Recenzja: "The Ronde"

Historię Wyścigu Dookoła Flandrii w książce "The Ronde" opisuje redaktor brytyjskiego magazynu Pro Cycling Edward Pickering.

Ronde van Vlaanderen, lub w naszym lokalnym narzeczu Wyścig Dookoła Flandrii, zajmuje specjalne miejsce w kolarstwie. Obok wyścigów takich jak Mediolan-San Remo, Paryż-Roubaix, Liege-Bastogne-Liege i Il Lombardia należy przecież do kolarskich monumentów. Klasyków, w których śmiałkowie mierzą się nie tylko z trudami trasy i rywalami, ale również i z olbrzymim ciężarem otaczającej je historii. Na tle tego doborowego towarzystwa Ronde wyraźnie się wyróżnia. Eddy Merckx triumfował w San Remo aż 7 razy, w "Staruszce" 5 razy, rekord w "Piekle Północy" to 4 zwycięstwa. We "Flandryjskiej Piękności" nikomu nie udało się wygrać więcej niż 3 razy. I nie świadczy to bynajmniej o tym, że mało kto starał się ten rekord przełamać. Wręcz przeciwnie.

Kombinacja olbrzymiego dystansu, trasy wijącej się po odsłoniętych na porywisty wiatr polach i hurtowej wręcz ilości pokrytych brukiem stromych wzgórz tworzy niepowtarzalne warunki do ścigania. Nierzadko od samego podjazdu bardziej wymagające są poprzedzające go kilometry. Niezależnie od formy, wyścig można przegrać bądź wygrać znajdując się w odpowiednim miejscu i czasie w nieodpowiednim bądź szczęśliwym miejscu w peletonie - a decydują o tym centymetry.

"The Ronde" to kronika jednej edycji wyścigu, przez pryzmat której Edward Pickering opowiada historię całego wyścigu, Flandrii jej mieszkańców ale również i Belgii. Żeby w pełni zrozumieć i docenić "Flandryjską Piękność" nie wystarczy bowiem znać się na kolarstwie i kojarzyć zwycięzców i rekordzistów. Trzeba przede wszystkim zrozumieć ludzi, miejsce i historię zakątka świata, w którym wyścig się narodził i gdzie rozgrywany jest od przeszło stu lat.

Pickering zabiera nas więc w podróż przez wszystkie warstwy, które stanowią o wyjątkowości wyścigu. Poznajemy tajniki kolarskiej taktyki, przyglądając się jednej edycji wyścigu. Ale w międzyczasie, a w zasadzie przede wszystkim zwiedzamy Flandrię. Poznajemy historię ludzi, którzy mieszkają tam teraz, ale również tych, dla których wyścig był manifestacją przynależności do pewnej masy społecznej. Wreszcie, poznajemy historię Belgii. Wszystko to okraszone jest wytrawnym kolarskim sosem. Otrzymujemy więc do rąk nie tyle kompendium wiedzy o wyścigu, co przewodnik po Flandrii - zarówno po regionie jak i wyścigu.

"Flandria" to bez wątpienia jeden z tych wyścigów, z którymi miliony kibiców kolarstwa wiążą specjalne emocje. Każda więc pozycja na ten temat musi zmierzyć się nie tylko z krytyką literacką, ale i wytrzymać zderzenie z emocjami otaczającymi ten wyścig. "The Ronde" wychodzi z tego pojedynku zwycięsko niczym Boonen czy Museuuw w swoich złotych czasach. Świetnie podgrzewa emocje przed wyścigiem, a pewnie i po nim, pozwoli cieszyć się chociaż namiastką tej wiosennej ekscytacji.

Liczba stron: 304
Język: angielski
Wydawca: Simon & Schuster
Rok wydania: 2018
Format: okładka miękka

Książka została przekazana do recenzji przez wydawcę.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: