Giro d'Italia 2018. Dziennik kapitana Benedettiego #21

Cesare Benedetti relacjonuje 17. etap Giro d'Italia, na którym drugie miejsce zajął jego kolega Sam Bennett.

Sytuacja była dziś bardzo zmienna. Start był bardzo szybki, najpierw uciekało 12 kolarzy, ale my ich dogoniliśmy, to zabrało dużo energii. Tak naprawdę do 50 kilometra przed metą toczyliśmy walkę, aby mieć pewność, że doprowadzimy do sprintu.

Kiedy odjechali De Marchi, Sanchez, Poels i Hermans, Quick-Step Floors nam nie pomagał. Goniliśmy my i LottoNL-Jumbo. Na 8 kilometrów od mety atakował Brambilla z Treka i tam musiałem wyjść na czoło peletonu. Próbował Stybar, ale udało się doprowadzić do finiszu.

Niestety Sam Bennett zajął drugie miejsce, ale Vivani na tym wyścigu jest bardzo mocny.

Jutro czeka nas bardzo fajny etap. Cały czas płaski i meta pod górę. Dla kolarzy takich jak ja to bardzo fajny etap w tej fazie wyścigu, nie musimy się martwić o limit czasu.

Kolarz niemieckiej grupy Bora-hansgrohe Cesare "Czarek" Benedetti z trasy 101. edycji Giro d'Italia odczuciami i przemyśleniami dzieli się w dzienniku publikowanym na łamach "Rowery.org".

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: