CCC Tour Grody Piastowskie 2018: Celująca jazda kolarzy CCC

Drużyna CCC Sprandi Polkowice ze znakomitej strony pokazała się na przedpołudniowym etapie jazdy indywidualnej na czas rozegranym w ramach 53. edycji CCC Tour Grody Piastowskie. W czołowej dziesiątce znalazło się aż 6 "pomarańczowych".

To nie była dla mnie najłatwiejsza czasówka. Trasa była trudna technicznie, a i nawierzchnia nie była najlepsza. Cały czas był albo zakręt, albo jakaś dziura, co nieustannie wybijało z rytmu. Za każdym razem trzeba było na nowo się rozkręcać, co wymagało sporo siły i koncentracji

- opowiadał na mecie etapowy zwycięzca Jan Tratnik, który po czasówce objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej CCC Tour Grody Piastowskie.

Pierwsza połowa wydała mi się łatwiejsza, bo trasa wiodła lekko w dół, ale później trzeba było to nadrobić po nawrocie. Przyznam, że nie była to idealna dla mnie czasówka, bo wolę bardziej pagórkowate odcinki, więc tym bardziej cieszę się, że wygrałem. Nie dałem rady zejść poniżej 20 minut, ale powody do zadowolenia i tak są.

Kolarze CCC z bardzo dobrej strony zaprezentowali się w "rodzinnych" Polkowicach, zajmując aż sześć miejsc w pierwszej dziesiątce etapu. Miejsca na podium czasówki dopełnił Kamil Gradek, który również skomentował przedpołudniowy start:

Jestem stosunkowy zadowolony z trzeciego miejsca i niewielkiej straty do jednego i drugiego Jana. Jako ekipa pojechaliśmy bardzo dobrze. Spodziewaliśmy się dobrego wyniku. Przed sezonem wykonaliśmy solidną pracę, a szczególny nacisk został położony właśnie na poprawę umiejętności jazdy na czas. Każdy zawodnik trenował na torze, a część dodatkowo pracowała w tunelu aerodynamicznym. Myślę, że to po prostu teraz procentuje. Nie pojechaliśmy jakoś nadzwyczajnie, ale jest to potwierdzenie dobrej pracy wykonanej w zimie.

Przyjechaliśmy tutaj z wiadomym celem, którym jest wygranie wyścigu. Może on jednak potoczyć się różnie. Nie jesteśmy tutaj sami ponieważ na Grodach jest wielu dobrych kolarzy. Część zawodników, która dzisiaj straciła więcej pewnie będzie chciała sobie to odbić więc dalsza część ścigania zapowiada się bardzo ciekawie.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: