Niezłomny jak Evaldas Siskevicius

kocie łby północnej Francji

Jednym z bohaterów tegorocznego monumentu Paryż-Roubaix był Evaldas Siskevicius. Kolarza z Litwy nawet przez moment nie pokazały telewizyjne kamery, gdy ten zmagał się z przeszkodami stojącymi na drodze do ukończenia "Piekła Północy". W Roubaix nie zatrzymały go nawet zamknięte bramy welodromu.

Kolarz grupy Delko Marseille ostatnie fragmenty wyścigu pokonywał samotnie. 40 kilometrów przed metą ciążył mu już na plecach bus z napisem "koniec wyścigu", a niewiele dalej usłyszał, że zwyciężył Peter Sagan i powinien dołączyć do pozostałych kolarzy zebranych po drodze. Nie miało to jednak dla Litwina znaczenia.

Nie lubię się poddawać, nie tylko na rowerze, również w życiu. Byłem skoncentrowany na moim wyścigu, brakowało mi 30 kilometrów. Rozumiem, że "pan miotła" chciał, abym jak najszybciej zrezygnował, ale na liczniku miałem 230 kilometrów . Pozostało tylko 30

- opowiadał później w "Sporza".

29-letni kolarz kontynuował jazdę, opóźniając karawanę zamykającą wyścig. To nie był jednak koniec jego przygód, gdyż na Carrefour de l'Arbre przebił oponę. Na szczęście wóz techniczny jego ekipy znajdował się w karawanie, umieszczony na lawecie. Siskevicius musiał osobiście dostać się do pojazdu, odnaleźć sprawne koło i je wymienić.

To było niesamowite, wszyscy mnie dopingowali. Na sektorach bruku krzyczeli 'sięgnij limitów, dojedź na welodrom'. To mi bardzo pomagało.

Gdy kolarz w końcu osiągnął Roubaix, zastał już zamknięte bramy welodromu.

Kiedy tam dojechałem brama była zamknięta, ale obsługa okazała się bardzo sympatyczna i pozwoliła mi przejść.

I tak, blisko godzinę po zwycięstwie Petera Sagana, misja Evaldasa Siskeviciusa została ukończona.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

6 Comments

  1. reko

    11 kwietnia 2018, 12:18 o 12:18

    respect

  2. zulu

    11 kwietnia 2018, 13:26 o 13:26

    Fajnie. W tym kontekście jednak żal że Bodnar czy Kasperkiewicz nie byli w stanie dojechać na metę choć czekała tam na nich kostka bruku ufundowana przez fanklub.

  3. jarek996

    11 kwietnia 2018, 20:31 o 20:31

    To sie nazywa MIEC CHARAKTER !

  4. Mario

    11 kwietnia 2018, 20:35 o 20:35

    Powinien też dostać kostkę, brawo

  5. fan Litwina

    11 kwietnia 2018, 20:51 o 20:51

    Niestety w wynikach podali DNF, zamiast OTL.

  6. stsw

    13 kwietnia 2018, 09:37 o 09:37

    Brawo! Twardziel jakich mało!

%d bloggers like this:

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: