Giro d'Italia 2018. Dziennik kapitana Benedettiego #23

Colle delle Finestre

O tym dlaczego Simon Yates poległ i o ogromnym zmęczeniu pisze "Czarek" Benedetti w kolejnym wpisie w dzienniku.

Dziś ścigało się 20-30 kolarzy, a reszta próbowała przetrwać. To był ciężki dzień dla wszystkich. Dla nas było całkiem okej. Konrad przesunął się na 8., a Formolo na 11. miejsce. Jutro kolejny ciężki etap, postaramy się pomóc Davide i Patrickowi.

Rano, tuż przed startem miałem wywiad i powiedziałem, że Yates wygra Giro. Jak już wspominałem był on mocny już na Etnie, tam był najlepszy. Długo jechał w koszulce. To z pewnością dodatkowy stres, bo codziennie masz kontrole antydopingowe, codziennie masz wywiady i jesteś godzinę lub półtorej później niż inni w hotelu. Drużyna też musi uważać, zawsze musi być na czele i uważać na ucieczki to zabiera mnóstwo sił.

Czy Dumoulin zaatakuje Froome'a? Być może Sunweb jest zadowolony, ale Dumoulin już wygrał Giro i może jutro zaryzykować. To jest Giro, nie wiesz co może się stać.

Zostały dwa dni i wracamy do domu. Jak budzę się rano to nie czuję się "total kaput", tylko mało siły w nogach zostało. Ale przynajmniej jestem zdrowy i oddycham normalnie.

Kolarz niemieckiej grupy Bora-hansgrohe Cesare "Czarek" Benedetti z trasy 101. edycji Giro d'Italia odczuciami i przemyśleniami dzieli się w dzienniku publikowanym na łamach "Rowery.org".

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: