Trek-Segafredo stawia na oddech

zdjęcie grupowe kolarzy Trek-Segafredo przed sezonem 2018

Początek lutego, a grupa Trek-Segafredo ma już 6 zwycięstw na koncie, zapisanych przez 5 zawodników. Odżył John Degenkolb, Ryan Mullen wygrał po raz pierwszy poza Irlandią, a Toms Skujins zadziwił sam siebie na najtrudniejszym z wyścigów na Majorce. W czym tkwi tajemnica sukcesu amerykańskie ekipy?

Oczywiście wyniki na początku sezonu nie muszą przełożyć się na dobrą jazdę podczas najważniejszych wydarzeń, ale może być coś na rzeczy. Trek w poszukiwaniu "marginal gains" położył nacisk na poprawę chyba niedocenianej przez zawodników umiejętności, a mianowicie oddechu.

Grupa skorzystała z pomocy byłego mistrza świata w nurkowaniu Mike'a Marica, który pokazał różne techniki oddychania, jak oddychanie przeponą. Cel: lepsze dotlenienie, co automatycznie przekłada się na większą wydajność fizyczną i intelektualną organizmu.

Jesteśmy przyzwyczajeni do opowieści o zawodnikach z pojemnością płucną 5 czy 6 litrów, ale elastyczność układu oddechowego, który rozwija nurkowanie, może dać odpowiednik 11 lub 12-litrowych płuc, a nawet większą

- wyjaśnił Maric, który obecnie jest doktorem na uniwersytecie w Pavia.

Podczas styczniowego obozu pokazałem chłopakom nowe techniki i ćwiczenia. Wszyscy mówią o treningu, wielu zwraca uwagę na suplementację i odżywianie, ale mało kto przyswaja techniki oddychania. Uważam, że jest na to najwyższy czas

- dodał włoski naukowiec.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

3 Comments

  1. zulu

    8 lutego 2018, 11:04 o 11:04

    Mam nadzieję że nie jest to dorabianiem teorii do innych technik wspomagania oddechu.

    • Guayaseal

      8 lutego 2018, 13:22 o 13:22

      Mam nadzieję, że rząd uprości i obniży podatki, przeprowadzi gruntowną reformę ubezpieczeń społecznych i...

      Taaaak. A wracając na ziemię:
      Jako osoba podejrzliwa od pewnego czasu mam narastające wrażenie, że szereg "rewolucyjnych" nowinek technicznych typu: przekombinowane stroje, nieokrągłe blaty, udziwnione ramy i kokptiy, kaski itp itd to takie makagigi będące zasłoną dymną dla podejrzanego wzrostu osiągów w ekipach worldtourowych. Ktoś mógłby nietaktownie zapytać czemu kolarze teamu X nagle są wszyscy tacy wspaniali, więc na wszelki wypadek przygotowuje się gotową odpowiedź: "bo nowy krój kostiumów i kształt kasku używanego przez ekipę X rewolucyjnie zmniejsza opory o 0.3%". 😉 A że wszystkie "wytłumaczenia" sprzętowe są już zajęte, to teraz wymyślamy trening oddechu...

    • Guayaseal

      8 lutego 2018, 13:36 o 13:36

      aha, tytułem uzupełnienia pozwolę sobie przypomnieć, że:
      - Armstrong zawdzięczał swoje sukcesy ćwiczeniom jazdy z bardzo wysoka kadencją,
      - Indurain miał naturalnie niezwykłe parametry płuc, co zapewniało niezwykle wysokie dotlenienie krwi,
      - kolarze Festiny zawdzięczali swoje sukcesy nowatorskim prowadzonym przez fizjologów zgrupowaniom wysokogórskim.

%d bloggers like this:

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: