Giro d'Italia 2018. Esteban Chaves po pewność siebie na wulkanie

Esteban Chaves (Mitchelton-Scott) wygrał pierwszy górski finisz tegorocznej edycji wyścigu Giro d’Italia.

Pierwsza wspinaczka podczas włoskiego touru miała być sprawdzianem formy dla zawodników walczących o triumf w klasyfikacji generalnej. Na zboczach wulkanu Etna, gdzie usytuowana była meta szóstego etapu, najszybszy był Kolumbijczyk Esteban Chaves, na mecie meldując się przed drużynowym kolegą Simonem Yatesem, który przejął prowadzenie w klasyfikacji ogólnej.

Dla 28-letniego zawodnika drużyny Mitchelton-Scott jest to już drugie w karierze etapowe zwycięstwo w Giro d’Italia. Dwa lata temu triumfował na 14. etapie wyścigu, kończąc całą imprezę na drugim miejscu w klasyfikacji generalnej.

Dziś mikrus z australijskiej ekipy najpierw znalazł się w sporej ucieczce dnia, a w finale, po przetasowaniach, ruszył samotnie na 5,5 kilometra przed metą i rywali zobaczył ponownie na mecie.

To był fantastyczny dzień dla naszej drużyny, ale musimy mocno stąpać po ziemi. Jeszcze wiele rzeczy może się wydarzyć na Giro podczas kolejnych wspinaczek. Teraz mamy coś, z czego trzeba się cieszyć. W Kolumbii pracowałem bardzo ciężko, żeby przygotować się do wyścigu

- powiedział na konferencji prasowej.

Dla Chavesa, który od 2014 roku jest związany z australijską drużyną, dzisiejsza wygrana jest 14 triumfem w jego zawodowej karierze.

Obecny sezon póki co nie obfitował jednak w zadowalające rezultaty. Na początku Kolumbijczyk lutego triumfował w Herald Sun Tour, a podczas europejskich wyścigów przekroczył limit czasowy na ostatnim etapie Paryż-Nicea oraz wycofał się na końcowym odcinku Volta a Catalunya. To pokłosie ubiegłego sezonu, który południowoamerykański wspinacz spisać musiał na straty przez kontuzje.

Triumf na Etnie podbuduje 28-latka, który w wiosennych wyścigach szukał potwierdzenia, że ponownie może wznosić się na wyżyny swoich możliwości.

Wygrana etapu, do tego maglia rosa i maglia azzurra... jakie to fajne! Kiedy podjechał do mnie Simon Yates, powiedział: "Dawaj, wygrasz ten etap!". To ostatnie, co zrozumiałem. Jeśli spojrzymy na wyniki naszej ekipy od stycznia, to osiągnęliśmy świetny rezultat

- wspominał Chaves.

Nowy lider wyścigu, Simon Yates, sam nie do końca pewien był jak udało im się tak ograć rywali.

Początek był wariacki, tyle ataków. Nie jestem pewien jak to się stało, ale Esteban znalazł się w ucieczce. To oznaczało, że my mogliśmy wrzucić na luz, nie musieliśmy nic robić. Wyszło świetnie, ja czułem się znakomicie. W sumie nie wiem jak to się stało, obróciłem się i zobaczyłem, że wszyscy się oglądają. Wykorzystałem ten moment, a wyszło świetnie

- tłumaczył.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

1 Comment

  1. Wilinski

    10 maja 2018, 21:54 o 21:54

    Szacun dla Simona 🙂

%d bloggers like this:

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: