Polski Związek Kolarski odpowiada MSiT w sprawie rozliczeń

logo pzkol

Polski Związek Kolarski (PZKol) opublikował kopię pisma przesłanego do Ministerstwa Sportu i Turystyki (MSiT) w sprawie prolongaty terminu złożenia rozliczenia za rok 2017.

W piątek minister Witold Bańka na konferencji prasowej powiedział, że władze PZKol-u zapomniały złożyć rozliczenie za rok 2017 i poinformował, że do ministerstwa wpłynęło pismo z prośbą o czas na uzupełnienie dokumentacji.

Polski Związek Kolarski jako organizacja otrzymująca dotację z ministerstwa musi wydawanie tych środków rozliczyć przed ministerstwem. W razie niewyrażenia zgody przez ministerstwo na przedłużenie terminu, PZKol może być zmuszony do zwrotu całorocznej dotacji. W przypadku Związku mowa tu o około 14 milionach złotych.

W odpowiedzi na słowa ministra na stronie internetowej PZKol-u pojawiły się dzisiaj skany pisma przesłanego do Departamentu Sportu Wyczynowego MSiT w dniu 30 listopada 2017 roku, tj. w ostatnim dniu przesyłania rozliczeń. Dokument jest prośbą o przedłużenie do 8 grudnia terminu złożenia sprawozdania częściowego rocznego za drugie półrocze 2017 i dotyczy sześciu programów finansowania.

Księgowość organizacji zarządzającej kolarstwem w Polsce prośbę motywuje "sytuacją w jakiej znajduje się Związek", podnosząc, że "nieplanowane nieporozumienia i zawirowania w składzie naszych władz mają bezpośredni wpływ na wykonywanie naszej pracy."

PZKol w ostatnich tygodniach nie ma najlepszej passy - spory między działaczami skumulowały się w sprawie audytu, który przeprowadzono wobec działań byłego pracownika Związku. Wprawdzie końcowej wersji nikt nie widział, ale szachy i przepychanki w mediach nt. tego kto co o sprawie wiedział zakończyły się publikacją wywiadu z Piotrem Kosmalą. Ten w rozmowie z portalem "Sportowe Fakty" ujawnił, że audytorzy przyjrzeli się przeszłości jednego z prominentnych działaczy kolarskich i znaleźli dowody nieprawidłowości finansowych i możliwości popełnienia przestępstw seksualnych. Do nadużyć miało dochodzić w ostatnich latach ubiegłej oraz początku tej dekady.

Kosmala zarzucił też obecnemu prezesowi Dariuszowi Banaszkowi brak działania wobec wiedzy o poruszanych w audycie wątkach i niechęć do ujawnienia całego audytu. Banaszek oskarżeniom zaprzeczył i wielokrotnie twierdził, że o wstępnych wynikach dochodzenia nie miał pojęcia.

Cała sprawa już wcześniej trafiła do MSiT, a stamtąd prosto do prokuratury, która obecnie bada sprawę. Póki co nikt nie został aresztowany ani oskarżony.

W zaistniałej sytuacji minister Sportu i Turystyki wezwał władze Związku do złożenia funkcji, wstrzymując finansowanie i grożąc wprowadzeniem zarządu komisarycznego. Do dziś zrezygnowało 8 z 9 członków zarządu Związku. Na stanowisku pozostaje prezes Dariusz Banaszek, który zapowiedział poddanie się ocenie delegatów na Nadzwyczajnym Walnym Zgromadzeniu 22 grudnia, a nie, jak to określił, "na warunkach ministra".

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: