Audyt widmo - prezes Banaszek odpowiada ministrowi Bańce

Dariusz Banaszek nie zamierza podać się do dymisji mimo wezwania ze strony Ministerstwa Sportu i Turystyki (MSiT).

Prezes Polskiego Związku Kolarskiego (PZKol) Dariusz Banaszek oraz trzech innych członków zarządu Związku wydało oświadczenie w odpowiedzi na apel ministra sportu i turystyki o ustąpienie kierownictwa PZKol-u.

Witold Bańka w sobotę wezwał do dymisji cały zarząd PZKol-u, równocześnie stwierdzając, że brak zmian zaowocuje podjęciem kroków mających na celu wprowadzenie do związku zarządu komisarycznego. Decyzja ministra, który wcześniej wstrzymał wypłatę środków ministerialnych dla Związku, jest reakcją na konflikty w łonie PZKol-u, wycofanie się sponsora - firmy CCC - a także zawieszenia finansowania przez PKN Orlen, oraz audyt przeprowadzony w Pruszkowie.

Zarząd PZKol-u już wcześniej postanowił o zwołaniu Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia Delegatów, które zadecyduje o przyszłości obecnych władz. Zjazd delegatów odbyć ma się 22 grudnia.

W udzielonym wczoraj serwisowi "Sportowe Fakty" wywiadzie były wiceprezes Związku Piotr Kosmala ujawnił, że osławiony audyt, który w Związku zlecić miał prezes Banaszek, zawiera dowody na czyny, za którymi stać miała "ważna osoba w środowisku kolarskim" - na tle zarówno finansowym, jak i obyczajowym. Kosmala potwierdził, że chodziło m.in. o "czynności seksualne z podopiecznymi, w tym nieletnimi", gwałt oraz zastraszanie. Swoją decyzję o ujawnieniu bulwersujących wątków zawartych w audycie motywował tym, że prezes Banaszek sprawie nie nadał dalszego ciągu, w tym nie przekazał organom ścigania.

Na reakcję prezesa PZKol-u nie trzeba było długo czekać. Wystosowane w niedzielę rano siedmiopunktowe oświadczenie stwierdza, że decyzja o zwołaniu Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia Delegatów została podjęta "w celu opanowania obecnej sytuacji oraz przeciwstawienia się destabilizacji pracy władz PZKol." Nie jest jednak wyjaśnione na czym polegać ma ta destabilizacja ani kto miałby prace destabilizować.

Podpisani pod oświadczeniem Banaszek, Lucjusz Wasilewski, Marek Kosicki oraz Arkadiusz Jałowski odcinają się od wypowiedzi Piotra Kosmali i zaprzeczają jakoby przedstawiono im "jakiekolwiek wyniki audytu czy dowody na okoliczność nieprawidłowości funkcjonowania organów PZKol obecnej kadencji". Czwórka zaprzecza "posiadaniu jakiejkolwiek wiedzy o faktach tam prezentowanych, stanowiącymi wyłącznie wypowiedzi byłego wiceprezesa Zarządu."

To może dziwić, bo według informacji Rowery.org audyt dotyczyć miał lat poprzednich, a jedynymi osobami, którym przedstawiono wstępne wyniki byli prezes i wiceprezesi, tj. Banaszek, Adam Wadecki i Piotr Kosmala. Sam Banaszek w dniu 16 listopada wydał długie oświadczenie, w którym twierdził, że audyt przerwany został ze względu na "przekroczenie przez prowadzących audyt jego zakresu i nieuprawniona próba kontroli bieżącej działalność Związku bez właściwego umocowania".

Banaszek, Jałowski, Kosicki i Wasilewski podkreślają, że nie naruszyli prawa, statutu Związku ani jego wewnętrznych regulacji, których złamanie mogłoby upoważnić ministra do zawieszenia władz Związku i wprowadzenia komisarza. Dodatkowo stwierdzają, że MSiT nie przekazało do Związku żadnych materiałów świadczących o nieprawidłowościach w Związku w tej i poprzedniej kadencji.

Oświadczenia nie podpisali Rafał Jurkowlaniec, Franciszek Harbacewicz, Adam Wadecki, Piotr Kosmala oraz Tadeusz Jasionek - pozostała piątka zasiadająca w zarządzie PZKol-u.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

2 Comments

  1. undef

    26 listopada 2017, 20:27 o 20:27

    ale cyrk, wstydu nie maja

    • Romek

      28 listopada 2017, 13:40 o 13:40

      Zrozumiałeś coś z tego bełkotu? Serio? :))

%d bloggers like this:

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: