Rusza Karpacki Wyścig Kurierów 2018

Młodzieżowy wyścig szosami Karpat gromadzi kolarskich adeptów z całej Europy, sportową rywalizacją na trudnych szlakach wspominając losy "kurierów karpackich".

Karpacki Wyścig Kurierów na szosach Polski, Węgier i Słowacji rozegrany zostanie na przełomie kwietnia i maja. Sześciodniowa impreza dla zawodników poniżej 23 roku życia to największy tego typu wyścig w Europie Wschodniej i Centralnej, a także jedna z większych imprez kolarskich w Polsce.

Rywalizacja rozpocznie się 28 kwietnia w Veszprem i po jednodniowej wizycie na Węgrzech toczyła się będzie na pograniczu Polski i Słowacji. Młodzi kolarze odwiedzą m.in. Niedzicę, Jabłonkę i Oświęcim, a po stronie słowackiej Trstenę, Starą Lubovnę i Poprad. Finał zaplanowano na 3 maja w Tarnowie.

W organizowanym przez Tomasza Wójcika wyścigu w przeszłości błyszczeli już zawodnicy, których dziś oglądać można w najlepszych zespołach świata - jedni po raz pierwszy pokazując próbkę swoich możliwości, inni potwierdzając swój talent. W 2010 roku etap wygrał tu Rafał Majka, w 2014 roku cały wyścig Austriak Gregor Mühlberger (obaj Bora-hansgrohe). W 2015 na etapach triumfowali Słowak Erik Baska (także Bora-hansgrohe) oraz Belg Dries van Gestel (dziś Sport Vlaanderen-Baloise), a cały wyścig wygrał Holender Tim Ariesen (dziś Roompot-Nederlandse Loterij).

Wyścig z przesłaniem

Wijąca się szosami polskich i słowackich Karpat, a także Lasku Bakońskiego na Węgrzech trasa przypomina losy "kurierów karpackich" - młodych ludzi, którzy podczas II wojny światowej z narażeniem życia działali w strukturach Polskiego Państwa Podziemnego i zajmowali się przenoszeniem meldunków oraz przemycaniem ludzi i materiałów z rejonów okupowanych przez III Rzeszę na Węgry, a następnie do krajów alianckich. Ich znajomość górskich szlaków i poświęcenie stanowiło ważne ogniowo w łączności między strukturami w okupowanej Polsce i tymi budowanymi we Francji i w Wielkiej Brytanii.

Dziś, "kurierami" nazywamy kolarzy zażarcie walczących na trasach młodzieżowego wyścigu. Większość z nich nie ma pojęcia o losach swoich rówieśników, którzy niemal osiem dekad temu dokładali małą cegiełkę do walki z systemami totalitarnymi. Sam jednak fakt, że w wyrastającej z tych doświadczeń i zmagań Europie rywalizacja młodych z różnych zakątków Starego Kontynentu jest możliwa, stanowi dobry powód, by o cichych bohaterach pamiętać, a nowe pokolenia edukować i łączyć.

Karpacki Wyścig Kurierów rozgrywany jest już po raz 35, jednak dopiero po raz 10 po reaktywacji. Pierwsza edycja odbyła się w roku 1975, ale wyścig pod koniec XX wieku podupadł i na kilka lat na dobre zniknął z kalendarza. W 2009 roku z inicjatywy Tomasza Wójcika i Marka Kosickiego, obecnie pełniących role kolejno dyrektora wyścigu oraz prezesa Małopolskiego Związku Kolarskiego, rywalizacja wróciła i od tego czasu co roku gości na szosach Centralnej Europy.

Na trasach największej młodzieżowej imprezy w tej części Europy startują co roku polskie kluby, zespoły kontynentalne i kluby zarówno z krajów Europy Wschodniej i Centralnej, jak i z Holandii, Niemiec i Belgii. Wyścig w tym roku zgromadzi 23 ekipy, które na starcie staną w pięcioosobowych składach. W sumie listę startową odpisać powinno 115 orlików.

Trasa Karpackiego Wyścigu Kurierów 2018

Karpacki Wyścig Kurierów rozgrywany jest na szosach trzech krajów Grupy Wyszehradzkiej - Polski, Słowacji i Węgier. Ściganie rozpoczyna się na zmianę w Polsce i na Węgrzech - po ubiegłorocznym starcie w Tarnowie, w tym roku peleton wyruszy z położonego nad Jeziorem Balaton Veszprem.

28 kwietnia - etap 1: Veszprem - Papa (150 km)
Pierwszy odcinek to kopia z lat ubiegłych - przejazd przez falujące tereny północnych Węgier do Papy. Na mecie powinniśmy zobaczyć najlepszych sprinterów w peletonie, choć ci muszą uważać by nie pogubić się w krętej końcówce.

29 kwietnia - etap 2a: Trstena - Jabłonka (74,4 km)


W tym roku organizatorzy zdecydowali się podzielić zmagania drugiego dnia na dwa odcinki. Rano peleton pojedzie ze słowackiej Trsteny do nadgranicznej Jabłonki. Po drodze dwie wspinaczki na rundzie wokół Lipnicy Małej i Zubrzycy, a krótki dystans na pewno zachęci do ataków.

29 kwietnia - etap 2b: Jabłonka - Oświęcim (106 km)


Po południu trochę gór i podróż przez szosy Małopolski do Oświęcimia. Etap 2b jest odwróceniem odcinka drugiego z roku 2017, który wygrał Kamil Malecki. Zawodnicy wspinali się najpierw będą na Przełęcz Krowiarki (1013 m n.p.m.), następnie pokonując krótkie, acz treściwe wspinaczki pod Przysłop i Łękawicę. To wszystko zaledwie na 63 kilometrach, natomiast pozostające do mety 40 kilometrów powinno pozwolić na reorganizację peletonu i finisz z grupy na ulicach Oświęcimia.

30 kwietnia - etap 3: Niedzica - Poprad (133,5 km)


Trzeciego dnia wyścig powróci na Słowację, a na górskim odcinku wyrosną podjazdy w Tatrzańskiej Polance i przy Szczyrbskim Jeziorze. Ten ostatni zlokalizowany jest 30 kilometrów przed metą w Popradzie, co zaowocować może szaleńczą gonitwą do ostatniego kilometra.

1 maja - etap 4: Stara Lubovna - Stara Lubovna (154,9 km)


Płaskiego terenu dalej ze świecą szukać. Etap dookoła Lubowli profilem przypomina grzebień, a sześć wspinaczek da porządnie w kość młodzieżowcom, którzy myśleli będą o skutecznej akcji na dwóch ostatnich podjazdach i zgubieniu rywali na zjeździe do mety

2 maja - etap 5: Szczawnica - Nowy Sącz (119 km)


120 kilometrów, cztery podjazdy. Kolarzy czeka przeprawa przez Klimkówkę, Przydonicę i Mogilno, a ci, którzy przetrwają, o zwycięstwo powalczą w Nowym Sączu.

3 maja - etap 6: Tuchów - Tarnów (180 km)


Finał wyścigu rozegrany zostanie na małopolskich szosach. Najdłuższy odcinek najeżony będzie krótkimi, acz ostrymi podjazdami, w tym wspinaczkami na Ostry Kamień, Gilową Górę i Dąbrówkę Szczepanowską. Tai maraton przetrwać powinna dość nieliczna grupa, z której na ulicach Tarnowa wyłoniony zostanie triumfator wyścigu.

Uczestnicy

Na starcie awizowane są 23 zespoły - m.in. reprezentacje narodowe Polski, Słowacji, Litwy, Ukrainy, zespoły włoskie Delio Gallina Colosio Eurofeed i Cycling Team Friuli, niemiecka grupa LKT Brandenburg, holenderska Destil - Parkhotel Valkenburg, młodzieżowa formacja Team LottoL - Jumbo czy polska grupa kontynentalna Hurom.

Uwagę przyciągnąć może występ Damiana Sławka (GKS Cartusia Bike Atelier), Ahmeda Galdoune (Delio Gallina), Leo Appelta (LKT Brandenburg), a także polskich kadrowiczów: Filipa Maciejuka, Kamila Małeckiego, a także Szymona Tracza.

Pełna lista startowa dostępna jest tutaj.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Dodaj komentarz

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: