David Lappartient: "Chris Froome ma prawo pojechać w Tour de France"

Prezydent UCI David Lappartient, lider Giro d'Italia Simon Yates,dyrektor Giro d'Italia Mauro Vegni i szef federacji włoskiej Renato Di Rocco

Prezydent Międzynarodowej Unii Kolarskiej David Lappartient odwiedził Giro d'Italia. Zapytany o sprawę dopingową Chrisa Froome'a, odpowiedział, że może się przeciągnąć na kolejne długie miesiące.

Francuski działacz w Riva del Garda chętnie pozował do zdjęć, lecz gdy podpisać listę startową przyszedł Froome, to z miejsca sprawnie się ulotnił. W rozmowie z mediami Lappartient powtórzył to co mówił wcześniej, a co można streścić w słowach "ja tu nic nie mogę".

Mam nadzieję, że sprawa zostanie wyjaśniona przed Tour de France, dla dobra wszystkich, dla jego zespołu, samego kolarza, dla UCI, kibiców i organizatora. Niestety nie wiem czy będziemy potrafili to zamknąć przed lipcem

- stwierdził w rozmowie z "Cyclingnews".

Lappartient dodał, że choć sam uważa iż Froome powinien powstrzymać się od startów w wyścigach, to zgodnie z obecnymi uregulowaniami, posiada do tego pełne prawo.

Dopóki sankcja nie zostanie nałożona, to Froome może pojechać w Tour de France, a my uszanujemy jego prawo. Oświadczyłem, że dla wszystkich byłoby najlepiej gdyby nie jeździł i podtrzymuję to zdanie, ale uznajemy, że ma do tego prawo i tego nie kwestionujemy. Z drugiej strony Tour de France posiada własne przepisy, które potencjalnie mogą zabronić startu zawodnika, jednak nie są one zgodne z regulacjami UCI. Nie chcemy my i nie chce organizator sięgać po takie metody. Lepiej by decyzję podjęły właściwe do tego organy.

Froome póki co nie przyjmuje się zawiłościami prawnymi, tylko wykorzystuje dany mu czas. W Giro d'Italia wygrał spektakularny etap na Monte Zoncolan, a w trzecim tygodniu powalczy o końcowe podium w Rzymie. Dyrektor Giro Mauro Vegni zapewniał przed początkiem wyścigu, że niezależnie od finału sprawy Brytyjczyka nie zostaną wykreślone z tabel jego osiągnięcia. Lappartient zaprzecza temu twierdzeniu.

Decyzja w tym temacie należy do trybunału antydopingowego. Nie wiem jaka zostanie podjęta, nie zależy ode mnie. Sprawa nie jest całkiem jasna, zwykle wyniki zdobyte pomiędzy wpadką dopingową, a wyrokiem są anulowane, lecz to nie jest decyzja automatyczna. Leży w gestii jurysdykcji UCI

- zaznaczył prezydent UCI.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: