Lance Armstrong wraca na salony

Lance i siedem koszulek TdF

Wygląda na to, że diaboliczny obraz Lance'a Armstronga przechodzi do przeszłości. Teksańczyk został zaproszony na Ronde van Vlaanderen i będzie gościem honorowym nowego wydarzenia "Tour of Flanders Business Academy".

Impreza ta odbędzie się 30 marca, dwa dni przed "Flandryjską Pięknością", i zostanie zorganizowana głównie z myślą o firmach i ludziach biznesu. Uczestnicy, którzy zapłacą od 250 do 300 euro, w pakiecie otrzymają śniadanie w Oudenaarde, następnie 70-80 kilometrową przejażdżkę drogami Ronde oraz wezmą udział w wykwintnym obiedzie w wielkich namiotach przy Oude Kwaremont, gdzie 48 godzin później trzy razy przemknie flandryjski monument. Po posiłku zaplanowano dwudziestominutowe spotkanie ze "sportowym bohaterem". Tak, tak, nikim innym, tylko Lancem Armstrongiem. Teksańczyk powinien również pojawić się na przejażdżce oraz w samochodzie organizatora, podczas niedzielnego kolarskiego święta.

Siedmiokrotnego zwycięzcę Tour de France zaprosił Wouter Vanderhaute, główny udziałowiec "Flanders Classics", firmy odpowiedzialnej za organizację sześciu wiosennych klasyków: Omloop Het Nieuwsblad, Gandawa-Wevelgem, Dwars Door Vlaanderen, Ronde van Vlaanderen, Scheldeprijs i De Brabantse Pijl.

Naszym pierwszym gościem Business Academy będzie Lance Armstrong. Jest zachwycony perspektywą przyjazdu do Flandrii

- powiedział w "Het Nieuwsblad" Vanderhaute.

Armstrong jest i pozostanie wielkim mistrzem. Od dawna uważam, że tak srogo został ukarany za swą arogancję. W październiku spotkałem się z nim w Waszyngtonie i odkryłem  spokojnego, pogodzonego ze swym losem człowieka. Oczywiście, nadal musimy walczyć ze wszystkich sił z dopingiem, ale też czas na pogodzenie się z naszą przeszłością. To dobrze, że szanujemy takich mistrzów jak Laurent Jalabert i Richard Virenque, dlaczego więc nie mamy przywrócić na łono kolarskiej rodziny Lance'a Armstronga i Jana Ullricha? Dla niego to będzie powrót do kolarstwa, a jeśli o mnie chodzi to jest bardzo mile widziany

- dodał organizator wydarzenia.

46-letni Armstrong, który w 2012 roku został dożywotnio zdyskwalifikowany, nie zniknął całkiem z widoku kolarskiej publiczności. W tym roku zagrał w filmie "Tour de Pharmacy", a w czasie Tour de France dzielił się ciekawymi spostrzeżeniami z wydarzeń na trasie.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

20 Comments

  1. Loster

    14 grudnia 2017, 18:35 o 18:35

    To co wygaduje ten Vanderhaute to jest poniżej wszelkiej krytyki. Może niech zrehabilituje przy okazji Hitlera, który wprawdzie miał coś tam za uszami, ale przecież był Wybitnym Politykiem, który niewątpliwie zapisał sie w historii. "Armstrong jest i pozostanie wielkim mistrzem" - no po prostu brakuje słów...

    • vip

      15 grudnia 2017, 06:51 o 06:51

      Jakby nie patrzeć to był kolarzem wybitnym i nie zmieni tego koks. Myślisz że rywalizował z całym peletonem czystych zawodników?

      • Michas

        15 grudnia 2017, 15:09 o 15:09

        Wszystkich którzy mogli z nim rywalizować wykupywał więc z kim miał przegrać? wybitny? chyba w oszustwie?

        • vip

          15 grudnia 2017, 17:58 o 17:58

          Nie wiesz co piszesz i sam w to nie wierzysz. Czy masz jakieś dowody na to jak nazwałeś wykupywanie? Ullricha, Pantaniego Basso Belokiego czy wielu innych też wykupił? Wszyscy jechali na tym samym i wygrał lepszy. Nie popieram jego metod ale był jednym z najlepszych. Musisz jeszcze co nieco łyknąć wiedzy i doświadczenia kolarskiego to może zrozumiesz jak to wszystko hula tak naprawdę.

          • Wojtek Piróg

            15 grudnia 2017, 21:58 o 21:58

            vip Ty nie wiesz co piszesz! Armstrong miał duże wpływy i był jakby ponad innymi. Wynika to może z tego, że wygrał z rakiem i stał się ,,bohaterem" co przełożyło się na fundusze (praktycznie zarządzał drużyną, latał swoim odrzutowcem). Można spokojnie stwierdzić, że miał najlepiej zorganizowany system dopingowy oraz jeszcze bardziej podkręcił doping w kolarstwie (umiejętnie wprowadzał w to młodych kolarzy). Reszta współpracowała z Fuentesem, który był jak supermarket dopingowy i wiemy jak się to skończyło. Podczas gdy tylko Armstrong tak zaawansowanie działał z Ferrarim. Później wpłacał $ na rzecz (jeśli się nie mylę) walki z dopingiem jednej z Agencji (chyba za wpadkę albo jakieś profity). Tyler Hamilton w swojej książce opisywał sytuacje, w której gdy Armstrong wypadał nie do końca pewnie w rywalizacji poinformował o czymś UCI i Hamilton dostał ostrzeżenie odnośnie dopingu. Armstrong, nie wypłacał całego wynagrodzenia pomocnikom, był arogancki, pyszny i chamski. Ten człowiek niszczył i zastraszał większość osób, które mówiły prawdę. Nie ominęło to kobiet! (Wyzywał uczciwą kobietę bardzo nieprzyzwoicie) Zarządzał całym tym grajdołem kolarskim niczym prezydent UCI ( są w raportach informacje, że szefowie UCI ukrywali informacje o wpadkach Lanca). Czy inni mieli takie przywileje? (Ullrich, Pantani, Basso, Beloki) Rywalizował nie tylko na dopingu ale też każdą możliwą metodą nie ważne jaką. Nie powinno być dla niego miejsca w kolarstwie w ogóle.

          • Michas

            16 grudnia 2017, 12:00 o 12:00

            Tak. Mam dowody. Ty też je masz. Sprawdź sklady jego drużyny. A tych kilku ktorych wymieniłeś... cóż, nie każdego da się kupić i nie każdego stać na niezależność zarówno finasowo jak i moralnie; a drużyna ma ograniczony skład więc... 🙂 A co do wiedzy, to startowałem w PP zanim Twoj guru zaczął korzystać zEPO ininnych pochodnych, kortyzonu, testosteronu, hormonu wzrostu oraz stosował transfuzje krwi.

          • vip

            17 grudnia 2017, 15:38 o 15:38

            Kolego Michas, Armstrong nie jest moim guru i nigdy nie był. Jako człowieka nie cenię go w ogóle, co więcej, to raczej przykład tego jak nie należy robić. Sportowo jednak był talentem a Ty oczywiście nie musisz tego zaakceptować.

  2. Un

    15 grudnia 2017, 08:37 o 08:37

    Czysty może nie, ale możliwości tez miel różne nie zapominaj o tym

  3. Michas

    15 grudnia 2017, 15:08 o 15:08

    Armstrong powinien być wykluczony całkowicie z kolarstwa publicznie to że kosztował było bardzo złe Ale jeszcze gorsze to jak zaprzeczał jak kłamał i oszukiwał wszystkich ta jego buta arogancja pycha, oskarżanie innych poniżanie ich, to zwyczajny cham i prostak jako człowiek niegodny współzawodnictwa w sporcie. Wybitny? Przecież ten człowiek zniszczył Tour de France na dekadę. Koksował u siebie jak i swoją drużynę dla własnych celów poza tym wykupywał wszystkich którzy moglii mu zagrozić biorąc ich do Twojej drużyny jako pomagaczy. To z kim miał przegrać skoro konkurencja musiała jeździć za jego kołem? O jakiej moralności mówi ten belgijski pacan?

    • vip

      15 grudnia 2017, 18:21 o 18:21

      Człowieku a czy przed erą Armstronga było inaczej? A czy teraz jest inaczej? Zapomnij że tam gdzie jest kasa liczy się moralność i poszanowanie drugiego. Jeszcze raz powtarzam, nie popieram metod jakie stosował Armstrong ale nie ulega wątpliwości że kolarzem pierwszorzędnym!

      • Michas

        16 grudnia 2017, 00:03 o 00:03

        vip, Ciebie chyba się na glowę sufit spadł? Pierwszorzędny to może być Sagan. Armstrong jest tylko zakompleksionym, zawistnym, fałszywym przeciętniakiem.

        • vip

          17 grudnia 2017, 15:31 o 15:31

          Nie nic mi na głowę nie spadło! A jak Sagana złapią na koksie to nadal będziesz tak uważał? Rozumiem że nie cierpisz Armstronga (tak dla informacji ja też za nim nie przepadam) ale to nie zmieni tego że miał ''zdrowie kolarskie'' Może najpierw przeanalizuj całą jego karierę a potem pisz obiektywne opinie, pozostawiając własne animozje do Armstronga na boku.

  4. P S

    15 grudnia 2017, 17:22 o 17:22

    Można by też zaprosić Ala Capone. Też był wybitny.

    • Romek

      18 grudnia 2017, 09:32 o 09:32

      Nie żyje od 70lat 😛

  5. Wlada

    16 grudnia 2017, 15:21 o 15:21

    Skoro ktoś ośmielił się wpaść na ten pomysł, świadczy o tym, że w tym sporcie nadal rządzą dopingowicze i robią się coraz bardziej bezczelni. To nawet dobrze, bo zyskam 6 wolnych popołudni, chociaż Flandria była moim ulubionym wyścigiem to już nie będzie.Jak bezczelnie nie zdyskwalifikuja Frooma, to mam kolejne popołudnia wolne , co najmniej 42. Same korzyści, szczególnie , że pewnie nie będę odosobniona, zanosi się na to że kolarstwo ponownie wejdzie w okres niebytu w wielu krajach.

  6. acerola

    16 grudnia 2017, 20:53 o 20:53

    Drodzy Panowie. Pisze (mówi) się "wykupował", a nie "wykupywał". Wypowiadacie zaawansowane teorie, a podstawy języka poniżej stopnia bazowego 🙂

    • vip

      17 grudnia 2017, 15:20 o 15:20

      Kolego, po pierwsze nie jest to forum języka polskiego, żeby się czepiać szczegółów. Po drugie radzę najpierw zerknąć do słownika poprawnej polszczyzny i nie mieszać ludziom w głowach. Poprawnie jest wykupywać a nie jak kolega napisał wykupować.

      • Romek

        18 grudnia 2017, 09:38 o 09:38

        Co do formy - masz rację, trafił jak kulą w płot (i jeszcze jaki był przekonany o swojej racji... :)))
        Ale co do poprawiania - nie zgadzam się, piszemy tu po polsku i starajmy się szanować ten język i walczmy z utrwalaniem się błędnych form: jeśli przeczytasz 100 razy "alkohol" czy "wahadło" napisane przez "ch" to sam w końcu zaczynasz się zastanawiać jak to napisać :/
        No i nie warto utrwalać ludziom w głowach obrazu kolarza - tępaka...

        • vip

          18 grudnia 2017, 19:21 o 19:21

          Nie to miałem na myśli, odnośnie niedbania o poprawny język polski na tym forum, wręcz przeciwnie. Trochę niezbyt fortunnie się wyraziłem.

  7. פעטרוס טאָקאַרעק

    16 grudnia 2017, 23:50 o 23:50

    Lans Armstrong niestety był wybitnym kolarzem razem z jego wadami i zaletami. Mroczne czasy kolarstwa były jego złotymi do czasu badań i wpadek. Wszyscy byli zawododowcami i wszyscy mieli swoich lekarzy oraz swoje "metody". Dzisiaj mamy nowych wybitnych kolarzy i ich nowe metody:) Taki jest sport zawodowy czy tego chcemy czy nie.

%d bloggers like this:

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: