Paryż-Nicea 2018. Wout Poels złamał obojczyk

Piątek na trasie Paryż-Nicea nie był udanym dniem dla Wouta Poelsa (Team Sky) i Nacera Bouhanniego (Cofidis). Obydwaj musieli przedwcześnie pożegnać się z wyścigiem. 

Poels do 6. etapu okupował drugie miejsce w klasyfikacji generalnej.  Na zjeździe z ostatniej górskiej premii - Côte de la Colle sur Loup - przy prędkości około 70 km/h zaliczył groźny upadek. Holender złamał lewy obojczyk, a do tego ma obitą klatkę piersiową i kolano.

30-latek ma w tym roku wystartować w Giro d'Italia, jako główny pomocnik Chrisa Froome'a, a następnie przystąpić do Tour de France. W obliczu kontuzji nie wiadomo, czy uda mu się zrealizować te plany. To mocno komplikuje sytuację Team Sky w kontekście nierozwiązanej sprawy Chrisa Froome'a i jego możliwej dyskwalifikacji.

Zupełnie inaczej wygląda przypadek Nacera Bouhanniego, który nie przystąpił do startu z powodu choroby. Następne dwa etapy nie odpowiadają jego charakterystyce, więc ten postanowił się nie męczyć i w spokoju zregenerować się przed Mediolan-San Remo.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: