Giro d'Italia 2018. Richard Carapaz: "wygrana na tym wyścigu to coś niesamowitego"

Richard Carapaz

Richard Carapaz (Movistar) przeszedł do historii dając swojemu krajowi pierwsze etapowe zwycięstwo w przeszło stuletnich dziejach Giro d’Italia.

24-letni Ekwadorczyk po samotnym ataku kilometr przed metą, pokonał o 7 sekund Davida Formolo (Bora-hansgrohe) i Thibauta Pinota (Groupama-FDJ).

Giro d'Italia 2018: etap 8. Richard Carapaz w deszczu do historii

W światowym kolarstwie nacją z Ameryki Południowej rządzącą w kolarstwie jest bezapelacyjnie Kolumbia. Takich nazwiska jak Quintana, Uran czy Chaves żadnemu kibicowi nie trzeba przedstawiać. Dzisiaj, do 101-letniej historii „Corsa Rosa” swoje zwycięstwo dołożył po raz pierwszy zawodnik z Ekwadoru.

Jestem tak bardzo szczęśliwy, tak podekscytowany tą wygraną. To wspaniałe. Nie mogę naprawdę uwierzyć, że wygrałem. Za mną bardzo ciężkie kilka tygodni treningów, by przyjechać na Giro d'Italia w dobrej formie

- powiedział w rozmowie ze sztabem prasowym zespołu Movistar.

Carapaz w hiszpańskiej ekipie jeździ od 2016 roku. Jak do tej pory nie mógł pochwalić się znaczącymi sukcesami. W zawodowej karierze odniósł tylko jedno zwycięstwo etapowe oraz triumfował w klasyfikacji ogólnej, rozgrywanego kilka tygodni temu wyścigu Vuelta Asturias.

Ekwadorczyk z dobrej strony pokazał się w tegorocznej edycji wyścigu Paryż-Nicea. „Wyścig ku słońcu’ ukończył na 11. pozycji w klasyfikacji generalnej.

Wspaniale było wygrać w Asturii, ponieważ była to moja pierwsza wygrana w Europie, ale wygrana etapu na Giro to coś naprawdę niesamowitego

- wspomniał.

Wiedzieliśmy, że gdy będzie padał deszcz, to trasa będzie trudniejsza niż zazwyczaj. Przed końcową wspinaczką było dużo nerwów, później rozpoczęła się duża selekcja, a potem znowu było spokojniej. Byłem dzisiaj w świetnej formie od samego początku etapu i chciałem spróbować samotnego ataku przed metą, ponieważ wiedziałem, że nie będę miał dużej szansy, gdy dojedzie do sprintu. Powiedziałem zespołowi, że zamierzam zaatakować

- tłumaczył Carapaz.

Młody kolarz pokazał już podczas tegorocznej edycji Giro d'Italia, że jest w stanie walczyć w górach z najpoważniejszymi kandydatami do walki o triumf w Rzymie. Podczas pierwszego górskiego etapu na wulkan Etna, Ekwadorczyk zajął 7. lokatę, zostając nowym liderem klasyfikacji młodzieżowej wyścigu.

Tym samym po dzisiejszej akcji umocnił się na prowadzeniu w tej klasyfikacji, mając przewagę 36 sekund nad drugim Samem Oomenem (Team Sunweb).

Nasze kolejne cele? Nadszedł czas, aby naprawdę poznać ten wyścig. Jest on długi i trudny. Cokolwiek dobrego nam się przydarzy, będzie mile widziane i jestem przekonany, że po tym zwycięstwie pojawi się znacznie więcej szans na powtórkę

- dodał.

Zwycięstwo Carapaza jest historyczne dla fanów kolarstwa w jego kraju, ale także dla włodarzy Movistar Team. Ekwadorczyk dzisiejszą wygraną dał 901 triumf w historii ekipy sponsorowanej przez hiszpańskiego operatora komórkowego.