Abu Dhabi Tour 2018. Cavendish jedzie, samochód hamuje

Kto ponosi winę za wypadek Marka Cavendisha na 1. etapie Abu Dhabi Tour? System automatycznego hamowania samochodu dyrektora wyścigu.

W pojeździe siedział Stefano Allocchio, który w rozmowie z reporterami "Cycling Weekly" i "Cyclingnews" wyjaśnił, jak doszło do całego zajścia. W jego konsekwencji brytyjski sprinter musiał się wycofać z rywalizacji.

Kiedy jechaliśmy w kierunku startu ostrego, zawodnicy za bardzo zbliżyli się do auta, a to zareagowało automatycznym zatrzymaniem

– mówił Allocchio, który wieczorem nakazał mechanikom dezaktywację funkcji.

Cavendish, jak i czterej inni kolarze, położył się plackiem. Co prawda "Manx Man" zmienił rower i pokręcił dalej, jego przygoda z arabskim wyścigiem nie trwała jednak długo. Po 5 kilometrach Brytyjczyk zszedł z trasy, a w szpitalu zdiagnozowano wstrząśnienie mózgu.

Nie widziałem, jak doszło do kolizji. Wiem natomiast, że wiele samochodów jeździe z systemem hamowania, gdy ktoś się zbliży

– powiedział drużynowy kolega „Cava” z Dimension Data, Mark Renshaw.

Póki co nie jest jasne jak obrażenia wpłyną na przygotowania byłego mistrza świata z Kopenhagi (2011) do marcowych wyścigów we Włoszech - Tirreno-Adriatico oraz Mediolan-San Remo.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: