poświęcić rowerom w swoich strategiach rozwoju, a także włączyć ten środek komunikacji do regionalnych, krajowych i międzynarodowych programów rozwoju.

Deklaracja stwierdza, że rower powinien być postrzegany jako środek, który wspomaga zrównoważony rozwój, umacnia edukację, włączając w to wychowanie fizyczne, promuje zdrowy tryb życia, zapobiega chorobom, promuje tolerancję, wspólne zrozumienie i szacunek. Rower umożliwia też dołączenie do większych społeczności i kulturę pokoju.

Mało kto zdaje sobie sprawę, że za całą inicjatywą stoi Polak. Były kolarz, członek młodzieżowej kadry Polski, a obecnie wykładowca akademicki, Leszek Sibilski.

Skąd zainteresowanie rowerem i kolarstwem?

Leszek Sibilski: Kolarstwo zacząłem uprawiać w 1971 roku, mając 13 lat, i byłem aktywnie zaangażowany do 1983 roku. Głównie jako torowiec, ale ścigałem się bardzo często na szosie. Rower zawsze był obecny w moim życiu, a w szczególności w mojej młodości. Takich rzeczy się nie zapomina. Teraz mieszkam w dzielnicy, gdzie rower jest obecny wszędzie. Idę na piwo do baru, rower wisi nad barem. Obok mojego domu mam stację wypożyczania rowerów. Okazuje się, że moja dzielnica ma rower w swoim symbolu. Tak więc, nie miałem wyjścia. Jestem skazany na rower.

Mimo wszystko, mało który były kolarz zajmuje się, tym czym Pan obecnie...

Jestem profesorem socjologii w Montgomery College w stanie Maryland, gdzie mamy 60 000 studentów mówiących w 156 językach. Moją specjalnością są ruchy społeczne. Transfer od kolarza do profesury był naturalną ewolucją. Zawsze chciałem uczyć i po doktoracie, to już nie miałem wyjścia.

Studenci Leszka Sibilskiego.

Studenci Leszka Sibilskiego

A skąd w tym wszystkim wziął się pomysł na Światowy Dzień Roweru?

Sam pomysł rodził się na drodze ewolucji. Na początku napisałem artykuł na temat kolarstwa dla Banku Światowego "Cycling is Everyone's Business" (ang. "Kolarstwo jest sprawą każdego"), który został wybrany artykułem roku w 2015, a pond 40 000 osób na całym świecie go przeczytało. Następnie napisałem artykuł zastanawiając się głośno, właściwie dlaczego takiego dnia nie ma w systemie ONZ. Rower służy człowiekowi ponad 201 lat, a nikt o nim nie chce mówić o jego lojalności i wytrzymałości w służbie człowieka. Rower jest na każdym kontynencie i przetrwał takie instrumenty stworzone przez człowieka jak klepsydra, liczydło, pióro do pisania, maszyna do pisania czy książka telefoniczna. Z 17 Sustainable Development Goals (ang. "17 Celów Zrównoważonego Rozwoju ONZ"), aż 12 jest bezpośrednio związane z rowerem, a cztery pośrednio.

Ile czasu potrzeba aby taki projekt zorganizować?

Cały proces trwał ponad 3 lata. Zaczęło się bardzo niefortunnie. Wielu ludzi krytykowało ten pomysł. Pierwsza próba z jednym z państw Unii Europejskiej, które znane jest z rowerów, spaliła na panewce, gdyż ambasador nie wyraził zainteresowania, a organizacja, z którą współpracowałem w tej fazie, zaczęła mieć problemy finansowe i się wycofała.

W trakcie ostatniego przemówienia Ambasadora Ataeva. Nerwowe oczekiwanie z Pierwszym Sekretarzem Ambasady: Rovshenem Annaberdiyevem.

W trakcie ostatniego przemówienia Ambasadora Ataeva. Nerwowe oczekiwanie z Pierwszym Sekretarzem Ambasady: Rovshenem Annaberdiyevem.

Na forum ONZ projekt zgłosił ostatecznie Turkmenistan...

Jedna z moich koleżanek z Banku Światowego zasugerowała, żebym skontaktował się z Misją Turkmenistanu przy ONZ, co też uczyniłem. Po krótkiej i bardzo produktywnej rozmowie doszliśmy do wniosku, że spróbujemy się zmierzyć z tym problemem razem. Po niecałych 6 miesiącach rezolucja została przyjęta przez 193 kraje, z czego 56 stało się co-sponsorami. Niestety, Polski brakuje wśród sponsorów, ale są Afganistan, Bahrain, Rumunia, Indie, Australia, Kanada, Monako, Wietnam, Sudan czy Singapur. Ciekawostką jest fakt, że przy projekcie pomogło bardzo wiele kobiet.

Skoro wiele krajów nie wykazało zainteresowania projektem, czemu zainteresował się nim akurat Turkmenistan?

Mam wrażenie, że kraje takie jak Turkmenistan chcą wziąć na siebie odpowiedzialność za społeczność światową i udzielają się aby pokazać światu, że oni się tego nie boją. Unia Europejska tak się już przyzwyczaiła do rowerów, że nie robią na nikim wrażenia.

Przy całym projekcie pomagali Panu również studenci.

Tak, pomagali przy mediach społecznościowych i razem napisaliśmy list do ambasadora USA.

Chwilę po ratyfikacji. 12 kwietnia 2018 Światowy Dzień Roweru został ustanowiony na 3 czerwca.

Czy Światowy Dzień Roweru ma szansę mieć realny wpływ na ludzi i zainicjować duże zmiany w całych społecznościach?

Światowy Dzień Roweru pomoże lepiej finansować kolarstwo na całym świecie. Mam już pomysł jak tego dokonać poprzez specjalny fundusz. Rower staję się trochę zagrożony w swojej postaci, gdzie silnikiem jest człowiek. Nowa fala elektrycznych rowerów zakłóca tradycyjną synergię człowieka z rowerem. E-rowery nie są rozwiązaniem na przyszłość, ale na pewno mają miejsce w społeczności globalnej. Ale czy musimy je nazywać e-rowerami, zamiast skuterami czy motorynkami czy też dernami? Bardzo wierzę w to, że ten dzień zmieni globalną świadomość społeczną. W krajach rozwijających się ludzie czasami wstydzą się korzystać roweru, na korzyść samochodów, ze względów prestiżowych. W krajach rozwiniętych technologia i sztuczna inteligencja nie zastąpią aktywnej rekreacji. Wszyscy na swój sposób jesteśmy skazani na rower, bez względu na adres i wysokość zarobków. Inicjatywa Światowego Dnia Roweru ma wielką szansę zmienić obraz kolarstwa, które ciągle przezywa wizerunkowy kryzys.

Po sukcesie Światowego Dnia Roweru, w jakie akcje planuje się Pan zaangażować w przyszłości?

Plany na przyszłość? Pewnie monitorowanie procesu implementacji Światowego Dnia Roweru. Ciągle mam też aspiracje aby zamknąć sprawę katastrofy w Bułgarii, ale to jest bardzo trudny proces, niewygodny dla wielu stron.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: