Benat Intxausti: "Chcę odpłacić się Sky za zaufanie"

Beñat Intxausti

Przez ostatnie dwa lata Benat Inxausti (Team Sky) zaliczył zaledwie 18 dni wyścigowych. Hiszpan ma nadzieję, że mononukleoza została już w pełni wyleczona i pozwoli mu się przygotować do kolejnego sezonu.

Inxausti rozpoczął swoją przygodę w Team Sky od 3. miejsca w  Volta a la Comunitat Valenciana 2016, jednak później zaczęły się jego problemy z mononukleozą. Próbował powrócić w trakcie sezonu, ale forma była daleka od oczekiwań dyrektorów sportowych. Kolejna próba powrotu została podjęta w tym roku na Clasica San Sebastian, ale Bask tego wyścigu nie ukończył. Następnie stanął na starcie Tour of Guangxi, ale już na drugim etapie musiał się wycofać.

Czuję się lepiej teraz. Odpoczywałem w domu od momentu powrotu z Chin i czuję się dobrze. W Chinach cierpiałem bardziej, niż przewidywałem. Mam nadzieję, że będę mógł trenować na 100%. Jeśli zdrowie dopisze, to wszystko pójdzie dobrze

- tłumaczył Inxausti na łamach dziennika "AS".

Z medycznego punktu widzenia jestem zdrowy, ale czasami są rzeczy, których nie można przewidzieć, dlatego moje ciało źle reagowało na wyścigach. W tym roku wszystko szło dobrze na treningach, ale w pewnych momentach przebyta choroba dawała o sobie znać. Dlatego muszę zachować ostrożność.

Mimo takiej sytuacji Team Sky zdecydował się dać jeszcze jedną szansę Inxaustiemu. Bask będzie miał okazję udowodnić, że zasługuje na zaufanie, którym obdarzyła go ekipa.

Pewność siebie, którą dał mi zespół była fundamentem mojego spokoju. To było najlepsze lekarstwo. Wszyscy - obsługa, dyrektorzy, lekarze, zawodnicy - wspierali mnie. Jestem im bardzo wdzięczny. Chcę im się za to odpłacić

- dodał Bask.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: