Oszustwa technologiczne na celowniku, UCI sięga po promieniowanie X

Nie tylko detektory magnetyczne i kamery termowizyjne posłużą Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI) do wykrywania przypadków oszustwa technologicznego.

Unia pod rządami Francuza Davida Lappartienta wytacza kolejne działa i wczoraj zaprezentowała specjalne urządzenie, przed którym ma nie ukryć się żadna zamontowana w ramie lub kołach roweru technologiczna nowinka.

Skonstruowany przez firmę VJ Technologies skaner wykorzystuje promienie rentgenowskie i prześwietlał będzie cały rower, w ciągu zaledwie pięciu minut tworząc jego pełny obraz na podpiętym do urządzenia komputerze. Samochód z nową bronią UCI ma być obecny podczas 150 dni wyścigowych w sezonie 2018, obstawiając wszystkie dyscypliny i imprezy na wszystkich kontynentach.

Producent urządzenia na co dzień zajmuje się wykorzystaniem technologii prześwietleń rentgenowskich w motoryzacji, energetyce, wojskowości oraz lotnictwie. Projekt skanowania rowerów, certyfikowany przez niezależne laboratoria jako bezpieczny dla otoczenia, prowadzony jest natomiast we współpracy z Francuską Komisją Energii Atomowej i Alternatywnej.

Lappartient do władzy w Aigle doszedł m.in. pod hasłem położenia nacisku na walkę z dopingiem technologicznym, popularnie znanym jako moto-dopingiem. Pierwsze działania Francuz podjął tuż po objęciu nowej funkcji - powołano zespół ds. Wyposażenia i Walki z Oszustwem Technologicznym, na czele którego stanął były kolarz Jean-Christophe Peraud.

Jak dotąd przypadki stosowania oszustwa technologicznego - silniczków elektrycznych w komponentach roweru - wykryto u młodzieżowej mistrzyni Europy w przełajach Femke van den Driessche oraz u kolarzy-amatorów z Francji i Włoch.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: