Chris Froome jeśli wygra, to zatrzyma zwycięstwo w Giro d’Italia

Chris Froome

W najbliższy poniedziałek Chris Froome stanie na starcie pięcioetapowego Tour of the Alps, który będzie ostatnim wyścigiem Brytyjczyka przed rozpoczynającym się 4 maja Giro d’Italia. Dyrektor włoskiego touru Mauro Vegni zapewnił, że liderowi Team Sky nie grozi wymazanie wyników, w przypadku dyskwalifikacji za doping podczas zeszłorocznego Vuelta a Espana.

Za Froome od września 2017 ciągnie się sprawa podwyższonego poziomu salbutamolu, która na pewno swego finału nie znajdzie w najbliższych tygodniach. Według dziennika „La Stampa” decyzja najwcześniej może zapaść przed Tour de France. 32-letniemu zawodnikowi grozi utrata tytułu z Vuelty 2017 i dłuższe lub krótsze zawieszenie. Team Sky na obronę swojego zawodnika miał dotąd wydać już 7 milionów euro.

Froome’owi nic nie powinno więc stanąć na przeszkodzie przed wyprawą do Jerozolimy, skąd ma wyruszyć „Corsa Rosa”. W głupim położeniu znalazł się organizator wyścigu, który przez wiele tygodni lobbował za przyjazdem czterokrotnego zwycięzcy Tour de France na majowy Wielki Tour, następnie uroczyście ogłosił ten fakt podczas oficjalnej prezentacji trasy, by kilkadziesiąt godzin później dowiedzieć się o problemach ściągniętej gwiazdy z dopingiem.

Z pożądanego towaru Froome w jednej chwili stał się śmierdzącym jajem, którego nie wiadomo jak się pozbyć.

Nie mogę wykluczyć Froome’a z Giro, Jeśli to zrobię, zaryzykuję pozwanie do sądu przez Team Sky, ponieważ przepisy nie pozwalają mi wyłączyć zawodnika, który nigdy nie był zawieszony za doping

- tłumaczył Vegni w „La Stampa”.

Dyrektor Giro d’Italia zapewnił przy tym, że nie dojdzie do powtórki z sezonu 2011. Alberto Contador zdominował tamtą edycję Giro, ale później oficjalnie stracił tytuł, z powodu wykrycia śladów clenbuterolu podczas Tour de France 2010.

Jeżeli Froome wygra Giro jego wynik nie zostanie wykreślony, w kontrze do przypadku Contadora. Hiszpan nie miał pozytywnego testu ani w Giro, ani w Tourze 2011, a mimo to oba tytuły stracił. To był błąd i zaprzeczenie logice

- dodał Vegni.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

5 Comments

  1. choou

    14 kwietnia 2018, 16:52 o 16:52

    Obecność Frooma w peletonie to kompromitacja dla kolarstwa.

    • zulu

      14 kwietnia 2018, 21:10 o 21:10

      No i co, nawet jeśli go ukarzą to będzie gówno warte gdyż sobie jeździ i zatrzymuje osiągnięcia. Żałosne.

      • vip

        14 kwietnia 2018, 23:54 o 23:54

        Piszecie tak jakby tylko Froome jeździł na koksie.

  2. harp

    14 kwietnia 2018, 22:44 o 22:44

    Gość próbuje zaklinać rzeczywistość.

  3. jakoubek

    16 kwietnia 2018, 10:40 o 10:40

    Hmmmm. Froome'owi nie odbiorę jeśli wygra (w co wątpię), to Contadorowi przywrócą? Kpiny. Kolejny powód, żeby olać tegoroczne Giro.

Dodaj komentarz

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: