"Lepiej byłoby, gdyby wyniki Froome'a nie ujrzały światła dziennego"

Chris Froome

Władze brytyjskiego związku nie są zadowolone, że sąd nad Froomem odbywa się w przestrzeni publicznej.

Prezes Brytyjskiego Związku Kolarskiego, Julie Harrington, powiedziała, że Chris Froome w dalszym ciągu może startować w narodowej reprezentacji. Skrytykowała też opublikowanie pozytywnego wyniku testu na salbutamol lidera zespołu Sky.

Jest to cios dla wizerunku kolarstwa, dla wizerunku zawodnika. Wystarczy sobie popatrzeć na komentarze w mediach społecznościowych, pod artykułami. Ludzie, choć nie będą mieli w ręku dowodów, będą wiedzieć swoje… Szkoda, że tak się dzieje

– stwierdziła Harrington, cytowana przez "The Guardian".

Lepiej byłoby, gdyby wyniki Froome'a nie ujrzały światła dziennego. Wtedy mielibyśmy do czynienia z jedną z dwojga możliwości. Albo zawodnik otrzymuje karę, wtedy pozycja związku jest jasna, albo jest w stanie udowodnić, że nie złamał przepisów i kontynuuje karierę.

Przewodnicząca British Cycling wolałaby, żeby Froome w spokoju, a nie w blasku jupiterów, mógł dowieść swojej niewinności, że wyższe stężenie salbutamolu podczas Vuelta a Espana, którą zresztą wygrał, ma całkiem „normalne” powody.

Froome nie jest zawieszony, cały czas brany jest pod uwagę przy selekcji do kadry narodowej. Może oczywiście z niej sam zrezygnować. Dopóki wina nie zostanie mu dowiedziona, dopóty jest niewinny

– dodała.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

6 Comments

  1. jarek996

    12 stycznia 2018, 22:09 o 22:09

    Rece opadaja ..........

    • Ja

      13 stycznia 2018, 12:42 o 12:42

      Brak słów....

  2. Jacob

    13 stycznia 2018, 15:02 o 15:02

    Wina jest dowiedziona poprzez pozytywny test. To on musi dowodzić teraz, że jest niewinny, a nie odwrotnie.

  3. Artur

    13 stycznia 2018, 16:15 o 16:15

    Niebywałe... Myślę że powinniśmy zrzucić ostanie wątpliwości jak wygląda sport wyczynowy. Liczy się show który generuje pieniądze. Kto w ten system (szprychy) "wkłada"niewygodne pytania i dochodzi prawdy jest dziwolągiem, który psuje biznes. Powiem tak nie kontrolujmy kolarzy wogole, niech robią co chcą. Jak zaczną umierać na trasie... trudno to dorośli ludzie. Może potrzebna jest terapia szokowa. Ja osobiście przestałem wierzyć w sensowny system antydopingowy.

    • Yev

      15 stycznia 2018, 08:47 o 08:47

      Już umierali 🙁

  4. Guayaseal

    14 stycznia 2018, 08:00 o 08:00

    Jakby ktoś pytał, jak to możliwe, że przez tyle lat nie złapano nikogo z World Touru na dopingu mechanicznym, to wyjaśniam. Właśnie tak...

%d bloggers like this:

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: