Dwie redakcje, jedna pasja - fuzja Rowery.org i Pro-Cycling.org!

Kazimierz Pawlak, w kultowym "Sami swoi", w przełomowych dla rodziny momentach, wypowiadał z przejęciem „nadeszła wiekopomna chwila”. O nas raczej nie myślał, ale kto go tam wie. Tak czy siak wiekopomna chwila nadeszła. Rowery.org łączą siły z Pro-Cycling.org. I nie jest to żaden przedwczesny primaaprilisowy żart. Jedziemy.

Miało być na poważnie, ale ja tak nie potrafię. Od poważnych spraw to są nieocenieni Tomek, Paweł i Kuba czy nasi młodzi redaktorzy 🙂 Dlatego też niniejszy tekst o poważnej sprawie napisany będzie w mało poważnym stylu. Z góry wybaczcie. Na jaki temat? Dla nas niezwykle istotny, bo fuzja dwóch najstarszych kolarskich wortali na krajowym rynku co dzień się nie zdarza. Co więcej, do tej pory takowa nie miała miejsca, więc poniekąd jesteśmy prekursorami. Słownik PWN podpowiada jeszcze słówko „pionier”. Fakt, też może być, lecz pionierem to bez dwóch zdań była stara "Szosa" Tomka, w której się zakochaliśmy i do której swego czasu kolejno dołączyliśmy.

Wracając do meritum. Od dziś rowery.org i Pro-Cycling.org będą stanowić jedność. Mniej więcej będą nierozłączne tak samo, jak tosty z żółtym serem albo zapiekanka z pieczarkami (jadł ktoś z Was zapiekankę bez grzybków?). Jedność ta przyjmie jedną postać: Rowery.org. Redakcja Pro-Cycling.org dołącza do nas razem z Martyną, Magdą, dwoma Mateuszami i Arturem. Będziemy tworzyć zgraną rodzinę, choć de facto i wcześniej ją już tworzyliśmy.

Nigdy nie kryliśmy sympatii do siebie. Wspólna pasja okazała się podwalinami wspaniałej przyjaźni i nie miało nigdy znaczenia to, że "pracowaliśmy" dla konkurencyjnych adresów WWW. Widywaliśmy się na wyścigach, zjechaliśmy długie kilometry w jednym srebrnym Golfie, wypiliśmy niejedno piwo i zjedliśmy niejedną czekoladę. I gadaliśmy. Nie tylko o kolarstwie, ale tak normalnie - o wszystkim. O tym, o czym rozmawiają przyjaciele.

Szczerze powiedziawszy, to nie wiem, kiedy Pro-Cycling.org pojawił się w naszych internetach. Będzie chyba z dwanaście lat temu. Pamiętam jednak, że koledzy i koleżanki świetnie wstrzelili się w czas, bo rowery.org wówczas walczyły o przetrwanie na forum przypominającym chat „Pani domu” czy innej gazetki. Pro-Cycling.org nie zabrał nam jednak czytelników. Uzupełnialiśmy się. Ci, co czytali "Szosę", wchodzili też na "Pro" i na odwrót. Nie traktowaliśmy siebie jako rywali, chociaż początkowo nasz wtedy skromny duecik zazdrościł "Pro" dobrze funkcjonującej stronki. Pro w ogóle miało stronę! A to było coś!

Już widzę Pawła, który grozi palcem i sygnalizuje, żeby teraz było trochę o konkretach... Niech więc będzie. Pomysł konsolidacji narodził się cztery lata temu. Kiełkował i kiełkował, myśli były wymieniane w różnych kierunkach, dywagowano, jak to ugryźć i czy unia ma jakikolwiek sens. Ostateczne klamka httpowskich wrót zapadła: wszyscy jedziemy na tym samym wózku. Składa się na to sporo czynników, tak środowiskowych, jak i osobistych.

Jaki nam wszystkim przyświecał cel? Wy, nasi czytelnicy. Wy byliście naszym celem, czytelnicy Pro i Szosy. Chcieliśmy i chcemy zaserwować Wam produkt dwa razy lepszy niż w pojedynkę działające rowery.org oraz i Pro-Cycling.org. Chcemy bombardować Was informacjami ze świata i kraju. Zasypywać ciekawymi materiałami. Chcemy głośno wypowiadać naszą opinię, za co kilka razy nam się już dostało. Chcemy przedstawiać Wam galerie zdjęć idące w setki. Relacje live z imprez. Chcemy Was zadziwiać, zmusić do refleksji i do uśmiechu na twarzy. Stąd ta fuzja.

Zaczynajmy więc. Zanim jednak ruszymy jeszcze kilka słów od Martyny Kobylińskiej, dotychczasowej redaktor naczelnej Pro-Cycling.org:

Serwus. O połączeniu naszych kolarskich sił poinformował Was już - w typowym dla siebie stylu - wowo, ale chciałabym dodać w tym miejscu także coś od siebie. Pro-Cycling.org powstało w grudniu 2005 roku na podwalinach internetowego forum - to już przeszło 12 lat od momentu, kiedy grupa kilku forumowiczów postanowiła stworzyć stronę, która dostarczała codziennych informacji z peletonu systematycznie rosnącej grupie czytelników. Kilka miesięcy później dołączyłam do tego grona i przez lata miałam przyjemność realizować swoją pasję u boku fantastycznych ludzi - wymienię tu choćby Krzyśka Jankowskiego, Bartka Wojdyłę, Adasia Sikorę, Cyryla Szwedę, Darka Czerwińskiego, Mateusza Lewandowskiego, Michała Myśliwca, Anetę Wójcik czy Kubę Kędziora. A to i tak tylko część osób, które tworzyły Pro-Cycling.org na przestrzeni tych wszystkich lat. Każde z nich miało swój wkład, od każdego czegoś się nauczyłam, ale przede wszystkim z każdym dzieliłam tę samą pasję.

Ta sama pasja połączyła nas z kolegami z Szosy (bo właśnie pod taką nazwą przez całe lata rowery.org funkcjonowało w mojej świadomości) z którymi dziś, po kilku latach rozmów i poszukiwania najlepszego rozwiązania problemów, które trapiły obie redakcje, łączymy siły i zaczynamy budować coś nowego. Coś wspólnego. To dla nas ogromne wyzwanie i czeka nas - nie bójmy się słów - kupa roboty. Część z Was nie ma zapewne takiej świadomości, ale prowadzenie obu stron nie jest naszą pracą zawodową. Nigdy nią nie było. To coś ekstra, co robimy w swoim życiu. Każdy z nas poświęcał i poświęca swój prywatny czas, by dostarczać Wam bieżących informacji z kolarskiego świata - nieodpłatnie, nie z obowiązku, ale z czystej chęci i pasji. Dla Was, ale i dla samych siebie. Bo pasja w życiu to niezwykła rzecz - życzę jej każdemu z Was.

Mamy wspólną wizję, mamy wspólne poglądy. Mamy siebie i mamy Was. Krytykujcie, jeśli Wam się coś nie będzie podobać, wytykajcie popełnione błędy. Nieraz możecie też pochwalić. Nie będzie nam z tego powodu przykro:) Bo piszemy dla Was.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

11 Comments

  1. Sławek

    18 marca 2018, 12:47 o 12:47

    Nawiązując do nagłówka, Pawlak to mówił "nadejszła ..." 🙂 Więc jest to cytat ... z błędem 🙂

  2. edek

    18 marca 2018, 14:03 o 14:03

    Miejmy nadzieję że we wspólnym projekcie nie będzie szalonej osoby która będzie usuwała komentarze na zasadzie "widzimisie"

    • Andrew

      18 marca 2018, 15:21 o 15:21

      Ale się Pan przejmuje... Jakby to, co Pan pisze w internecie stanowiło dla Pana jedną z największych wartości. (Jeśli tak jest w rzeczywistości, to współczuje Panu). Czego Pan oczekuje? Poklasku? Od jakiegoś czasu śledzę Pana wypowiedzi i widzę w nich dużo frustracji, negatywnych emocji. I administrator strony ma wszelakie prawo do usuwania wypowiedzi, które mu się nie podobają, które uważa za grubiańskie, niesmaczne lub po prostu chamskie . I może Pan to nazwać cenzurą lub "widzimisiem", ale w tym przypadku jest to całkowicie uzasadnione. Nie dla chamstwa i wulgarności w internecie!

  3. Bo

    18 marca 2018, 14:18 o 14:18

    Pan Wolfgang Brylla to naczelny z forum? Bo kojarze tez ze byl chyba nick wowo ale moze ma dwa konta?

    • Naczelny

      18 marca 2018, 17:46 o 17:46

      Wowo napisał słowo od nas wszystkich... bo Naczelny zajęty migracją usług, etc.

      • Bo

        18 marca 2018, 22:36 o 22:36

        Aaaha ;p

  4. Apollo

    18 marca 2018, 19:48 o 19:48

    Powodzenia na nowej drodze życia !!!! Ja będę z Wami zawsze bo jak mawiał Kargul „ Pawlak wróg ale swój” ! 🙂
    Ps. Oczywiście wroga w Was nie widzę !

  5. Kamil Wolnicki

    Kamil Wolnicki

    19 marca 2018, 00:41 o 00:41

    Powodzenia 😊👊

  6. Kriz

    21 marca 2018, 01:45 o 01:45

    Wiele wspaniałych chwil z pro-cycling.org. Powodzenia dla połączonego zespołu w nowym projekcie!!

%d bloggers like this:

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: