Vuelta a Andalucia 2018. Chris Froome na dwa fronty

Chris Froome na rowerze czasowym

Chris Froome wystartuje w Vuelta a Andalucia (2.HC) w cieniu przeciągającej się procedury wyjaśniającej pozytywny test antydopingowy z Vuelta a Espana.

Hiszpańska impreza, znana też jako Ruta del Sol, rozegrana zostanie w dniach 14-18 lutego i przetestuje peleton trzema górskimi odcinkami i jazdą indywidualną na czas. Froome na trasie poprowadzi zespół Sky i zmierzy się m.in. z Baskiem Mikelem Landą (Movistar Team) czy Duńczykiem Jakobem Fuglsangiem (Astana) i Holendrem Stevenem Kruijswijkiem (Team LottoNL - Jumbo).

W styczniu zaliczyłem trudny blok treningowy. Kilka lat minęło od mojego ostatniego występu na Ruta del Sol, cieszę się, że wracam

- powiedział Froome w oficjalnym komunikacie zespołu.

Batalia na hiszpańskich drogach może mieć jednak drugorzędne znaczenie w kontekście walki, jaką Froome toczy o swoją przyszłość. Na początku grudnia 2017 roku "The Guardian" i "Le Monde" ujawniły, że Brytyjczyk 7 września, czyli w ostatnim tygodniu Vuelta a Espana, miał pozytywny wynik testu antydopingowego. W próbce moczu Froome'a stężenie salbutamolu, leku stosowanego w leczeniu udokumentowanej astmy, dwukrotnie przekroczyło dozwoloną normę.

Zgodnie z artykułem 7.9.1. kodeksu antydopingowego Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI) obecność substancji takiej jak salbutamol nie nakłada obowiązku tymczasowego zawieszenia zawodnika. Tym samym Unia nie wstrzymuje Brytyjczyka od startów, nie zrobiła także tego ekipa Sky, a czterokrotny triumfator Tour de France musi wytłumaczyć się przed UCI z zaistniałej sytuacji.

Kwestia startów w sezonie 2018 wywołała dyskusję na temat etyki, a sprawa została bardzo negatywnie przyjęta przez kolarzy i środowisko. Przerwę do czasu wyjaśnienia sprawy sugerowali Froome'owi m.in. Romain Bardet, Johanthan Vaughters, prezydent UCI David Lappartient, a także Ruch na Rzecz Wiarygodnego Kolarstwa (MPCC).

Froome przed startem odniósł się do sprawy dość ogólnikowo.

Jestem przekonany, że zdołamy wyjaśnić co się stało i nad tym pracuję z zespołem. Rozumiem, że sytuacja wywołała spore zaniepokojenie, zdaję sobie sprawę, że przyczyniła się ona do wzrostu zainteresowania i spekulacji. Mam nadzieję, że ludzie rozumieją, że w trakcie trwania całej procedury nie mogę o wszystkim mówić. To w końcu mnie najbardziej zależy na tym, żeby mieć to za sobą

- zapewnił urodzony w Kenii zawodnik.

O szczegółach postępowania wiadomo niewiele. Pierwsze przecieki mówiły o tym, że Froome wynajął najlepszych w biznesie prawników, a także, że linią obrony 33-latka ma być udowodnienie, że jego nerki funkcjonowały nieprawidłowo i to złożyło się na przekroczenie normy przy prawidłowym dawkowaniu.

Pod koniec stycznia włoska "La Gazzetta dello Sport" informowała, że Froome skłaniać się ma ku mediacji i przyjęciu skróconej kary zawieszenia. Brytyjczyk zaprzeczył, natomiast wczoraj ta sama gazeta podała, że sprawą zająć się ma Trybunał Antydopingowy UCI. To sugerowałoby, że prawnicy UCI zdecydowali, że przekroczenie poziomu salbutamolu to złamanie zasad antydopingowych, a nie, jak dotychczas, wynik niekorzystny analitycznie (AAF).

Trybunał, który zajmuje się rozstrzyganiem kwestii złamania przepisów antydopingowych, może Brytyjczyka oczyścić lub nałożyć na niego karę - od reprymendy do jej pełnego wymiaru - czterech lat zawieszenia. Froome może również wybrać opcję przyznania się, że przyjął zbyt dużą dawkę salbutamolu, co mogłoby skończyć się krótszym, kilkumiesięcznym zawieszeniem. W drugim i trzecim przypadku Brytyjczykowi grozi utrata tytułu zwycięzcy Vuelta a Espana i brązowego medalu mistrzostw świata w jeździe indywidualnej na czas.

Obecność Brytyjczyka na starcie wyścigu w południowej Hiszpanii przyciągnęła sporą uwagę mediów. Froome, który nie pojawi się na przedwyścigowej konferencji, zabrał głos za pomocą mediów społecznościowych.

Zmierzam na Ruta del Sol. Chciałbym podziękować wszystkim za wsparcie i cierpliwość w tym trudnym okresie. Robię co tylko mogę aby sprawa rozwiązana została jak najszybciej. Nie mogę się już doczekać ścigania

- napisał na Twitterze.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

3 Comments

  1. Apollo

    14 lutego 2018, 12:26 o 12:26

    Szanowna redakcjo !
    Dla ratowania wizerunku kolarstwa, oraz dla szacunku wobec waszego stałego czytelnika (w mojej osobie ) proszę o nie publikowanie treści głupich i bezsensownych tłumaczeń Froom’e !!!

    • TomAsz

      14 lutego 2018, 12:29 o 12:29

      Każdy ma prawo do obrony 🙂

  2. Rafał

    14 lutego 2018, 14:49 o 14:49

    Nie będę oglądał wyścigów w których jedzie ten pan. Dlaczego tak długo zastanawiają się nad karą dla niego? Pewnie zamiotą pod dywan.

%d bloggers like this:

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: