Torowe Mistrzostwa Świata 2018. Szymon Sajnok złoty w omnium

Szymon Sajnok z rękami w górze

Szymon Sajnok wywalczył w holenderskim Apeldoorn tytuł mistrza świata w kolarstwie torowym w konkurencji omnium.

20-latek po zaciętej batalii w złożonym z czterech konkurencji wieloboju zgromadził na koncie 111 punktów i sięgnął po wymarzoną tęczową koszulkę. Polak o 4 punkty pokonał Holendra Jana Willema van Schipa oraz o 7 oczek Włocha Simone Consonniego.

Zmagania w omnium rozgrywane podczas czwartego dnia Torowych Mistrzostw Świata Polak rozpoczął od 11. miejsca w scratchu i drugiego w wyścigu tempo, w którym uległ tylko Portugalczykowi Ivo Oliveirze. Sajnok z tonu nie spuścił w eliminatorze i wygrał zmagania, pokonując na ostatnim kółku reprezentanta gospodarzy Jana Willema van Schipa.

Na co dzień reprezentujący grupę CCC Sprandi Polkowice zawodnik do ostatniej konkurencji omnium - wyścigu punktowego - przystąpił z 98 punktami - dokładnie z tyloma co Włoch Simone Consonni. Trzeci van Schip notował 6 oczek straty.

Sajnok punktował już na początku wyścigu, na pierwszym i trzecim finiszu zdobywając po 3 punkty. Holender na drugim finiszu wywalczył za to 5 punktów i zbliżył się do Polaka, manifestując, że złota bez walki nie odda. Kolarz z Kartuz natychmiast zorganizował kontratak, podpinając się pod akcję Benjamina Thomasa. Z wysiłku wiele nie wyszło, a na kolejnych lotnych finiszach van Schip zbierał punkciki i na półmetku rywalizacji miał tylko 2 oczka straty do prowadzącego Sajnoka.

31 okrążeń przed końcem kraksa zbiła z nóg van Schipa, a do prowadzącego Sajnoka, który po drodze zebrał 3 punkty, zbliżył się Consonni. W czołówce zrobiło się ciasno - pierwszą trójkę rozdzielały bowiem zaledwie trzy punkty.

Wideo: Szymon Sajnok złoty w omnium po walce w wyścigu punktowym (TVP Sport)

Reprezentant gospodarzy zdołał pozbierać się i na ósmym i dziewiątym finiszu zdobył razem pięć punktów, na ostatnie 10 kółek wjeżdżając z takim samym dorobkiem jak Sajnok. Polak w napiętej końcówce nie stracił jednak głowy i skutecznie finiszował na ostatnim okrążeniu, zapewniając sobie tęczową koszulkę.

To pierwszy medal reprezentacji Polski podczas tegorocznych mistrzostw globu. Dla Sajnoka, który w sezonie 2016/17 wygrał klasyfikację generalną Pucharu Świata w omnium, to także pierwszy medal imprezy mistrzowskiej w gronie elity.

Szymon Sajnok w tęczowej koszulce

fot. Adam Jastrzębowski / Foto Olimpik

Niesamowita Dygert

Czwartego dnia rywalizacji w Apeldoorn dużo działo się także poza omnium. Chloe Dygert wygrała wyścig indywidualny na dochodzenie kobiet, dwukrotnie bijąc rekord globu na dystansie 3 kilometrów.

21-letnia Amerykanka już w kwalifikacjach zapisała 3:20.072, o ponad dwie sekundy poprawiając wynik swojej rodaczki i mentorki Sarah Hammer.

Hammer rekord świata ustanowiła w maju 2010 roku i to na położonym na wysokości 1850 metrów nad poziomem morza welodromie w meksykańskim Aguascalientes. Dygert wynik wykręciła nie tylko na położonym na poziomie morza torze, który nie jest określany mianem "szybkiego", ale także w trakcie jego ustanawiania została minimalnie spowolniona przez manewr wyprzedzania rywalki - Eleanor Dickinson.

Reprezentantka USA w finale mierzyła się z Holenderką Annemiek van Vleuten i ponownie popisała się niesamowitą mocą. Dygert nie tylko dogoniła Holenderkę, ale i z wynikiem 3:20.060 o 12 tysięcznych poprawiła swój wynik z klasyfikacji. Podium dopełniła Kelly Catlin, która w małym finale uzyskała wynik 3:34.658 i odprawiła z kwitkiem Lisę Brennauer.

Justyna Kaczkowska w kwalifikacjach zapisała czas 3:33.675, co dało jej piątą lokatę.

Pozostałe konkurencje

W wyścigu na 500 metrów kobiet równych sobie nie miała Niemka Miriam Welte, która na podium stanęła przed Rosjanką Darią Shmelevą. Brąz ku uciesze holenderskiej publiczności odebrała Elis Ligtlee.

Madison kobiet wygrały Brytyjki Katie Archibald i Emily Nelson, wyraźnie pokonując Holenderki - Kirsten Wild i Amy Pieters - oraz Włoszki - Letizię Paternoster i Marię Giulię Confalonieri. 14. miejsce zajęły Polki - Wiktoria Pikulik i Nikol Płosaj.

Złoto w sprincie mężczyzn wywalczył Australijczyk Matthew Glaetzer, w finale radząc sobie w dwóch biegach z Brytyjczykiem Jackiem Carlinem. Po brąz sięgnął Francuz Sebastien Vigier.

Mateusz Rudyk w ćwierćfinale uległ Vigierowi i sklasyfikowany został na 5. pozycji. 22. lokata przypadła Damianowi Zielińskiemu.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: