Geraint Thomas grzeje silniki na Tour de France

Geraint Thomas w wywiadzie dla "Cyclingnews" powiedział, że przygotowuje się do Tour de France tak, jakby miał być liderem Team Sky.

Thomas wciąż nie jest pewny swojej roli w lipcowym Grand Tourze. Wszystko zależy od tego czy nominalny lider - Chris Froome - z powodzeniem wytłumaczy się z pozytywnego testu antydopingowego na salbutamol z hiszpańskiej Vuelty.

Froome 7 września 2017 roku, podczas Vuelta a Espana, dwukrotnie przekroczył dozwolone stężenie salbutamolu w próbce moczu i od tego czasu znajduje się pod lupą Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI). Brytyjczyk, który rozpoczął już sezon, musi wytłumaczyć taki wynik testu, a sprawa w najbliższym czasie ma trafić na wokandę Trybunału Antydopingowego UCI.

Nie jest jasne, kiedy sprawa zostanie rozstrzygnięta, ale istnieje możliwość, że Froome nie będzie mógł wystartować w Tour de France. Jeśli dodać do tego, że pierwszym celem urodzonego w Kenii zawodnika ma być Giro d'Italia, przy odpowiednim układzie okoliczności liderem Team Sky zostałby właśnie Geraint Thomas.

Kiedy planowaliśmy sezon ustaliliśmy, że potraktuję przygotowania tak, jakbym miał być liderem i zrobię wszystko co w mojej mocy, aby być w jak najlepszej formie. Mentalnie będę gotowy aby walczyć z najlepszymi. Nawet jeśli Chris (Froome) pojawi się na Tour de France, to będę chciał walczyć w klasyfikacji generalnej

- tłumaczył Walijczyk.

31-latek mimo całego zamieszania wokół Team Sky po cichu robi swoje. Sezon rozpoczął od startu w Volta ao Algarve, gdzie wygrał etap jazdy indywidualnej na czas i uplasował się na drugim miejscu w klasyfikacji generalnej. W wywiadach, pytany o doping, Thomas deklaruje, że przestrzega zasad i zapewnia, że nigdy nie ubiegał się o wyłączenia dla celów terapeutycznych (TUE).

Kontrakt Thomasa z brytyjskim zespołem wygasa wraz z końcem roku, dlatego jest on coraz częściej pytany o plany na przyszłość. We wszelkich wypowiedziach stara się udzielać dyplomatycznych odpowiedzi. Wszystko wyjaśni się najpewniej po Tour de France i decyzji w sprawie Chrisa Froome'a.

Odejście ze Sky byłoby bardzo proste, ale cała sytuacja nie jest dla mnie powodem do opuszczenia ekipy. Tu mam ogromne możliwości i przyzwyczaiłem się do nich

- powiedział 31-latek.

Cała sytuacja z Froomem sprawia, że w tym roku Thomas opuści klasyki. W marcu zobaczymy go w Tirreno-Adriatico (7-13 marca), po którym wybierze się na obóz wysokogórski na Teneryfie. Wróci na dwa wyścigi klasyczne - Paryż-Roubaix (8 kwietnia) i Liege-Bastogne-Liege (22 kwietnia) - a dalej wystąpi w Tour de Romandie (24-29 kwietnia) i Criterium du Dauphine (3-10 czerwca).

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: