Daria Pikulik wróciła do BCM Nowatex Ziemia Darłowska

Daria Pikulik

Daria Pikulik nie będzie ścigała się w zespole Cervélo-Bigla w sezonie 2018.

20-latka z Darłowa w lipcu 2017 roku podpisała kontrakt ze szwajcarską grupą zawodową, dołączając do jej składu 1 sierpnia. W nowych barwach polska zawodniczka spędzić miała cały sezon 2018. Pikulik nie znalazła się jednak w składzie grupy Thomasa Campany i w obecnym sezonie ponownie ścigać się będzie w klubie BCM Nowatex Ziemia Darłowska, w którym stawiała pierwsze kroki i osiągnęła pierwsze sukcesy na arenie międzynarodowej.

Niestety problem leży w tym, że nie dogadaliśmy się z dyrektorem sportowym grupy. On chciał, żebym jeździła wyłącznie na szosie, ja niestety nie mogę zrezygnować z toru i to jest główny powód. Mimo wszystko wyścig, który z nimi pojechałam, to bardzo fajne i miłe doświadczenie

- powiedziała Pikulik w rozmowie z Rowery.org.

Rzecznik prasowy zespołu Cervélo-Bigla nie potrafił podać oficjalnej przyczyny rozstania się ekipy z Polką, nie odpowiedział także na oficjalne zapytanie na ten temat.

Pikulik nie ma jeszcze sprecyzowanego planu startowego na sezon 2018. Zamierza godzić szosę i kolarstwem torowym, a przygotowania do wyścigów, podczas których walczyć można o kwalifikacje olimpijskie, zaakcentowała ostatnio dobrym występem w zawodach Sześć Dni Kopenhagi, w której wraz z siostrą Wiktorią wywalczyła 4. miejsce.

W 2018 roku będę nadal ścigać się w barwach Darłowa. Tu jest mój dom, tu się wszystko zaczęło, po prostu jest mi tu dobrze. Sprawa z Cervelo rozwiązała się dosyć późno, co uniemożliwiło mi szukanie grupy za granicą. Może tak musiało być, bym mogła skupić się na przygotowaniach do igrzysk w Tokio, głównie na torze

- wyjaśniła.

20-latka, która w 2016 roku reprezentowała Polskę podczas igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro, na Tokio patrzy w perspektywie występów na welodromie. Kolejnym ważnym startem będą mistrzostwa świata w holenderskim Apeldoorn, które rozegrane zostaną w dniach 28 lutego - 4 marca. Wcześniej w portugalskiej Anadii  (10-23 lutego) zaliczy zgrupowanie reprezentacji Polski.

Myślę, że dla całej naszej kadry najważniejsze będzie to, żeby zacząć dobrze kwalifikacje olimpijskie, które ruszają już od sierpnia. Ja chcę się po prostu ścigać i czuć radość z jazdy. Nie wiem w jakich wyścigach wystąpię, na razie skupiam się na przygotowaniach do sezonu.

Pikulik od połowy 2017 roku objęta jest rządową inicjatywą "Team 100" - programem dofinansowania perspektywicznych zawodników i zawodniczek w wieku 18-23 lata. To ułatwienie, szczególnie wobec trudnej sytuacji Polskiego Związku Kolarskiego (PZKol), który w ostatnich miesiącach nie ma możliwości pełnej organizacji przygotowań kadrowiczów - konta Związku zajęte są przez komornika, a finansowanie z ministerstwa dystrybuowane jest przez Polski Komitet Olimpijski.

Na pewno każdy z nas odczuwa całą tę sytuację, bo nikt nie lubi, gdy wszystko jest takie niepewne i niestabilne. Ja jestem w Team 100, co mi daje dużo możliwości, ale niestety nie wszyscy z nas mają taki komfort. Na niektóre rzeczy nie mamy wpływu, więc trzeba po prostu robić swoje

- przyznała.